Co „oni” nam szykują?

Co „oni” nam szykują?

przez -
0 214

Najpierw zachęcam do przeczytania notki: Kolejny szalony pomysł Brukseli! Chcą znieść wizy dla obywateli Turcji, Kosowa, Ukrainy i Gruzji!

Według niektórych obliczeń trzeba się liczyć ryzykiem napływu do Europy 127 milionów ludzi.
 
 Jeśli to prawda, to znaczy, że istnieje jakiś tajny plan. Nie może być inaczej, bo można zarzucić wiele ludziom z Brukseli i władcom państw Unii, ale z pewnością nie da się im zarzucić tendencji samobójczych. Oni mają plan. Mam na myśli tych, których widujemy na ekranach telewizorów, ale przede wszystkim tych, którzy nimi rządzą.
 
Takie otwarcie granic w obecnych warunkach, gdyby nic nie zmieniać, doprowadzi do krwawego upadku systemu rządów w Europie. Upadku w którym jedynie najsprytniejszym uda się uciec (zapewne do USA, jeśli Waszyngton ich przyjmie), a reszta zwyczajnie zawiśnie, bo niechęć do rządzących jest coraz powszechniejsza, a zamiana jej w nienawiść to może być kwestia tygodni, czy nawet dni w odpowiedniej sytuacji.
 
W związku z tym jestem przekonany, że ci, którzy organizują to wszystko – to znaczy upadek systemu państw narodowych w Europie – mają jakiś plan. Jest to z pewnością ponury plan, opierający się na najgorszych możliwych scenariuszach, zakładający rozwiązania siłowe. Nie wiem, jak by miało się to odbywać szczegółowo, bom za głupi i nie mam dostępu do informacji, ale wiem to, co ogólnie wiadomo, choć ludzie starają się wciąż o tym nie myśleć.
 
Od kilku dziesięcioleci, dłużej niż nam się by to mogło wydawać, rządzą nami ludzie źli. To znaczy ludzie, których celem nie było i nie jest dobro wspólne, tylko realizacja zupełnie innych celów. Wiele jest teorii na temat tego, jakie to są cele – nie ma to tak naprawdę wielkiego znaczenia – bo we wszystkich tych scenariuszach MY, czyli zwyczajni ludzie, jesteśmy ofiarami, ponosimy koszty i przegrywamy. Nie ma tu znaczenia, czy jest to spisek iluminatów z masonami, żydami czy też bankierów z syjonistami, a może wielkich korporacji między sobą – za każdym razem prosty człowiek jest traktowany jak przedmiot.
 
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wiele wskazuje na to, że realizowane od dziesięcioleci plany mogą właśnie teraz osiągać cel i być może będziemy mieli niedługo okazję przekonać się o co w tym wszystkim chodziło.
 
Wydaje się, że powoli spadają maski, na przykład taki układ TTIP pokazuje o co może w tym wszystkim (przynajmniej częściowo) chodzić i pokazuje ogrom naszej bezsilności. Zwyczajnym ludziom nie zostało już nic, bo ostatni bastion, jakim jeszcze ćwierć wieku temu były (upadające już wówczas) wolne media, padł definitywnie. Mediami na świecie rządzą dziś całkowicie banki i producenci broni, którzy wzięli w swoje ręce w zasadzie wszystkie zasadnicze kanały przekazu i zapewne ostatecznie przejmą również Internet.
 
Niepokojące jest to, że otwarcie Europy na śmiertelnie niebezpieczną imigrację – niebezpieczną kulturowo, niebezpieczną też demograficznie! – wydaje się być ruchem przeczącym większości projektów dominacji, które możemy sobie wyobrazić. Nie oznacza to jednak głupoty rządzących! Oznacza, że plan który realizują może być bardziej przerażający niż wszystko, co sobie wyobrażaliśmy.
 
Nie, nie wiem jaki. Myślę, że nikt z czytających nie wie, nawet jeśli wielu wydaje się, że wiedzą.
 

Doświadczenie życiowe uczy mnie, że świat jest najczęściej bardziej złożony niż wszystko co sobie wyobrażamy. Poza tymi przypadkami, kiedy jest o wiele prostszy, niż nasze o nim wyobrażenia. Problem w tym, że nigdy nie wiemy jak to tak naprawdę jest…

Adam Pietrasiewicz pressmix.eu 2016

Komentarze

komentarze