W Polsce jest zarejestrowanych ok 2 mln małych i średnich firm (tzw. MŚP). Co tydzień otwiera się kolejne 6 tysięcy nowych i to jest dobra wiadomość. Zła jest taka, że co tydzień zamyka się także ok 5 tysięcy z nich. Firmy z sektora MŚP odpowiedzialne są za 80% miejsc pracy w naszym kraju, a ich udział w tworzeniu PKB (Produkt Krajowy Brutto) wynosi 67% – to dużo – bardzo dużo. Dzięki tym firmom nasza gospodarka funkcjonuje – to jest jej największa wartość.

Jak małe i średnie firmy w Polsce nie konkurują o klienta.

W obecnym świecie i globalnej gospodarce to głównie technologia stanowi o uzyskaniu przewagi nad konkurencją. Te same małe i średnie firmy, które są podstawą naszej gospodarki są w średniowieczu jeżeli chodzi o wykorzystanie nawet najprostszych technologii. Nie mówimy tu o czymś bardzo wyszukanym ale o podstawowych narzędziach komunikacji z klientem i prezentacji swojej oferty. Ponad połowa z tych firm nie ma nawet strony internetowej, a znacząca większość na stronie Internetowej podaje numer telefonu komórkowego jako jedyną formę kontaktu. Komunikacja za pomocą poczty e-mail wygląda jeszcze gorzej bo właściciele tych firm w większości deklarują, że z poczty korzystają sporadycznie – jeden raz w tygodniu. Siedząc w dużym mieście i pracując w firmie technologicznej wydaje nam się, że e-mail to coś naturalnego – standard, bez którego nie można się obejść. Jak się jednak okazuje nie wszyscy mają takie zdanie.

Co się dzieje jak klient zainteresowany skorzystaniem z ich usług pisze do nich wiadomość e-mail? Klient nie otrzymuje odpowiedzi przez kilka dni, a w tym czasie znajduje już inną firmę, z którą jakimś cudem udało mu się skontaktować bo akurat ktoś odebrał komórkę. Co się dzieje jak klient dzwoni na nasz numer komórkowy i słyszy komunikat “abonent poza zasięgiem” lub “zostaw wiadomość na poczcie głosowej”? Klient mając w świadomości, że firma podająca numer komórkowy na swojej stronie jest jakąś małą firmą „wirtualną”, bez biura, niestabilną itd. zakłada, że ta firma chyba już nie istnieje – szuka więc innej firmy.

Niektórzy właściciele firm twierdzą, że oni mają klientów wyłącznie „z polecenia”. Ciekawe czy zdają oni sobie sprawę, że 78% osób zanim skorzysta z usług jakiejś firmy szuka informacji na jej temat w Internecie? Ciekawe ilu klientów “z polecenia” widząc, że jakiejś firmy nie ma w Internecie lub co gorsza jest ale w rozsypce jednak rezygnuje z kontaktu z nią. Ciekawe, czy właściciele tych firm zdają sobie sprawę, że obecnie już 54% zleceń dla małych i średnich firm w Polsce pochodzi z Internetu?

Miałem kiedyś bardzo ciekawe spotkanie z Klientem, któremu chciałem zaoferować nasz pakiet firma.fachowcy.pl – firma z branży budowlanej. Klienta dla ułatwienia nazwijmy Pan Henryk. Oczywiście zaczęło się od tego, że ten cały Internet to ściema i nic nie działa … bo Pan Henryk wydaje od kilku miesięcy 600 zł miesięcznie na reklamę w Google ale nikt jeszcze do niego z tej reklamy nie zadzwonił. Weszliśmy więc z Panem Henrykiem do Google, wpisaliśmy jedną z fraz, na które miał wykupioną reklamę i rzeczywiście reklama jego firmy wyświetliła się jako jedna z pierwszych w wyszukiwarce. Przygotowałem się wcześniej do tego spotkania więc poprosiłem Pana Henryka, żeby kliknął w swoją reklamę – zrobił to bardzo niechętnie dodając komentarz, że za każde kliknięcie to on płaci 30 gr – powiedziałem, że niech kliknie, a ja mu oddam. Pan Henryk kliknął w reklamę i uśmiech pojawił się na jego twarzy “(…) no niech pan patrzy. Ładna strona? Prawda.”. Strona rzeczywiście nie była tragiczna – ładne zdjęcia, jakieś opisy – dla laika wyglądała rzeczywiście poprawnie. Poprosiłem Pana Henryka, żeby teraz zachował się jak jego potencjalny klient, któremu też spodobała się jego strona i postanawia się z jego firmą skontaktować. Po chwili nerwowego klikania Pan Henryk powiedział “(…) kur…a”. Okazało się, że na stronie zapomnieli wpisać jakiegokolwiek kontaktu do swojej firmy. Stronę oczywiście robił student za 1 tys. zł no i skąd niby miał wiedzieć, że kontakt do firmy jest czymś koniecznym na stronie – przecież na politechnice tego nie uczą.

Są też oczywiście i inni klienci, którzy są ekspertami od tworzenia stron www i znają się na feng shui – tacy klienci zazwyczaj tracą kilka miesięcy na pracę z agencją interaktywną i forsują swoje bezsensowne teorie bo przecież są ekspertami od tworzenia stron Internetowych. Na koniec tej bezsensownej walki z góry skazanej na porażkę powstaje nie to pies ni to kot – połączenie rozbuchanego ego właściciela firmy z kolejnymi kompromisami ze strony firmy realizującej stronę. Tego typu dzieła najczęściej lądują na fanpejdżu: Grafik płakał jak projektował.

Firmowa strona internetowa nie musi być dziełem sztuki – zazwyczaj takie dzieło sztuki zrobione przez grafika jest tak “ciężkie”, strona ładuje się zbyt długo, jest przeładowana informacjami i mówiąc wprost – przytłacza potencjalnego klienta … a ten rezygnuje i szuka dalej. Tworząc stronę absolutnie trzeba zachować balans pomiędzy zachowaniem jej indywidualnego charakteru, a użytecznością. Dobra strona internetowa powinna być jak spotkanie z handlowcem danej firmy. Tak samo jak handlowiec wchodzi do nas na spotkanie najpierw liczy się pierwsze wrażenie, które na nas zrobi. W wypadku handlowca jest to jego ubiór, a w wypadku strony www jest to zazwyczaj ładne zdjęcie lub grafika która wyświetla się zaraz po wejściu na stronę – ma zrobić wrażenie – dobre pierwsze wrażenie. Potem handlowiec mówi nam czym zajmuje się jego firma – najczęściej w jednym zdaniu uwzględniając od razu przewagi konkurencyjne. Potem opowiada dalej i przedstawia ofertę – zazwyczaj jakoś ją grupując, żeby było to łatwostrawne dla słuchającego – ciekawa historia. Jest też przygotowany na pytania od Klienta np. o referencje, czy przykładowe realizacje – to na stronie są zakładki w menu – główne pytania jakie może zadać Klient podczas “spotkania” – nie może być ich jednak zbyt dużo. Jak już handlowiec / strona przekonała potencjalnego Klienta, że mamy produkt który on musi mieć to wtedy trzeba dać mu umowę do podpisu – „dopiąć deal”, a w ramach strony internetowej trzeba dać klientowi wszystkie niezbędne narzędzia kontaktu z naszą firmą.

Są dwa typy klientów – jedni wolą napisać, a drudzy wolą zadzwonić. Dla tych co wolą napisać musi na stronie być dostępny formularz kontaktu oraz podany adres e-mail – to jest niezbędne minimum. Dla tych co wolą zadzwonić musi być numer telefonu. Ja rozumiem, że telefon komórkowy mamy zawsze przy sobie ale jak klient widzi numer komórkowy na naszej stronie www to od razu wyobraża sobie jakąś małą, wirtualną firemkę, która nawet nie ma biura – dzisiaj jest, a jutro może jej nie być. Są też tacy co podają kilka numerów telefonów na swojej stronie, żeby się pochwalić, że mają dużo więc są dużą firmą. Rekordzista jakiego widziałem to zakład pogrzebowy w Warszawie na ul. Powązkowskiej, który podaje 6 numerów telefonów – dwa stacjonarne i 4 komórkowe – drogi kliencie musisz metodą prób i błędów się do nas dodzwonić, na któryś z podanych numerów – życzymy powodzenia.

Mamy rok 2014 i telefon stacjonarny to już nie musi być jakiś grat, który stoi u nas na biurku w firmie – obecnie telefon stacjonarny to może być aplikacja, którą mamy wgraną na nasz telefon i odbieramy na niej rozmowy tak jak na zwyczajnym telefonie. Klient ma wrażenie, że dzwoni do nas do biura, a my siedzimy sobie w kawiarni lub na plaży w Hiszpanii. Co więcej – taki numer telefonu ma możliwość skierowania rozmowy do pracownika naszej firmy, który akurat jest dostępny, a jak nikt nie jest dostępny pod stacjonarnym to przekierować rozmowę na komórkę. To są inteligentne algorytmy – wszystko w taki sposób, żeby nasz potencjalny klient zawsze dodzwonił się do naszej firmy. Wszystko po to, żebyśmy nie stracili żadnego potencjalnego klienta!

Co zrobić, żeby 70% wydatków firmy na reklamę w Internecie nie było wyrzucane w błoto?
Fachowcy.pl Ventures S.A. od 2008 roku świadczą usługi w zakresie optymalizacji pozyskania zleceń dla firm z Internetu (w zasadzie to nasza spółka zależna WAY2TRAFFIC Polska S.A. gdzie posiadamy ponad 74% udziałów). Naszymi klientami były głównie duże firmy takie jak banki i firmy ubezpieczeniowe z budżetami na reklamę w Internecie wynoszącymi od kilku do kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Te firmy chcą bardziej efektywnie pozyskiwać zlecenia – uzyskują przewagę nad konkurencją dzięki naszej technologii.

Dwa lata temu stwierdziliśmy, że chcemy nasza technologię dać małym i średnim firmom w Polsce w taki sposób, żeby one także mogły bardziej efektywnie pozyskiwać zlecenia z Internetu. Okazało się to niemożliwe…

Dlaczego? Bo małe i średnie firmy w Polsce nie są gotowe na pozyskanie zleceń z Internetu. Dlaczego? Bo 50% z nich nie ma nawet strony internetowej, a 92% z tych którzy te strony mają nie ma ich dostosowanych do urządzeń mobilnych. Biorąc pod uwagę, że ponad połowa wyszukań związanych z ofertą małych i średnich firm w Polsce robiona jest z urządzeń mobilnych (telefony, tablety) to posiadanie takiej strony ma bardzo duże znaczenie.

Oferta pakietowa dla małych i średnich firm w zakresie pozyskania zleceń z Internetu.

Dlatego stworzyliśmy dla małych i średnich firm w Polsce usługę pakietową w zakresie pozyskania zleceń z Internetu. W ramach naszej oferty po pierwsze (1) dbamy o to, żeby firma była widoczna w sieci – nie tylko w wyszukiwarkach ale także katalogach i na mapach – wszędzie tam gdzie są potencjalni klienci, wszędzie tam gdzie można być obecnym w Internecie za darmo. Po drugie (2) dbamy o to, żeby firma miała profesjonalną stronę, która optymalnie wyświetla się na telefonach, tabletach i zwyczajnych komputerach. Na koniec (3) oczywiście dostarczamy wszystkie niezbędne usługi kontaktu klienta z firmą. Dajemy wirtualny numer telefonu stacjonarnego z przyjazną obsługą połączeń, gotowymi nagraniami lektora i przemyślaną strukturą zarządzania połączeniami. Dajemy oczywiście pocztę e-mail w domenie klienta jako standard ale dodatkowo dajemy także możliwość porozmawiania na żywo z pracownikiem danej firmy wprost ze strony Internetowej – czyli usługę LiveChat. Do tej pory ta usługa była zarezerwowana tylko dla dużych firm – zresztą tak samo jak wirtualny numer telefonu stacjonarnego z przyjazną obsługą połączeń. My obydwie te usługi oferujemy w taki sposób, że mała firma nie musi mieć call center, a wystarczy, że ma w telefonie jedną aplikację – w której odbiera telefony stacjonarne i odpisuje na wiadomości z LiveChat od swoich klientów.

Jak pisałem na początku usługi te dostępne są w pakietach – dokładnie w czterech pakietach: niebieski, srebrny, złoty i platynowy. Cały zestaw tego co opisałem powyżej jest dostępny w pakiecie złotym za jedyne 248 zł / miesięcznie. Dlaczego trzeba płacić miesięcznie? Bo obecność firmy w Internecie to proces ciągły. Internet się zmienia każdego dnia. Ktoś musi na bieżąco dbać o to, żeby obecność naszej firmy w Internecie była optymalizowana. Ktoś musi cały czas trzymać rękę na pulsie nowoczesnych technologii i wykorzystywać je do uzyskania przewagi nad konkurencją. Pozyskanie zleceń z internetu to proces ciągły – ciągle chcemy je dostawać. Duże firmy normalnie zatrudniają całe działy lub wynajmują agencje, które odpowiadają za ich obecność w Internecie. Taka przyjemność kosztuje od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych miesięcznie bo w ramach obecności firmy w Internecie potrzebnych jest wiele różnych kompetencji – zaczynając od programowania, przez grafikę, architekturę danych i użyteczność (ang. usability), optymalizację pod wyszukiwarki, marketing online, sieci afiliacyjne i remarketing, po sieci społecznościowe i bezpieczeństwo. Oczywiście może się trafić jeden student politechniki, który za 1 tys. zł zrobi nam stronę i będzie miał te wszystkie kompetencje … ale tak samo prawdopodobna jest wygrana w LOTTO.

Naszym celem jest standaryzacja usług obecności firmy w Internecie.
Naszym celem „na koniec dnia” jest takie wystandaryzowanie wszystkich usług związanych z obecnością firmy w Internecie, żeby firma która jest naszym Klientem mogła załatwić wszystko w jednym miejscu kontaktując się z naszym Działem Obsługi Klienta. Chcemy dokładnie tak samo wystandaryzować te wszystkie usługi jak obecnie wystandaryzowane są usługi bankowe i telekomunikacyjne – jak chcemy zrobić przelew to albo dzwonimy do banku albo logujemy się do naszego konta internetowego i wybieramy odpowiednią opcję. Dokładnie tak samo jest w Fachowcy.pl Ventures S.A. – jak nasz Klient myśli o czymkolwiek związanym z Internetem to dzwoni do nas albo wprowadza zmianę korzystając z naszego panelu online do zarządzania wszystkimi usługami.

Strony internetowe naszych klientów nie są stronami szablonowymi. Jako pierwsi wprowadziliśmy strony modułowe co umożliwia nam szybkie budowanie stron dostosowanych idealnie do potrzeb danego biznesu. Każdy moduł to klocek, który jest idealnie dostosowany do wszystkich urządzeń, a strona to takie klocki ustawione w odpowiedniej kolejności i skonfigurowane indywidualnie pod potrzeby każdego Klienta. Nie oczekujemy od naszych klientów, żeby wiedzieli co ma być na ich stornie – my pytamy ich tylko o ich cele biznesowe i sami tworzymy najbardziej optymalną stronę pod ich biznes. Teksty na strony piszą profesjonalni copy-writerzy, a grafiki robią profesjonalni graficy. Usługi telekomunikacyjne w zakresie wirtualnych numerów telefonów i przyjaznej obsługi połączeń, a także usługę LiveChat oraz pocztę e-mail także świadczymy w oparciu o naszą własną technologię – nie korzystamy z podwykonawców dzięki czemu możemy zaoferować wszystko to w najlepszych cenach na rynku. Wszystkie te usługi mają jeden cel – przygotować firmę do tego, żeby była gotowa do pozyskania zleceń z Internetu!

Cel jest prosty. Zakładając, że firmy takie jak Panorama Firm, czy Polskie Książki Telefoniczne ze swoimi usługami z epoki średniowiecza były w stanie pozyskać ok 100 tys. klientów, którzy co roku wydawali u nich pieniądze na różnego rodzaju usługi, my chcemy być od nich lepsi. Chcemy dać nasze usługi wszystkim polskim firmom. Chcemy, żeby polskie firmy dzięki naszym usługom były bardziej konkurencyjne od firm zagranicznych. Chcemy, żeby polskie firmy wygrywały w konkurencji na rynku globalnym. Chcemy zrobić ekspansję zagraniczną ale nie sami – chcemy zrobić ekspansję zagraniczną za pomocą naszych Klientów. Już teraz niektórzy z nich dzięki naszym usługom konkurują skutecznie na rynku globalnym pozyskując zlecenia z zagranicy.

Usługi oferowane w ramach pakietów firma.fachowcy.pl wprowadzają małe i średnie firmy w XXI wiek. Dajemy najnowocześniejsze narzędzia dzięki którym firmy uzyskują przewagę nad konkurencją. Takiej usługi jak oferowana przez nas nie ma obecnie dostępnej na rynku w żadnym innym kraju. To dzięki nam firmy z Polski mają realną szansę konkurować z firmami zagranicznymi. To dzięki nam polska gospodarka ma szansę stać się bardziej konkurencyjna!

Wiem, że wiele osób kojarzy Fachowcy.pl z katalogiem i wyszukiwarką firm i rzeczywiście kilka lat temu tym się zajmowała ta spółka. Kilka lat temu Google ogłosiło jednak swoją strategię “Google Now”, z której jasno wynika, że celem Google jest wycięcie wszystkich pośredników – chcą aby pomiędzy szukającym a produktem nie było nikogo innego. Zaczęło się od repertuarów kin, w niektórych krajach jak Anglia pod nóż poszły już porównywarki ubezpieczeń, za chwilę pójdą porównywarki lotów samolotowych bo Google Flights rośnie w siłę. Usługi katalogowe nie mają szans przetrwania więc nie ma co liczyć, że zlecenia dla małych i średnich firm w perspektywie kilku lat będą pochodziły z katalogów internetowych. Tylko indywidualna obecność firm w Internecie zgodna z wytycznymi Google daje im realne szanse na długoterminowe pozyskanie zleceń z Internetu. Taką właśnie usługę dostarczamy naszym Klientom.

źródło: surmacki.com

 

Komentarze

komentarze