Już od dziś nikt nie kupi polskiej ziemi! Andrzej Duda obronił Polskę...

Już od dziś nikt nie kupi polskiej ziemi! Andrzej Duda obronił Polskę po 1 maja 2016r!

przez -
0 1322

Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami OstrołękiMłody, stateczny, kulturalny Andrzej Duda, stanął przed mieszkańcami Ostrołęki.. Przez ponad pół godziny przemawiał do Polaków. Kandydat na Prezydenta z ramienia PiSu ma świadomość, że rok 2015 jest dla Polski rokiem przełomu. Podważał radosne, nieuzasadnione przekonanie Prezydenta Komorowskiego, że ostatnie 25 lat to sukces Polski. Wobec exodusu młodych z kraju, wobec świadomej emigracji – czy można myśleć o sukcesie?  W 80 % młodzi nie widzą dla siebie przyszłości w tym kraju i ta wiadomość to dzwon bijący na trwogę.

Andrzej Duda wspomniał o upadku przemysłu, rozgrabionych fabrykach, kosztach likwidacji przemysłu na przykładzie Bytomia, gdzie był w czasie trwania strajku. Tam uważnie słuchał ludzi, którzy mówili mu o patologiach, rozpadzie rodzin, niedopilnowanych dzieciach rodziców pracujących za granicą, zamkniętych kopalniach i hutach, bezrobociu, który odbiera sens życia. Skonstatował, że to efekt 7 lat rządów koalicji PO- PSL i urzędującego od 5 lat Prezydenta B. Komorowskiego.

Padło z jego ust pytanie retorycznie, czy można wskazać jedną, dochodową inwestycję – zrobioną z rozmachem, nowoczesną? Rozumiejąc powagę sytuacji, oklaskami przerwano słowa, że zaprzepaszczono ważną inwestycję. Nie powstała elektrownia w Ostrołęce, zmarnowano 400 milionów zł. Zniszczono w Ostrołęce wagonownię. Wyrzucał władzy marnotrawstwo.

Jaką inwestycję – pytał dalej- przeprowadził ten rząd poza programem budowy autostrad? Zmarnowano ponad 20 miliardów zł. Podniesiono wiek emerytalny, żeby społeczeństwo musiało dłużej pracować. Młodzi powinni wcześniej wchodzić na rynek pracy. Ale to nie może się dziać wobec zniszczenia i ograbienia przemysłu, braku miejsc pracy. E. Kopacz chciała zlikwidować 10 tys. miejsc na Śląsku a 40 tys. w przemyśle około kopalnianym. Jak to się ma do reindustrializacji Europy? Uświadomił, że w europarlamencie trwa dyskusja o reindustrializacji Europy tzw. Planie Jeana – Claude Junckera. Podkreślił z pełnym przekonaniem, że Polsce jest potrzebna odbudowa gospodarcza. Za upadek gospodarczy i społeczny, mówił dalej, współodpowiedzialny jest Prezydent z PO, prezydent spod żyrandola. On nie podpisałby ustawy o likwidacji polskich kopalń i przemysłu, polskich stoczni. Uzmysłowił zebranym na sali, że nikt za dewastację Polski nie poniósł odpowiedzialności.

Czy – znów postawił pytanie retoryczne- jest ktoś w stanie wskazać działania prezydenta dla Polaków? Z sali padł głos: orzeł z czekolady i różowy balonik w Święto Niepodległości. Po sali poszedł śmiech. Andrzej Duda wyjaśnił, że prezydent ma dwa zasadnicze zadania: służba społeczeństwu i służba Rzeczypospolitej.

Mandat ogólnopolski jest dowodem na to, że prezydent musi być sługą społeczeństwa, służyć swoim istnieniem, otwartością. Prezydent RP B. Komorowski nie posłuchał tych, którzy przyszli z 2,5 milionowymi podpisami o niepodwyższaniu wieku emerytalnego, nie usłuchał setek tysięcy głosów rodziców sześciolatków ani tych proszących o zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych, rodziców niepełnosprawnych dzieci, którym rząd zabrał zasiłki, ludzi z ponad półtora milionami podpisów w sprawie ochrony polskich lasów. Z żadną z tych grup nie spotkał się osobiście.

Metaforycznie ujął, że prezydent to Polska.  Jeżeli prezydent takich ludzi nie dostrzegał to tak, jakby Polska ich nie dostrzegała, a to oznacza wykluczenie.

Prezydentowi nikogo wykluczać nie wolno. Prezydent powinien być krzewicielem dialogu.  Nie ma w obecnej prezydenturze odwagi bronienia społeczeństwa. Ustawę VAT – owską i emerytalną podpisał prezydent. Był notariuszem Donalda Tuska. Nie zrobił nic, by bronić społeczeństwo. Ten, który jest za to odpowiedzialny, który do tego parł, teraz ma prawo przejść na emeryturę w wieku 63 lat i dostanie ją w wys. 83 tys. zł. To jest cynizm i draństwo – prawie wykrzyczał. Podnieść wiek emerytalny, zostawić naród i pójść na Wersal.

Wspomniał o rozmowach B. Komorowskiego z Prezydentem Janukowyczem. I o ucieczce tego ostatniego na Kreml.  Jaki efekt dały sojusze i wizyty widzimy dziś. W interesie Polski jest, aby ta wojna się zakończyła: w interesie inwestorów, rolników z nałożonym embargiem. Polska w polityce międzynarodowej powinna mieć własny nurt, zasługuje na to.

Andrzej Duda mówił, że będzie uosabiał prezydenturę otwartą na problemy społeczne, czuwającą, aktywną, szukającą dialogu i porozumienia. Prezydent powinien być arbitrem. Nie będzie się bał ani krytyki ani odmowy. Nie dopuści do prywatyzacji polskich lasów. Będzie chronił polskiej ziemi po 1 maja 2016r. Razem z ekspertami przygotuje ustawę o przywróceniu wieku emerytalnego.

Uprzytomnił zebranym, że prezydent ma prawo wygłaszania orędzia do narodu nie tylko na Boże Narodzenie i Nowy Rok, ale w ważnych sprawach państwowych. Powoła, jeśli Polacy go wybiorą, Narodową Radę Rozwoju. Wierzy, że można odbudować Polskę. Potrzeba jest wiara w społeczeństwo i uczciwa władza.

Żarliwe oklaski przerywały przemówienie Andrzeja Dudy. Europoseł był opanowany, spokojny, rzeczowy.  Przemawiał z pamięci.  Widać, że przeżywał. I mówił od serca. Okazał się świetnym mówcą.  Był zdecydowany w sądach i otwarcie mówił o problemach. Widać, że jest gotowy na przyjęcie zaszczytu, ale i obowiązku zostania prezydentem wszystkich Polaków.

red.

Fot. portal eostroleka.pl

Komentarze

komentarze