Jolanta Pieńkowska prowadziła w telewizji TVN24 specjalną relację z wyborów w USA. Gdy o poranku stało się niemal pewne, że zwycięzcą zostanie kandydat Republikanów Donald Trump, dziennikarka wpadła w histerię.

Stronniczość Pieńkowskiej była wytykana przez internautów od początku trwania relacji. Jednak gdy okazało się, że to nie Hillary Clinton, faworytka dziennikarki odniesie triumf, na antenie zaczęło dziać się coś dziwnego.

Wejścia Pieńkowskiej były coraz bardziej niepokojące. W kulminacyjnym momencie dziennikarka wpadła niemal w histerię.

 


DRAMAT przyszłych ETATYSTÓW i STATYSTÓW

 

 


 

Komentarze

komentarze