Przeciw postmodernizmowi – polemika

Przeciw postmodernizmowi – polemika

przez -
0 46

Precz z preczem

Niech Żyje

Precz

(Paweł Niemkiewicz)

Zaczynając od końca: cieszę się, że spotkałem (choćby za pośrednictwem mediów) prawdziwego marksistę-leninistę – myślałem, że wraz z upadkiem swojego ekoSystemu, wszyscy wyginęli, tak jak wcześniej mamuty.

Temat, wbrew zapowiedziom autora, nie jest kontrowersyjny, tylko bardzo wybiórczy i wprowadzający czytelnika w błąd. Po pierwsze postmodernizm jest pojęciem znacznie szerszym, niż go Autor przedstawia (gdzie są n. p. Foulcaut, Fukuyama, Derrida, Rorty, Vattimo?). Trudno uznać, że bez odniesienia się do sztandarowych, najwybitniejszych reprezentantów postmodernizmu artykuł p. t. „Przeciw postmodernizmowi” będzie „na temat”. Zatem nie temat jest kontrowersyjny, tylko „aparatura badawcza”, której autor używa do analizowania rzeczywistości i krytykowania niezgodnych z własną wizją świata, zjawisk.

Kapitalizm, podobnie, jak socjalizm, jest martwą, XIX-wieczną konstrukcją pojęciową.

Obie formacje umarły wraz z ideologiami na których się opierały. Liberalizm i marksizm, wytwory oświeceniowego myślenia „modernistycznego”, który absolutyzuje wartość „postępu”, kosztem rozwoju osobowego, utraciły prawomocność wraz z upadkiem wiary w racjonalność procesów społecznych. Bezosobowe prawa ekonomii, które stanowiły podstawę spekulacji twórców obu systemów, nigdy nie funkcjonowały i nie widać powodów, dla których miałyby zacząć funkcjonować. Jednostka ludzka, podobna do atomu z teorii Newtona, na której bazował liberalizm, nigdy nie istniała*. Pojęcie klasy robotniczej, właściwe dla marksizmu, może się stosować co najwyżej (jeszcze przez jakiś czas!) do społeczeństw dalekowschodnich. Walkę klas zastąpiła walka kas i kast. Niemniej jednak, czytanie tego, opartego na archaicznym sposobie myślenia, tekstu, może dostarczyć wielu refleksji i radości.

W pierwszym odruchu uznałem, że jest to parodia tekstów z lat 50-60-tych ubiegłego wieku. Podobną parodię kiedyś stworzył O. J. Bocheński, pisząc „Sto zabobonów”. Być może nawet taki był zamysł Autora, skoro w pisanym soczystym marksistowskim stylem tekście pojawiają się perełki w rodzaju: „szkoła frankfurcka – to zapewne w pełni kontrolowany przez amerykański imperializm wychowanek kapitalizmu”, czy „Kilkadziesiąt tomów Lenina, Róży Luksemburg oraz Mao to pokaźny zestaw ideologiczny, który wytworzy własne formy obyczajowe, światopoglądowe tudzież ogólnie społeczne”. Już sobie próbowałem nawet wyobrazić społeczeństwo uformowane według myśli tych światłych przywódców… Zacząłem sobie przypominać co światlejsze nauki owych intelektualnych wzorców Autora.

Dla osiągnięcia politycznego celu można poświęcić w ofierze połowę ludzkości” (Mao)

Heraklit z Efezu
Heraklit z Efezu

Pomyślałem – może rzeczywiście to by rozwiązało kwestię przeludnienia i narastające konflikty w świecie?– tylko kto będzie rozstrzygał, która połowa ma zostać? Hm… Ta druga połowa, która pozostanie, zapewne będzie musiała przejść socjalistyczną edukację, najlepiej, zgodną z zasadą Róży Luxemburg: „Człowiek najszybciej i najlepiej uczy się ucząc innych”.

Niestety, znając trochę środowisko nauczycielskie, mam co do tego wątpliwości, ale niech będzie, być może trzeba więcej ignorancji, żeby się móc zacząć szybciej i lepiej uczyć. Mogę pani Róży choćby trochę racji przyznać, gdyż cenię inną jej myśl – „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”. Niestety, ta Dama socjalizmu ostro sprzeciwiała się innemu idolowi Autora, Leninowi, który niewątpliwie był znakomitym i skutecznym nauczycielem „form obyczajowych, światopoglądowych tudzież ogólnie społecznych”, a jego formuła „każdy kompromis jest zgniły” doskonale oddaje istotę socjalistycznej odmiany demokracji. W przekonaniu, że to parodia utwierdziła mnie kwiecistość języka Autora, której nie powstydziłby się „Krótki Słownik Filozoficzny”, przetłumaczony z rosyjskiego i wydany w 1953 r. oraz „demaskatorski” charakter argumentacji.

 

Parodia, parodią, ale czemu taka forma miałaby służyć? Sporo gimnastyki wykonały moje zwoje, by znaleźć odpowiedź na to pytanie. W końcu doszedłem do wniosku, że jest to swoista prowokacja intelektualna. Przekonał mnie wywód, w którym wśród „wielkich myśli okresu modernizmu” Autor wymienia „komunizm, faszyzm, socjalizm” – poddając w wątpliwość ich totalitarny charakter ( „- to miałby być totalitaryzm wedle przedstawicieli postmodernizmu”). Jeżeli ustroje tworzące obozy koncentracyjne dla przedstawicieli „niewłaściwych” ras, klas, czy sposobów myślenia, nie są w czyjejś opinii totalitarne, to proponuję osobiste dokonanie wnikliwych obserwacji tego szczytowego osiągnięcia socjalistycznego humanizmu – najlepiej w którymś z obozów resocjalizacyjnych w Korei Północnej. Przekonanie, że jest to prowokacja, wyjaśniło stosowanie ubogiej aparatury pojęciowej znanej z leninowskiej wersji marksizmu, uproszczenia i słabość argumentacji. Jednak, jeżeli jest to prowokacja, to przeciw komu wymierzona, kogo miałaby ona prowokować? Macierewicza i innych wiecznie żywych kombatantów walki z komuną? Oooo! Już widzę te nagłówki „wSieci” i w tym podobnych „Hydra komuny znów łeb unosi”, „Lenin zmartwychwstał!

 

To ma sens.

 

Wyciągnięcie trupa Lenina z szafy miałoby na celu ożywienie politycznego dyskursu zdominowanego przez kunktatorski neoliberalizm i nacjonalistyczny postkatolicyzm! Zamysł zapewne odważny, ale śmiem wątpić, czy z którejkolwiek „antytezy”, zaprezentowanej w tekście, urodzi się jakaś żywotna synteza. Oczywiście mogę się mylić, bo jak powszechnie wiadomo, trudno jest być prorokiem we własnym (póki co) kraju… ale po prawdzie wolę się, szczególnie w tym przypadku, nie mylić.

Goya - Rozstrzelanie przeciwników PiS

*M. Walzer: „Liberałowi się wydaje, że jeśli budujemy, zaczynając od jednostki, budujemy od podstaw. Ale w istocie rzeczy podstawy mają zawsze charakter społeczny: są nimi «osoby w społeczeństwach» a nie «osoby jako takie». «Osób jako takich» nigdy nie spotykamy, a próby wynalezienia takiej jednostki, w istocie żmudne przedsięwzięcie, nie doprowadziły do ogólnie akceptowanych rezultatów”

 

Jarosław Olejniczak (chwilozof postpostmodernistyczny) dla Pressmix.eu

Pressmix.eu 2016

Grupa Medialna Pressmix

Komentarze

komentarze