Zamachy terrorystyczne to operacja psychologiczna (NA NAS!) na olbrzymią skalę!

Zamachy terrorystyczne to operacja psychologiczna (NA NAS!) na olbrzymią skalę!

przez -
0 2077

Dokładnie czwartego kwietnia bieżącego roku napisałam artykuł o tym, że zamachy terrorystyczne są w rzeczywistości zaplanowanymi od dawna operacjami fałszywej flagi, które mają na celu wywołanie wojny cywilizacji, wojny kulturowej ORAZ wprowadzenie szeregu ograniczeń swobód obywatelskich, oczywiście pod płaszczykiem „ochrony naszego bezpieczeństwa”.

Tutaj całość, dla przypomnienia:

http://pressmix.eu/2016/04/04/zamach-w-polsce-juz-wkrotce-falszywe-flagi/

A tu istotny „wycinek”

„Wisienką na torcie będzie wojna z Islamem w Europie. Domyślacie się już może, kto w niej będzie walczył? Wszyscy będziemy! Będą nas podkurwiać występkami uchodźców, ich bezkarnością i chamstwem, aż w końcu nie wytrzymamy i wyjdziemy. O to chodzi, taki jest plan. Chcą nas na siebie napuścić i zaszczuć wzajemnie. Stronie islamskiej dużo nie trzeba, ona ma swoją świętą wojnę we krwi no i trzeba to jasno powiedzieć – to Ameryka wraz z Europejskimi sojusznikami stopniowo destabilizowała sytuację na bliskim wschodzie. Do wojny pozostaje jedynie odpowiednio nastroić stronę europejską…”

Spadochroniarze Amerykańscy aut. Isafmedia , Everystockphoto

Jeśli chodzi o ograniczenie swobód, mamy już pierwszy przykład z ostatnich dni. W Polsce nie można już anonimowo zakupić karty sim na doładowania. Każdą zakupioną kartę aktywacyjną do telefonu komórkowego należy zarejestrować, a te kupione wcześniej będą wyłączane, jeśli nikt ich nie zgłosi.

Spokojnie, poczekajcie, to dopiero rozgrzewka 😉

Wracając do zamachów z ostatnich TYGODNI (!!!) czy nie zastanowiło Was ani przez moment, że w większości przypadków ci terroryści giną? Pod koniec morderczego aktu albo są mordowani przez funkcjonariuszy policji albo popełniają samobójstwo… Ne uważacie, że jest (delikatnie mówiąc) lekkomyślnością zabić terrorystę, który może być przecież skarbnicą wiedzy o swoich braciach broni, o siatce planującej zamachy?  Nie można go obezwładnić (nawet postrzelić w razie potrzeby) i żywego przesłuchać? Tajniacy czy nawet policja naprawdę uwielbiają przesłuchania, jeżeli chcą FAKTYCZNIE coś z kogoś wyciągnąć! I mają do tego doskonałe narzędzia.

W dzisiejszych czasach, czasach satelit szpiegowskich, podsłuchów, kamer monitoringu ulicznego, nadajników gps w telefonach komórkowych, inwigilacji sieci wi-fi, tworów takich jak Google maps i tak dalej oraz farmakologicznych wyciskaczy prawdy, służby specjalne są w stanie namierzyć w dwadzieścia minut grób Twojego praprapradziadka, wyciągnąć go z tego grobu i zmusić do mówienia. Jednym słowem – nie ma rzeczy niemożliwych! Dlatego właśnie łatwość z jaką agenci służb bezpieczeństwa lub policja wysyłają swoje potencjalne źródła informacji w zaświaty tylko potwierdza fakt, że zajścia z udziałem zamachowców to krwawy teatr odgrywany na nasze potrzeby.

Nie wierzysz?

Kolejny niesłychanie intrygujący fakt – czy nie zastanowiło Was ani przez moment, dlaczego ostatni zamach we Francji miał miejsce chwilę PO Euro, a nie podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej? Przecież wróg zawsze ma na celu wyrządzenie jak największych szkód przeciwnikowi, zatem bomba, strzelanina czy samobójczy zamach w środku tysięcy kibiców to cios o wiele potężniejszy, niż szalony rajd ciężarówką podczas jakichś tam narodowych obchodów. Myślicie, że francuskie organy bezpieczeństwa są aż takimi asami, że udało im się udaremnić ataki? Albo, że tak pilnowali wszystkich śmietników, garaży, samochodów czy przechodniów, że na sam widok tak zgranej i groźnej gwardii wszyscy złoczyńcy ISIS (którzy, jak donoszą media, na co dzień obcinają ludziom głowy na żywca, którzy bez sekundy zastanowienia są gotowi w walce z niewiernymi poświęcić własne życie, ponieważ jest to dla nich najwyższy honor) pouciekali w popłochu, myśląc „O nie! Nie mamy szans! To francuskie wojsko i policja są takie silne, nie uda nam się podłożyć bomby / wysadzić w tłumie / strzelać do ludzi jak do kaczek nawet przez dwie minuty”.

Skoro są tacy okrutni, tacy przebiegli i zdeterminowani, ci ekstremalni Islamiści i tak bardzo chcą nas zniszczyć, dlaczego nie uderzają podczas ważnych, komercyjnych wydarzeń? No chyba, że te wszystkie „ekstremalnie muzułmańskie” zamachy wcale nie są takie muzułmańskie i organizuje tak naprawdę ktoś inny z wewnątrz i ten ktoś doskonale umie liczyć i wie także, jakie STRATY przyniosłoby zamieszanie związane z atakami podczas Euro, czy każdej innej tego typu imprezy. Ile pustych miejsc na stadionach, pokoi hotelowych czy talerzy w restauracjach obniżyłoby sumę ogólnych zysków w budżecie państwa, jak również prywatnych firm. Ile mniej podatków by potem wpłynęło. Itp., itd.

Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że z psychologicznego punktu widzenia zamach w Nicei odniósł ten sam sukces, co zamach podczas Euro, z tym, że nie przyniósł aż tak wielkich finansowych strat. Dlaczego taki sam? Ano dlatego, że setki tysięcy kibiców, które bezpiecznie wróciły do domów po mistrzostwach ODCZUŁY NA PLECACH TEN SAM STRACH, a może nawet jeszcze większy. Setki tysięcy ludzi pomyślało „Ojej, miałem wielkie szczęscie! O włos! Strach pomyśleć, co by było, gdyby…Tak, zdecydowanie trzeba zrobić coś z tą islamską dziczą!” W taki właśnie sposób hoduje się przyszłe armatnie mięso. Ktoś w tej wojnie przecież walczyć będzie musiał i nie sądzicie chyba, że będą to elity, prawda? Genialne, czyż nie? I sprawdza się od wieków! J

Pan Witold Gazdowski – dziennikarz, pisarz i publicysta w jednym ze swoich tekstów (a nie można mu zarzucić nieznajomości działania tajnych służb, mechanizmu funkcjonowania terroryzmu czy zorganizowanej przestępczości) opartym o rozmowy z przywódcami Kurdów (Witold Gazdowski spędził dwa miesiące z Kurdami, obserwując ich walkę z Państwem Islamskim) tak opisuje scenariusz przyszłych wydarzeń:

Zdaniem kurdyjskich przywódców komórki odpowiedzialne za kierowanie tworem, jakim jest ISIS dążyć będą przede wszystkim do radykalizacji ludności muzułmańskiej w Europie, ludności w przeważającej części OBOJĘTNEJ wobec postulatów radykalnych imamów.

Jak to osiągnąć? Oczywiście za pomocą strategii oblężonej twierdzy. Do tej ostatniej potrzebna jest natomiast radykalizacja rdzennych Europejczyków i przemoc wobec muzułmanów jako niechcianej społeczności. I tu macie, drodzy Państwo odpowiedź skąd nagle tyle zamachów w Europie. Jednocześnie wszystkie rządy poszkodowanych państw jakby sprzysięgły się jakimś tajnym paktem, że będą ostentacyjnie sabotowały naszą obronę.

Europa zachodnia znalazła się, niestety tym samym w sytuacji prawie bez wyjścia. Radykalizacja nastrojów wśród Europejczyków (którą już obserwujemy – protesty cywilów na ulicach w Niemczech czy Francji, a z ostatnich dni – szturm na meczet w okolicach Hanoweru i przeszukania w ośmiu mieszkaniach społeczności muzułmańskiej) spowoduje wybuch wojny domowej w pełnym tego słowa znaczeniu. Obojętność na zamachy (co jest scenariuszem mało realnym w dłuższej perspektywie) spowoduje jeszcze większe natężenie zamachów i powrót do punktu pierwszego…

c.d.n.

Jolanta Bezbożna

Pressmix.eu 2016

Grupa Medialna Pressmix

Komentarze

komentarze