Bardzo chciałam napisać artykuł tylko o Pani Annie Zawadzkiej. Jednak mimo „lekkiego pióra”, szczerych chęci i dość bujnej wyobraźni, to wszystko co mam do napisania na temat tej postaci. 

Została ona jednak symbolem bardzo ciekawego zjawiska. Mówiąc dosadnym językiem Internautów, została symbolem gówno-burzy. I dalej będzie o tej burzy. Dlaczego? Bo to jest śmieszne! 😉


Przypomnijmy, co się stało.

Niespełna dwa tygodnie temu społeczeństwo polskie dostało ataku wścieklizny, która na portalach społecznościowych rozprzestrzeniła się wirusowo. Objawy były różne – zdjęcia wieszaków, macic czy w końcu zdeformowanych ludzkich noworodków jako fotografie profilowe na fb. Masowe spamowanie profilu Premier Beaty szydło informacjami o miesiączkach (ok. 4500 wpisów jednego dnia), zawiązywanie grup tematycznych, w końcu – protest na ulicy.

W imię czego to wszystko? W imię sprzeciwu przeciwko projektowi zaostrzenia ustawy aborcyjnej, przewidującej całkowity zakaz przerywania ciąży. To właśnie w tej ‘sprawie’ protestowała w ubiegłą niedzielę Pani Anna Zawadzka w Kościele św. Anny na warszawskim Starym Mieście. Sytuacja miała rzecz jasna charakter całkowicie spontaniczny. Jest sprawą normalną, że w każdym kościele podczas każdej mszy znajdują się także przedstawiciele mediów z kamerami 😉

Jeden z portali katolickich tak komentuje całe zajście.
„ Do skandalicznego zakłócenia Mszy świętej przez kilka osób doszło w niedzielne południe w warszawskim kościele św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu. Tego dnia we wszystkich kościołach w Polsce kapłani czytali komunikat Konferencji Episkopatu Polski dotyczący ochrony życia od poczęcia, w którym jednoznacznie potępiali tzw. kompromis aborcyjny. Już po odczytaniu pierwszych słów grupa kobiet ostentacyjnie wstała ze swoich miejsc. Jedną z zakłócających porządek była znana działaczka ruchów homoseksualnych i genderowych – Anna Zawadzka, która w ostatnich wyborach parlamentarnych kandydowała do Sejmu z list Zjednoczonej Lewicy.” 

Kandydowała do Sejmu z list Zjednoczonej Lewicy!? – nie wiem, czy też to poczuliście, ale dla mnie powiało grozą.

Zrzut ekranu 2016-04-9 o 14.22.06

Pani Anna po swoim heroicznym występku w kościele stała się z dnia na dzień bohaterką Internetu. Takim chodzącym wieszakiem, lub kto woli – macicą, symbolem walki o prawa kobiet do decydowania o własnym ciele. Doczekała się nawet zaproszenia do programów telewizyjnych (jeden z nich z powodu, za przeproszeniem, pierdolenia niesamowitych bzdur przez Panią Zawadzką został finalnie przez prowadzącego przerwany. Mam ogromną nadzieję, że ochrona usunęła ją potem ze studia.)

A teraz najlepsze – dlaczego nazwałam powyższe zjawisko gówno – burzą? Ponieważ przedmiot protestu czyli zmiany w ustawie aborcyjnej formalnie nie istnieje. Rząd nie prowadzi obecnie prac nad tą ustawą. – Tak, tak kochani. Na marne były wszystkie macice w profilowym!

To, co wywołało takie powszechne oburzenie, jest w rzeczywistości jedynie marnym projektem obywatelskim! Projekt obywatelski może zgłosić praktycznie każdy i to jeszcze wcale nie oznacza, że będzie z tego jakaś ustawa. Zawadzka tymczasem o projekcie obywatelskim wypowiada się tak:

Zrzut ekranu 2016-04-9 o 14.24.55

– Wierni słuchają opinii, które mnie bulwersują. Powiedziałam też, że ustawa którą proponuje rząd, będzie obowiązywać wszystkie kobiety. To dla mnie skandal. Moralnością powinni zajmować się ludzie z czystym sumieniem

– powiedziała portalowi gazeta.pl Anna Zawadzka.

Pani Anna albo rzeczywiście zrobiła doktorat z kretynizmu i nie odróżnia podstawowych pojęć o fundamentalnym znaczeniu ALBO celowo rozkręciła burzę, widząc w niej swoje szanse na medialne pięć minut. Nie jestem zaniepokojona faktem, że debil pragnie przedostać się „na salony” – wszak to ani pierwszy, ani zapewne ostatni raz. Martwi mnie fakt, że coraz więcej debili faktycznie się tam dostaje! Ludzie łykają każdy kit jak młode pelikany. Nikt nie doczyta, nie sprawdzi, nie wysłucha… nie zapyta kogoś kompetentnego. Nie zasięgnie wiedzy u źródła, za to momentalnie chwyta za widły… i nowa afera z niczego gotowa!

Zrzut ekranu 2016-04-9 o 14.26.16

Bardzo Was proszę, zanim następnym razem wkleicie sobie na profilówkach macicę lub wieszak – sprawdźcie, o co walczycie. Czy aby przypadkiem nie o medialną reklamę kolejnego idioty.
Pani Zawadzkiej tymczasem szczerze kibicuję w jej krucjacie przeciwko zniewoleniu kobiet. Czekam na kolejne bohaterskie czyny jak na przykład zadyma w meczecie przy Włodarzewskiej czy palenie Koranu.

 

Jolanta Bezbożna

Pressmix.eu

Grupa Medialna Pressmix

 

 

Komentarze

komentarze