Niewidomi – jak się pisze na komputerze „po drugiej stronie lustra”?

Autor: | Data: 02 wrz 2012 10:13

Alfabet Braille’a – alfabet umożliwiający zapisywanie i odczytywanie tekstów osobom niewidomym.

Stworzony przez Louisa Braille’a, który w wyniku wypadku oślepł w dzieciństwie. Oparty jest na wojskowym systemie umożliwiającym odczytywanie rozkazów bez użycia światła. Jest jednym z pierwszych przykładów technologii asystujących.

Podstawą, z której wyprowadza się cały system Braille’a jest sześciopunkt nazywany znakiem tworzącym. System składa się ze znaków będących kombinacją sześciu wypukłych punktów ułożonych w dwóch kolumnach po trzy punkty w każdej. Lewa kolumna zawiera umownie oznaczone punkty: 1,2,3, zaś prawą stanowią punkty: 4,5,6. Wzajemna kombinacja i rozmieszczenie punktów daje możliwość zapisu sześćdziesięciu trzech znaków. W brajlu można zapisać wszystko – istnieje kilka uzupełniających systemów zapisu brajlowskiego – notacje: matematyczna, chemiczna, fizyczna i muzyczna. W niektórych zapisach stosuje się brajl ośmiopunktowy.

Osoby niewidzące to osoby, które nie widzą od urodzenia i nazywane są osobami niewidomymi. Osoby, które straciły wzrok w trakcie swojego życia z różnych przyczyn nazywają się osobami ociemniałymi, ale mówi się o tych ludziach, że są niewidomi. Osoby niewidome posługują się alfabetem „Braille’a”, którego uczą się od dzieciństwa w szkole, tak jak widzące dzieci uczą się pisać i czytać w tym samym wieku. Alfabet dla osób niewidzących to pojedyncze wypukłe znaki zastępujące litery używane przez osoby widzące i nazywa się alfabetem „Braille’a”. Jestem osobą ociemniałą i nie używam alfabetu Braille’a z powodu twardego naskórka na opuszkach palców. Dzieci mają bardzo delikatną powłokę skórną na opuszkach palców i jest im łatwiej dotykiem rozpoznać wypukłości wytłoczonych znaków znajdujące się na wydrukowanych kartkach papieru alfabetem dla niewidomych. Alfabetem Braille’a oznacza się jedną lub dwie strony sztywnej kartki papieru a wszystko zależy od wykonawcy wydruku lub zamówienia. Czytać można zadrukowane jednostronnie lub dwustronnie kartki papieru.

Powszechnie wiadomo, że osoby niewidome nie będą wykonywać takich samych prac zawodowych, jak osoby widzące. Dłonie osób ociemniałych, które kiedyś pracowały zawodowo są bardziej zniszczone niż dłonie osób niewidomych, które takich prac nie wykonywały. Zniszczone dłonie, to znacząca trudność w nauce i posługiwaniu się pismem dla niewidomych przez osoby ociemniałe.

Samodzielnie prowadzę korespondencję papierową i polega to na wydrukowaniu na kartce papieru tekstu, który wcześniej napisałem z pomocą komputera i programu „MS OFFICE”. W sieci posługuję się komputerem ze specjalistycznym oprogramowaniem dla osób niewidzących, który także pomaga pisać. Mój PC wyposażony jest w oprogramowanie tak jak komputer powszechnie używany przez osoby widzące. Dodatkowo mój PC posiada program, „Expressivo”, czyli syntezator mowy „Iwona” i „Jacek”. „Iwona” czyta informacje zapisane w „MS OFFICE” i znajdujące się na przeglądanych i stronach WWW w sieci. „Jacek” czyta informacje na komunikatorze „skype” i godzinę. Drugim programem jest, „Window-eyes”, czyli czytnik ekranowy, czytający z wiązki sygnałowej wchodzącej do monitora. Mój komputer posiada monitor, ale z niego nie korzystam, ponieważ sygnał jest czytany z wiązki wchodzącej, – dlatego monitor podłączony do mojego komputera jest wyłączony. Używam dwóch przeglądarek internetowych: „Internet Explorer” oraz „Firefox” dla oprogramowania specjalistycznego, jakiego używam. Doskonałą wyszukiwarką jest „Internet Explorer”, ponieważ otwiera automatycznie wszystkie zamknięte linki a „Firefox” tego nie robi. Jeżeli wchodzę na często używaną stronę www to rozpoznaję czy strona jest otworzona w całości czy też nie po komunikacie syntezatora. Przykładowo, kiedy jestem na stronie www i jest ona otworzona prawidłowo otrzymuję informację np. „osiemdziesiąt linków”, kiedy jest otworzona niekompletnie to syntezator informuje: „trzydzieści linków” i wtedy włączam klawisz F5 „odśwież stronę”. Oczywiście w zależności od strony, na jakiej się znajduję słyszę też informacje, że linków jest, np. 700 a linki, na których już byłem syntezator określa: „link odwiedzony”. Linki, w które trzeba kliknąć żeby je otworzyć ja mam automatycznie otworzone, czego nie mam, kiedy używam wyszukiwarki internetowej, „Firefox”. Gdy używam, „Firefoxa”, otrzymuję informację o linkach np. 360. Gdybym używał „Explorer’a”, to z tej samej strony otrzymałbym komunikat: 700 linków.

Pewne „skróty klawiszowe” pozwalają czytać wszystkie informacje znajdujące się na monitorze, ale wtedy jest chaos informacyjny o tym, co się znajduje na ekranie. Widzący na monitorze ma otwarte kilka kart a ja mam otwartą tylko jedną lub dwie. Syntezator czyta kartę, na której się aktualnie znajduję. W innym przypadku czytałby wszystko, co jest napisane na monitorze. Żeby przeczytać wszystko co jest widoczne na monitorze muszę równocześnie nacisnąć jednocześnie Ctrl i Shift oraz W. Syntezator czyta znaki w poziomie od lewej do prawej i od góry do dołu, czyli tak jakbyś czytał stronę książki. Otrzymuję informacje czytane od lewej do prawej w jednej poziomej linii czytania. Jeżeli możesz sobie wyobrazić, to nie mam lewej czy prawej albo środka strony tylko jedną od góry do dołu. Gdy znajduję się na wysokości np. 1/3 strony to nie wiem, co się dzieje pod linią lub nad linią czytanego przez syntezator tekstu. Żeby sprawdzić, co się dzieje, to poruszam się tabulatorem lub strzałką w górę albo w dół w zależności gdzie chcę się znaleźć.

Klawiatura do pisania dla osób niewidzących może być z klawiszami „Braille’a” lub taka, jak piszą osoby widzące. Używam klawiatury bez znaków dla osób niewidzących i jedynie mam oznaczone wypukłymi nalepkami klawisze z literami F i J oraz cyframi 5 i 0. Pozostałe klawisze mają delikatne chropowate wypukłości a klawisz „enter” jest większy od pozostałych i prostokątny. To, co jest widoczne na monitorze i wymaga przez osobę widzącą kliknięcia myszką, w celu rozpoczęcia czynności operacji – u mnie odbywa się inaczej. Żebym rozpoczął te działania na moim komputerze to muszę wejść w tzw. skróty klawiszowe, ponieważ są tam schowane dostępne dla niewidzącego czynności a jest tych skrótów ok. 200. Gdy potrzebuję np. coś skopiować, to muszę wejść w odpowiednie skróty klawiszowe i wykonać te same czynności, co osoba widząca. Ponownie muszę wejść w skróty klawiszowe, żeby wykonać inną czynność. Żeby wejść na pulpit muszę nacisnąć klawisz Start następnie równocześnie muszę nacisnąć klawisze Alt i M. Wykorzystywanie wszystkich czynności w komputerze jest pracochłonne i wymaga pamiętania jak korzystać ze skrótów klawiszowych. W prawej dolnej stronie klawiatury znajduje się układ numeryczny, który po włączeniu na stronie WWW F7 jest wykorzystywany także, jako czynności niewidocznej myszki, gdy znajduję się w sieci. Num Lock zamienia numeryczny układ na układ poruszania się myszy. Klawisz znajdujący się w prawym górnym rogu „minus” zamienia włączony wówczas kursor na wskaźnik myszy a liczby od 7 do gwiazdki pomagają poruszać się po stronie, w której obecnie jestem. Lewy przycisk myszy to klawisz / a prawy przycisk myszy to *. Pracując z klawiszową myszką muszę czasami wykonywać różne „kombinacje alpejskie”, które pomogą skutecznie wykorzystać „moją mysz”, żeby kliknąć w potrzebny punkt. Używając „mojej myszki” poruszam się klawiszami numerycznymi od lewej do prawego dołu i od prawej góry do lewego dołu.

Teraz przedstawię, jak piszę na stronach www i w programie „MS OFFICE”. Żeby zacząć pisać na stronie internetowej muszę odnaleźć tzw. „pole edycji” a kiedy je odnajdę to muszę nacisnąć klawisz „enter” i wchodzę w to pole. Po wejściu w pole edycji mogę zacząć pisać i po zakończeniu wysyłam napisany tekst po ponownym puknięciu w klawisz „enter”. Inaczej jest z pocztą e – mail, tu też jest „pole edycji” ustawiające się automatycznie. Po zakończeniu pisania przesuwam się tabulatorem do miejsca, gdzie jest link: „wyślij”.  Klawiszem „enter” zatwierdzam ten link i w ten sposób wysyłam wiadomość. Żeby usunąć niepotrzebne wiadomości muszę je zaznaczyć i w odpowiednie pole klikam „enterem” a żeby odblokować po tej czynności „enter” muszę nacisnąć jednocześnie Ctrl i Shift i literę A – wtedy mogą dalej działać na poczcie. Program dla niewidzących ma tę zaletę, że logując się na pocztę mailową nie pchają się żadne reklamy, bo program dla niewidomych nie przepuszcza reklam. Reklamy znajdują się tylko takie, które znajdują się na danej stronie. Kiedy tworzę dokument w programie, „MS OFFICE” to znajduję się od razu w „polu edycji” i za pomocą skrótów klawiszowych w zależności od potrzeby ustalam rodzaj czcionki, akapity, wcięcia, kursywę lub pogrubienie etc.

Gdy używam pewnych czynności stale, to wykonywanie tych czynności nie jest karkołomne, ale kiedy to robię sporadycznie, to muszę sięgać do komputera i poszukać pomocnych informacji jak mam postępować w odpowiednim momencie – takie informacje znajdują się w pamięci komputera. Codziennie za każdym razem, kiedy komputer jest włączany otrzymuję tzw. „Porada d”, czyli krótkie informacje o różnych skrótach klawiszowych i ich zastosowaniu. Codziennie są to inne informacje z zainstalowanej w komputerze bazy informacji. Cóż, wielokrotność powtarzanych czynności czyni mistrzem a mnie do niego daleko.

Na klawiaturze piszę z pamięci a po każdym stuknięciu w klawisz dostaję komunikat syntezatora, który klawisz został użyty lub jakie są w nim skróty. Po każdym napisanym wyrazie stawiam interpunkcję lub spację a wtedy syntezator odczytuje napisany wyraz. Komputer czyta wszystkie wyrazy zapisane w słowniku a te, które się w nim nie znajdują czyta po literce. Nietypowe nazwiska lub wyrazy mogę sam wpisać do słownika i wtedy komputer je odczytuje normalnie. Błędy polegające na braku znaków” ą, ć, ż, ź, ł, ó, ś, ń syntezator odczytuje po „polskiemu”, czyli bez zmiękczeń. Program pomagający pisać ma zaletę, która polega na tym, że źle napisany wyraz lub nieprawidłowa stylistyka jest rozpoznawana przez program i wtedy dostaję komunikat: „tak inteligentny cofa autoakcję”. Po takiej informacji sprawdzam czy jest błąd wyrazowy czy też stylistyka a robię to za pomocą skrótu klawiszowego, który umożliwia czytanie całego tekstu od początku do końca. Po zakończeniu pisania klawiszem F7 sprawdzam błędy i jak takie są, to dostaję komunikat syntezatora gdzie i co jest błędnie napisane. Odnaleziony błąd jest opisany gdzie i co to za błąd a błędny wyraz jest literowany tak jak ten, który ma być prawidłowy – pewnie chodzi o szybkie zauważenie błędnej litery. Zdarza się, że zapomnę o włączonych dużych literach. Gdy zauważę, że taki błąd popełniłem, to mam bardzo nudną robotę i pracochłonną. Wracam po jednym wyrazie i w środku tego wyrazu zamieniam literkę na małą. Kiedy okazuję się, że wyraz jest napisany dużymi literami, to mała litera w środku nie pozwala syntezatorowi czytać płynnie wyrazu a jedynie może literować i wtedy wiem o nieprawidłowo napisanym wyrazie. Komputer nie informuje mnie, jakie litery są użyte w wyrazie – duże czy małe. Tak długo sprawdzam, aż ustalę, że wszystko jest Oki, ale czasami to tylko mnie się wydaje, że jest Oki.

Napisany tekst może być zapisany automatycznie przez komputer, ale ja ze względu na utratę danych zapisuję ten tekst ręcznie. Zapisanie tego tekstu polega na tym, że naciskam F12 i „enter”. Po prawej i lewej stronie spacji znajdują się klawisze umożliwiające czynności związane z szerszym używaniem komputera. Wiele czynności wykonuję odruchowo a używając klawiszy nie pamiętam ich nazw. Na pulpicie mam zainstalowane kilkadziesiąt ikon. Po pulpicie poruszam się z pomocą literek, bo kiedy klikam literkę „D” to syntezator mówi, jaki dokument lub skrót pod tą literką się znajduje.

Zazdroszczę Niewidomym dzieciakom, że szaleją na komputerze, ale ja jestem daleko za nimi, bo one są dziećmi a ja dojrzałym facetem. Jeżeli mogę, to korzystam z pomocy osób widzących przy niektórych operacjach na komputerze, bo zanim bym sam zrobił to doczekałbym emerytury. Jak pomocy nie mam, to siedzę i dłubię na zasadzie prób i błędów. Jakich słów wtedy używam, to czytelnikowi oszczędzę ich słuchania, ale kilka rzucę: „srączek bączek”, „krowi zad”.

Oczywiście używam drukarki i skanera a w „skrótach klawiszowych” znajduję wszystkie komunikaty potrzebne do obsługi drukarki i skanera. Wysyłanie obrazów czy też napisanego tekstu pocztą e – mail jest proste. Oczywiście obrazu nie widzę i komputer komunikuje te obrazy, jako” „JPG”, „PDF” itp. a więc do odczytywania obrazu i obejrzenia, co na nim się znajduje potrzebny jest wzrok.

Reasumując, pomimo pracochłonnej pracy na komputerze uważam, że jest doskonałym urządzeniem dla osób niewidomych umożliwiający wszechstronny kontakt z innymi użytkownikami sieci. Najgorszą rzeczą, jaka może się przytrafić podczas używania komputera to, jak ja to nazywam komputer „staje dęba” i wtedy tracę nad nim kontrolę, bo milknie syntezator mowy. Wtedy pozostaje tylko wyłączenie awaryjne za pomocą przycisku „Power”, lub z pamięci skrótem klawiszowym – trzeba otworzyć Start i równocześnie muszę nacisnąć F4 i Alt. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu komputera ustawienia syntezatora powracają i jest wszystko ok. Po zakończeniu używania komputera wyłączam komputer za pomocą klawiszy, czyli używam „skrótów klawiszowych”. Jeżeli chcę wejść do programów znajdujących się w komputerze to naciskam Start po lewej stronie i strzałką w dół szukam odpowiedniego miejsca gdzie są programy i Enterem wchodzę do środka i dalej grzebię jak w zepsutym  samochodzie.

Zamiast kartek do prowadzenia notatek używam dyktafonu cyfrowego z 5 plikami ponadto jest plik muzyczny i plik z instrukcjami.

Myślę, że przybliżyłem obsługę komputera przez osoby niewidzące a ograniczyłem się do skrótowych informacji, bo nie znam się na informatyce a inne wiadomości mogłyby czytelnika zanudzić.

Ciekawe, jak oceniacie to co napisałem, jako laik w dziedzinie informatyki? Może nie zrobiłem większego chaosu, niż jest w świecie i pamiętajcie, że przyjdzie następny 8 dzień i powstanie nowy Facebook, na którym jestem.

Tekst zapisany alfabetem Braila.

9 Responses to Niewidomi – jak się pisze na komputerze „po drugiej stronie lustra”?

  1. Niewidomi pewnie sobie świetnie radzą.
    Ci, którzy od wczesnego wieku (albo od zawsze) nie widzą, na pewno maja opanowane umiejetności, zachowania, niezbedne do funkcjonowania, zastanawiam się i uwazam, że o wiele tragiczniejsze jest, gdy ktos traci nagle wzrok, po wielu latach zycia…ciężko jest uczyc się języka niewidomych i…w ogole poruszania się po zyciu :(

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • avatar Andrzej Adamiak pisze:

      Trudno się pogodzić z utratą wzroku i akceptacją nowej sytuacji, ale wszystko zależy od zachowań ludzi, którzy mnie otaczają.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  2. avatar Kasia Leja pisze:

    Podziwiam osoby niewidome, są to dla mnie niezwykli ludzie, którzy nie załamują się pomimo swojego upośledzonego wzroku, dążą do celu, ciągle uczą się czegoś nowego, a tym samym nie chcą w niczym odbiegać od osób w pełni zdrowych fizycznie. Ich pisanie na komputerze jest dla mnie bardzo skomplikowane, wymaga odpowiednich programów, nalepek na przyciski, i wiele innych czynności. Na koniec dodam, że osoby niewidome czasem w życiu radzą sobie lepiej od tych którzy widzą.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • avatar Andrzej Adamiak pisze:

      Środowisko osób niewidzących jak i środowisko osób widzących jest zróżnicowane i w obu tych środowiskach można spotkać gamoni jak i super bystrych ludzi. Życie bez wzroku to kwestia poznawania nowych sytuacji jak i rzeczy, które można spotkać na swojej drodze i nie zawsze są one dla mnie przyjemne. Kiedy się po coś nachylam to muszę pamiętać, żeby powrócić do pozycji pionu tą samą drogą, bo inaczej mogę przyrżnąć głową w coś co się znajduje ode mnie kilka centymetrów dalej.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  3. Jestem bardzo ciekawa. Ale taki komputer byłby na prawdę bardzo przydatną rzeczą dla wszystkich niewidomych. W końcu ludzie niewidomi to są też ludzie,którzy chcieli by używać tych samych rzeczy co ludzie zdrowi.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • avatar Andrzej Adamiak pisze:

      Pewnie żeby chcieli, ale nowoczesna technologia jeszcze nie pozwala na dorównanie osobom widzącym. Najbardziej bym chciał żeby medycyna posunęła się ostro do przodu i żeby lekarze nauczyli się przyszywać nerwy do mózgu, bo jedną z przyczyn utraty wzroku jest jaskra spowodowana martwicą nerwu wzrokowego. Pomarzyć dobra rzecz…

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  4. [...] do pozycji, że „:)” jest tylko znakiem. Jak poruszam się komputerem w sieci opisałem w swoim tekście. Na początku października przy moich postach pokazał się przycisk” [...]

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  5. avatar Rafał pisze:

    Akurat jestem osobą słabo widzącą ale dostrzegam wszelkie problemy osób niewidomych gdyż wiem że wcześniej czy później mnie to czeka. Powiem tak wiele serwisów nas dyskryminuje. Facebook jest jednym z przykładów bo myślę że po portalu społecznościowym nasza klasa równie ciężko będzie się poruszać osobom z dysfunkcją wzroku. Ja ze wspomnianego portalu z kasowałem konto bo coraz ciężej mi jako osobie słabo widzącej się po nim poruszało. Musimy apelować do administratorów takich stron o to by za czeli wprowadzać systemy wygodne dla niewidomych i słabo widzących oraz tworzyć strony tak aby programy mówiące te darmowe jak i te płatne je odczytywały. Pozdrawiam

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>