Terrorysta czy turysta?

Od prawie roku mieliśmy informacje o polaku w Isis. Na temat trafiliśmy przypadkowo – ktoś, gdzieś, przez kogoś na imprezie wspomniał, że ma znajomą, której brat przeszedł na islam i najprawdopodobniej szkoli się do świętej wojny. Nie udając wielkiego zinteresowania zaczęliśmy poszukiwać kontaktu z tymi osobami. Znów pomógł przypadek. Po nitce do kłębka udało nam się odnaleźć, nawiązać kontakt, zdobyć zaufanie i namówić polaka z ISIS na spotkanie i wywiad.

Umówiliśmy się, że zapis tej rozmowy opublikujemy dopiero po 4 miesiącach od naszego spotkania. Czas Najwyższy.

Oto rozmowa z człowiekiem, który sam o sobie mówi, że jest prawdziwym polskim patriotą, a to, że wyznaje Islam, nie czyni go gorszym, a wręcz lepszym. „To Islam dał mi odwagę” mówi nam w wywiadzie.

Dlaczego zgodziłeś się z nami rozmawiać?

To Wy męczyliście od miesięcy moja siostrę, by DAŁA WAM NA MNIE NAMIARY. Teraz mogę z wami rozmawiać. Dzięki Bogu.

 Siostra boi się o ciebie, obawia się tego, co możesz zrobić?

MOI BRACIA ZAOPIEKUJĄ SIĘ MOJĄ RODZINĄ, JEŚLI ZAJDZIE TAKA POTRZEBA.

 Gdzie teraz jesteś?

 W Europie.

 A dokładnie?

 W Polsce.

 Gdzie w Polsce?

 Nie mogę tego powiedzieć.

 Co robisz?

 Czekam. Dzięki Bogu.

Na co czekasz?

 Na znak.

 Jaki?

 Nie mogę powiedzieć.

 No i jak otrzymasz ten znak, to co?

 To obejrzycie to w telewizji tak, jak będziecie oglądać Paryż a potem inne miasta. Dzięki Bogu.

 

terrorist-attacks-1042968_960_720

O czym Ty mówisz? Co Ty pieprzysz?

 Mam dosyć tego lewackiego burdelu, który zachód od dwudziestu paru lat robi w Polsce. Tego, jak traktuje kobiety, dzieci. Jak nie dba się tu o zwykłych ludzi, o rodzinę. Czas, by Polska przebudziła się tak, jak i Europa. Jestem gotowy i nie jestem sam. Dzięki Bogu.

 Ilu was jest w Polsce?

Ciężko określić. Chyba kilku wróciło z Londynu w tym roku. Dzięki Bogu. Nie wiem sam, ilu nas było – pewnie dużo więcej.

Jak się kontaktujecie?

Tak jak  skontaktowałem się z Wami – przez gry na wyborczej i innych portalach – zmienia się to co kilka tygodni, a pocztę odbieram na TOR-ze.

To jest nie do wykrycia?

Nie, bo nie korzystam z komputera w domu – jest to komórka lub kafejka internetowa – ale kafejka tylko w razie wpadki lub nagłej zmiany planów lub systemu kontaktów. Całość jest nie do wykrycia. Dzięki Bogu.

Kontaktujecie się przez playstation?

Kontakt przez konsole to bzdura.

Jesteś terrorystą?

Nie, jestem bojownikiem o prawdę. Dzięki Bogu.

Rodzimi terroryści
Rodzimi terroryści

W mediach takich, jak Ty nazywa się terrorystami.

Polskich powstańców czy partyzantów też hitlerowcy nazywali terrorystami. Mój dziadek był w Armii Krajowej w czasie wojny tropiło go gestapo, jako wroga III Rzeszy, a po wojnie ścigało NKWD jako wroga ludu. I jedne i drugie były lewackie, a obecna UE ze swoją polityką jest tylko kontynuatorką tego co było kiedyś!

Czyli co kontynuujesz tradycje rodzinne?

Można tak powiedzieć, z tym, że w Polsce nie miałbym jak się wyszkolić. Byłem w wojsku w Polsce i za wiele się nie nauczyłem.

Jak to się wszystko zaczęło?

Normalnie.

ISIS
ISIS

Zostałeś zwerbowany?

Nikt mnie nie werbował . To była moja świadoma decyzja. Mieszkałem  w Londynie. Pracowałem w firmie od posiłków do Marks and Spencer. Rzuciła mnie dziewczyna. Było kiepsko. Nie czułem się wtedy najlepiej. Paliłem sporo zioła, nie było drogo, od czasu do czasu piguła. Czasami koledzy zaprosili mnie na większy melanż. Polski speed też jest – przemycają go w paczkach, które jadą z kraju.

Wpadłeś w złe towarzystwo?

Trochę popłynąłem z forsą, zacząłem wpadać w długi. Nie były to duże sumy, ale gdy dilerzy zaczęli dobierać mi się do dupy, Kelman pożyczył mi siano. Później stanął w mojej obronie. Zaprosił do domu na kolację.

Było… normalnie jakoś tak.

Wszyscy czyści, schludnie ubrani, nikt nie podnosi głosu, nikt nie pije.

Dużo szacunku do gościa, czułem się od razu jako ktoś wyjątkowy. Nie byłem dla nich zwykłym polaczkiem, ćpunem z problemami z gównianej firmy.

Kim jest Kelman?

Kolega z pracy. Dzięki Bogu. Zaopiekował się mną. Dzięki niemu zrozumiałem jaką siłą może być religia, kiedy nic już nie masz, co może Ci dać! Dzięki niemu żyję.

I to dług wdzięczności był powodem przejścia na Islam?

Nie. To wiara. Spotkałem Imama, który pokazał mi jedynie słuszną drogę. Dzięki Bogu. Zacząłem chodzić na nauki do meczetu I jakoś to tak samo wyszło…

Co Ci się tam spodobało?

Wszyscy, nawet Imamowie, są równi. Nikt nikogo nie popędza, nie opluwa, nie miesza z błotem. Polaczkowo nie istnieje – każdy jest lojalny wobec innych, naprawdę czuję, że to jest jedna wielka wspólnota, jedna wielka rodzina. Zero alkoholu i narkotyków. Dzięki Bogu. Każdy przejmuje się losem innego, każdy pyta o rodzinę, zdrowie. Każdy wspomoże drobnymi, każdy odda ostatniego papierosa czy podzieli się haszyszem.

Warszawa_-_Dworzec_Centralny_UEFA_Euro_2012

Jesteś muzułmaninem

Przeszedłem na Islam.

A wcześniej jak wyglądało Twoje życie religijne?

Byłem ochrzczony, ale nie przywiązywałem dużej wagi do religii… no może do komunii.

 

Manneken Pis fot Amnesty International
Maneken pis fot Amnesty International

Skąd pochodzisz, jakie są twoje korzenie, jak wyglądał twój dom?

Pochodzę z lubuskiego. To na tzw ziemiach odzyskanych,ale my nazywaliśmy  je ziemiami wyzyskanymi. Nigdy przed wspólnotą nie miałem takiego dobrego domu. Byłem ministrantem, to ksiądz się do mnie dobierał. Olałem kościół, nawet chciałem go podpalić za dzieciaka. Chodziłem do gimnazjum, potem do technikum samochodowego, ale je zlikwidowali. Politycy mieli ochotę na budynek to se otworzyli szkołę dla trudnej młodzieży. Stawki kilka razy lepsze, a żona starosty jest dyrektorem. O nas nikt nie pomyślał, nawet nie miałem jak na początku, jak weszliśmy do Unii, wyjechać stąd do Holandii, jak wszyscy. Dopiero potem pojechałem do Anglii, gdzie pracowała już moja siostra. Dzięki Bogu.

Wyjechałeś z biedy?

No a z czego, z cudów Tuska, Komorowskiego, Kopacz, czy Kaczyńskiego? Zero pracy, zero perspektyw w moim mieście, ksiądz zasuwa z ambony o nieprawym życiu, a sam wódkę pije i na kurwy chodzi z politykami. Świat zachodu jest tak samo zgniły i zepsuty jak świat lokalnej polityki i biznesu.

 

Bombardowanie
Bombardowanie

 

Masz rodzinę?

Matka z ciotką już dawno wyjechały, szwabom tyłki podcierają, co dwa miesiące zmiana. Ojciec się zapił – co mogę zrobić. Siostra w ciąży z narkomanem jakimś – zresztą pewnie takim, jak ja bym był – jakbym nie zrozumiał, na czym polega prawdziwa wiara w jedynego boga. Dzięki Bogu!

Wróciłeś do Polski! Przecież jest teraz lepiej. Nie zauważasz tego?

Mamy wszystko w telewizji, a w domu czasem nawet chleba nie było i co, kto za to odpowiada, że matka szwabskie dupy z ciotką podcierają? Kto, że nasze stocznie i pegieery, bo ojciec mówił, że nasz pegieer to był jeden z najlepszych! Kto doprowadził do ruiny, a co kościół zrobił, aby ratować? Nic nie zrobił! Cała nasza okolica w ruinie, a w mieście galerie, banki, lumpeksy! A na wsi psy szczekają, wrony zawracają  każdy chce się wyrwać, dziewczyny wyjechały, mało kto chce zostać. Zostają tylko Ci co maja po kilkadziesiąt kilkaset hektarów. 

Rozumiem. Przed wywiadem mówiłeś, że na koniec chcesz coś powiedzieć od siebie

Jeśli opublikujecie to dokładnie ta jak powiem, bo potem kończę rozmowę. Z tym, że dopiero za 4 miesiące. Po styczniu 2016. Zgoda?

Zgoda.

Nadchodzi dzień prawdy! Młodzi umierają w nędzy w imię fałszywego boga! Odejdę w chwale, dumny z tego, że jestem Polakiem, pokażę wam drogę prawdziwego męczennika, a nie papierowych idoli z telewizji i internetu. Dzięki Bogu! Mój raj nadchodzi! Moim celem jest system! Śmierć polityków nic nie zmieni, ktoś musi za nimi stać, by realizować tajny plan upodlenia Polaków, zwykłych ludzi. Uderzamy w serce szatana, kościół i korupcję. Dzięki Bogu! Mówię to wam dziś – bójcie się swoich ambon, bójcie się swoich samochodów, zakrystii i biur. Uderzymy wtedy, kiedy przestaniecie oglądać się za siebie! Dzięki Bogu! Ten kraj spłynie krwią zdrajców i tchórzy! Jest nas tylu, że nie poradzicie sobie z wszystkimi i przyjadą tu następni! Allah jest wielki!

Przepiękna Stolica
Przepiękna Stolica

Na to nie możemy się zgodzić, ale zgodnie z umową publikujemy rozmowę w całości.

Rotunda PKO po wybuchu 15 lutego 1979
Rotunda PKO po wybuchu 15 lutego 1979

W następnym artykule poświęconym zagrożeniom związanym z terroryzmem uchylimy rąbka tajemnicy planowanego zamachu w Polsce, jeśli tylko doniesienia naszych informatorów będą uwiarygodnione przez odpowiedź służb.

 

Redakcja

Grupa Medialna Pressmix 2016

Pressmix.eu

 

 

 

 

 

 

Komentarze

komentarze