Nostradamus o prezydenturze Donalda Trumpa

Nostradamus o prezydenturze Donalda Trumpa

przez -
0 312

Przepowiednie Nostradamusa już od XIX wieku są w rękach ludzi próbujących kontrolować zbiorowe nastroje, a zaczęło się to od kanclerza Bismarcka, potem Goebelsa, który miotał we Francuzów tak samo sfałszowanymi kwadrynami z księgi Proroctw. Nic mu to nie pomogło, ani jego szefowi, jak już wiemy. Co zresztą sam Nostradamus im przepowiedział. Na przeznaczenie mocnych nie ma.

Zerknęłam w google, żeby sprawdzić, co ludzie wymyślili na temat przepowiedni Nostradamusa o wyborze Donalda Trumpa na prezydenta Ameryki. I zaskoczyła mnie (oraz rozczarowała, zresztą nie po raz pierwszy) głupota internetowych anglojęzycznych przepowiadaczy. Cytują mianowicie jednym głosem pewien czterowiersz o bezczelnym krzykaczu, jako o Trumpie, nie wiedząc, że już dawno został on przypisany wydarzeniom historycznym. Krzykaczem, krzykiem, wrzaskiem nazywał Nostradamus Hitlera. Ale zostawmy to.

Ciekawe, że nikt z owych internetowych przepowiadaczy („Oby Bóg im wybaczył” – jak mawiał był nieraz sam Nostradamus obserwując ich stamtąd, gdzie był) nie zwrócił uwagi na zupełnie inny czterowiersz. A o tyle charakterystyczny i rzucający się w oczy każdego uważnego czytelnika Centurii, zwłaszcza takiego, który mieszka w USA, że zawiera jeden jedyny raz użyty w utworach wielkiego astrologa z Salon wyraz, Kapitol.

Oczywiście, istnieje w Europie, mianowicie w Rzymie wzgórze kapitolińskie, lecz nie odgrywa ono takiej roli, jaka jest opisana w owym czterowierszu.

Byli tacy, którzy ów czterowiersz próbowali już wyjaśnić nieudanym startem na stanowisko prezydenta wiceprezydenta Ala Gore`a. Ale Nostradamus nie zajmował się pomniejszymi wydarzeniami i politykami, choć można znaleźć od tego wyjątki w jego Proroctwach, lecz dotyczące głównie przedstawicieli rodów arystokratycznych i być może ma to jakiś sens ogólniejszy (np. w temacie losów rodu świętego Graala, który ma wydać na koniec króla królów, zwycięskiego dziedzica świętej krwi). O samej Ameryce jest jednak naprawdę niewiele rymowanych przepowiedni, może kilka. I przeważnie tylko w sprawach, gdy rzeczy w niej się dziejące odnoszą się do Europy.

Zapewne Amerykanom to się nie podoba i lubują się w przeciąganiu ku sobie pępka świata nawet w księgach Nostradamusa. Toteż, żerując na zwyczajnej ignorancji zwykłych Amerykanów w kwestii historii Europy, przypisują sobie przepowiednie dotyczące przede wszystkim europejskich krajów i kwestii politycznych. Być może jednak uznali, że autorytet, jakim cieszy się ów francuski prorok u zwykłych ludzi, daje się wykorzystywać do siania dezinformacji, stąd tak wiele sfałszowanych i mylnie przetłumaczonych czterowierszy dostępnych w prasie, książkach i w sieci po angielsku właśnie.

A mnie coś mówi, że to będzie o Donaldzie Trumpie.

Posłuchajcie!

6.XIII

Un dubieux ne viendra loing du regne,
La plus grand part le voudra soustenir.
Un Capitole ne voudra point qu’il regne,
Sa grande charge ne pourra maintenir.

Co po polsku wykłada się następująco:

6.13

Jeden wątpiciel nie nadejdzie daleki od rządu,
Większość zapragnie go wesprzeć:
Kapitol nie zechce wcale, by on rządził,
Swojej wielkiej szarży nie zdoła utrzymać.

Kluczem do takiego przypisania osoby do przepowiedni może być wyraz dubieux, który tłumaczę jako wątpiciel, ale można mu przypisać też inne znaczenia. Pochodzi z łaciny dubito, dubitare, wątpię, wątpić, a w języku prawnym także podważać zasadność, sens, prawdziwość, lub dokument. Nostradamus dodał końcówkę francuską, z którą wyraz trudno jednoznacznie określić. Oznaczać może kogoś, kto jest jednocześnie podejrzliwy i podejrzany, sceptyczny, krytyczny i oceniany krytycznie, wątpi w to, co mu się mówi, podważa wiarę zbiorową i w niego się wątpi. To jest nieprzetłumaczalne, chyba, żeby użyć za przykładem autora na przykład wyrazu: wątpny, bądź wątpiniec, albo zwątpiały. Nostradamus niejako stworzył ten wyraz, na bazie słowotwórczych zasad.

Sami przyznajcie, że wróżba wydaje się bardzo ścisła. Jest ktoś, kto krytykuje rząd, ma do niego daleko w sensie mentalnym, poglądowym, jest źle widziany przez władzę, ale większość go poparła, dostał wysoką szarżę (charge we francuskim to oprócz stanowiska, trudnego zadania do wykonania, też obciążenie, zlecenie, zobowiązanie), ale nie zdoła jej zachować, bo Kapitol temu przeszkodzi. Nie wiadomo jednak w tej chwili, na jakim etapie urzędowania. Gdyż tego czterowiersz nie podaje.

Co prawda badając dokładnie znaczenie francuskich słów, można dojść, że czasownik maintenir znaczy również: podtrzymać lub potwierdzić. To sugeruje jakieś prawne przeszkody. Do tego szarża, charge to tak samo zobowiązanie, ciężar, wydatek, koszt, i spokojnie całe zdanie może znaczyć ciężkie zobowiązania, których się Donald Trump podjął w trakcie wyborów, a które nie zostaną podtrzymane, utrzymane i wykonane. Lub mówić także: “Swojego wielkiego ciężkiego zobowiązania nie zdoła wypełnić”.

Struktury rządzące Kapitolem w jakiś sposób do tego nie dopuszczą.

Opis sytuacji w czterowierszu jest ścisły.

Rzecz dzieje się daleko od królestwa Francji, skąd widział sprawy prorok.

W owym dalekim miejscu rząd urzęduje w miejscu nazywanym Kapitol i ma ogromne wpływy. Takie, że potrafi sprzeciwić się woli większości.

W owym dalekim kraju pojawia się człowiek, który zaczyna podważać prawomocność panujących rządów. I porywa za sobą niezadowoloną większość obywateli.

Otrzymuje wysoką szarżę, wbrew interesom rządzących. Ma się jako daleki pojawić w jakimś miejscu, poza swym krajem.

Kapitol robi wszystko, aby odebrać mu wpływ i uniemożliwić wykonanie ważnego międzynarodowego zobowiązania. I skutecznie.

Zainteresowanych znaczeniem najważniejszych dzieł Michela Nostradamusa i ich tłumaczeniami na polski zapraszam do swojego bloga pt. Nostradamus po polsku.

Komentarze

komentarze