Pilne! Artur Górski – polski Litwinienko czyli ostatnia Ofiara Zamachu w Smoleńsku!

Pilne! Artur Górski – polski Litwinienko czyli ostatnia Ofiara Zamachu w Smoleńsku!

przez -
0 6585

Artur Górski dziś zabierze do grobu tajemnicę swojej choroby i śmierci.  Tajemnicę tę znają jego najbliżsi przyjaciele. Artur Górski został otruty! To służby specjalne spowodowały jego śmierć. To zemsta za to, że jako pierwszy o wydarzeniach 10 kwietnia 2010 powiedział „Zamach”.

Smoleńsk 2010

Wróćmy do tych tragicznych wydarzeń sprzed 6 lat. Wtedy młody poseł ziemi warszawskiej jechał specjalnym pociągiem z grupą patriotów na uroczystości 70 rocznicy mordu w Katyniu. Gdy doszło do katastrofy, był najbliżej znajdującym się tragedii posłem. W wywiadzie telefonicznym udzielonym jednej z rozgłośni jako pierwszy publicznie użył słowa zamach. Myśl rozwinął w poniedziałkowym wywiadzie dla Naszego Dziennika, punktując Rosjanom ich winę. Potem pod presją oficjalnego stanowiska rządu i głównego nurtu mediów wycofał się z promowania swoich kontrowersyjnych poglądów na trzy lata.

Rosjanie mogliby wybaczyć ostre słowa wypowiedziane w emocjach bezpośrednio po zamachu, a nawet wywiad udzielony narodowo – katolickiej gazecie dzień później.  Ale nie mogli wybaczyć powrotu do retoryki „zamachu” smoleńskiego.

Artur_Górski_(9849471883)Kim był poseł Artur Górski?

Młodym,  bardzo ambitnym, niezwykle kulturalnym i spokojnym mieszkańcem Górnego Mokotowa.  Karierę polityczną zaczynał od założenia Klubu Zachowawczo Monarchistycznego – małej, niszowej, skrajnie konserwatywnej, katolickiej organizacji. Związany był z środowiskiem narodowo katolickim, w latach 90 pełnił funkcje rządowe,  za wsparciem swojego bliskiego znajomego Artura Zawiszy został pierwszym redaktorem naczelnym tworzącego się Naszego Dziennika – tego samego, który po latach zamieścił z nim wywiad. Następnie został radnym dzielnicy i w 2005 r. posłem.

Praca poselska

Pierwsza kadencja Artura Górskiego przypadła na okres trudnej koalicji z LPR i Samoobroną, oraz na czas konfliktu okołoaborcyjnego środowiska Marka Jurka z Kaczyńskim. Wtedy też młody poseł Górski zdradził swoich promotorów,  Jurka i Zawiszę. Jako jeden z niewielu fundamentalistów katolickich pozostał w PIS.  Zachował bliskie relacje z kolegami z rządów AWS w tym z Kwiatkowskim i  Gowinem.

Życie prywatne

Prywatnie po nieudanym pierwszym małżeństwie i unieważnionym ślubie kościelnym, będąc już posłem, poznał młodą prokurator z Krakowa Agatę Gołuszķę, której załatwił z ministrem Ziobro przeniesienie do Prokuratury Generalnej. Po upadku rządu PiS i nowych wyborach jego żona na jakiś czas została odsunięta od stanowiska i musiała wrócić do znacznie cięższej i wielokrotnie mniej płatnej pracy w prokuraturze okręgowej. Jednak za czasów konserwatywnych ministrów sprawiedliwości z PO powracała na stanowisko w PG, które pełni do dzisiaj. Z tego też powodu poseł Artur Górski,  choć formalnie wiernie pozostawał w szeregach PiS, to przez wielu był traktowany jako osoba mniejszego zaufania, pozostająca jedną nogą w PO.

To nie zamach to ekzekucja

Tragedia Smoleńska
31 marca 2010 ustawowo zostaje rozdzielona funkcja prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości,  ministrem jest były członek PC, poseł PO Krzysztof Kwiatkowski, który dobrze znał posła Artura Górskiego z czasów pracy w rządzie AWS. Dwa dni później do PG na ważne stanowisko przywrócona zostaje żona Artura Górskiego Agata Gałuszka – Górska. Kolejne 11 dni później dochodzi do katastrofy smoleńskiej.
Dla Artura Górskiego ostra wypowiedź, sprzeczna z głównym nurtem przekazu medialnego nie była niczym nowym. Była też okazją do podreperowania pozycji w PiSie. Jadąc koleją był też odcięty od zgiełku medialnego i nie uległ presji powszechnego wybuchu miłości do braci Rosjan,  jaki nam zafundowało TVN i spółka. Dlatego też Artur Górski jako pierwszy użył słowa zamach, a w wywiadzie dla Naszego Dziennika wypunktował winę Rosjan.  Potem został zmuszony do wycofania się z tych słów i nawet przeprosin. Dopiero w połowie 2013 roku pozwolił sobie na ponowne przywołanie swoich oskarżeń. Tego jednak Rosjanie nie mogli mu darować.
Polski Litwinienkoartur-gorski

Artur Górski, podobnie jak były agent KGB Litwinienko zaczął oskarżać Rosjan i został przez nich otruty, w wyniku czego w listopadzie wykryto u niego ciężką, nieuleczalną formę białaczki. O Rosyjskim źródle choroby Górskiego wiedzieli tylko najbliżsi przyjaciele.

Jeden z nich anonimowo przekazał nam to, o czym po cichu mówi się rodzinie posła i wśród kolegów w PiS.

-„Górski to polski Litwinienko. 97 ofiara zamachu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Rosyjskie służby specjalne wykończyły go poprzez naświetlanie promieniami rentgena. Zamontowali aparaturę za ścianą biura poselskiego i wycelowali w Artura. Nic nie zapowiadało takiej choroby, a białaczka pojawiła się u niego nagle”

litwinienko

Pogrzeb Artura organizuje Gniewomir Rokosz-Kuczyński, obecny sekretarz córki gen. Andersa. Uroczysta Msza św. pogrzebowa – w Archikatedrze św. Jana w sobotę o godz. 12.00. Mogą być karty wstępu, bo BOR może zamknąć część katedry. Przemówienia w katedrze wygłoszą na pewno prezes PiS-u i marszałek Sejmu. Potem pogrzeb na Powązkach Wojskowych, w Alei Zasłużonych, niedaleko od grobów ofiar smoleńskich. To będzie wielka, tłumna uroczystość na dzień przed marszem PiS-u w smoleńską rocznicę.

Redakcja pressmix.eu składa rodzinie i reszcie przyjaciół Artura do których należało kilku naszych redakcyjnych kolegów wyrazy serdecznego współczucia.

Komentarze

komentarze