Jakaś dama wypowiadała się w radio dziś rano o zakładach bukmacherskich w necie. O tym, że należałoby blokować adresy IP, żeby ludzie nie mogli grać w firmach bukmacherskich, które nie płacą podatków w Polsce. „Trzeba blokować adresy IP, to wykonalne technicznie, ale trzeba by to wciąż nadzorować” mówiła. a „dziennikarz” prowadzący rozmowę… nic. Żadnego pytania o wolność Internetu, o wolność w ogóle. NIC.

Powtarzam to od wielu lat – wolność ludziom nie jest do niczego potrzebna, ludzie wcale nie chcą wolności. Mają w nosie wolność. Ludzie potrzebują mieć co jeść i żeby mieli święty spokój.

Połowa Internetu w Chinach jest zablokowana, a rewolucji tam nie mają i nie będą mieli dopóki będzie szansa na to, że ludzie będą mogli się bogacić. I w ogóle nie obchodzi ich, że rządzą nimi komuniści, że nie ma wolności słowa…

Myślicie, że u nas jest inaczej? Że Solidarność i takie tam? Serio? Myślicie, że blokowanie adresów IP dlatego, że firmy za nimi stojące nie płacą podatków w Polsce różni się zasadniczo od blokowania adresów IP dlatego, że kryją się za nimi treści, których władze nie chcą dopuścić do świadomości ludzi? Poważnie tak sądzicie? Jeśli tak, to jesteście głupcami.

 

Adam Pietrasiewicz pressmix.eu 2016

Komentarze

komentarze

PODOBNE ARTYKUŁY

0 715

0 189