Zamach na Prezydenta Dudę! Tak, to był zamach!

Zamach na Prezydenta Dudę! Tak, to był zamach!

przez -
2 23195

Wyraźnie było słychać wystrzał. Czyli znowu zamach.” To był zamach!!, w 3ciej sekundzie slychac strzaly” Musi jakiś gorszy sort opon musiał być założony…  Takie oto komentarze pojawiły się m.in na gazeta.pl. Fala hejtu znów zalała polski internet i zero wyobraźni, że na naszego Prezydenta – czyli instytucję Państwa Polskiego i jej symbol – Prezydenta wybieranego przez wszystkich uprawnionych obywateli RP, przeprowadzono zamach. Tak, zamach i piszemy to z pełną odpowiedzialnością. 4 marca 2015 roku prawie 6 lat po pamiętnym 10 kwietnia 2010 roku, pękła opona w BMW przewożącym Andrzeja Dudę, Prezydenta RP!

To nie jest przypadek!

To nie jest zwykłe zdarzenie. Bo i opona nie jest zwykła, ani przypadkowa. W tej klasy autach montowane są opony specjalne, które pozwalają nawet po przestrzeleniu poruszać się z prędkością do 80 km/h. Tylko dzięki niezwykłym umiejętnościom kierowcy, który wyprowadził auto z poślizgu, nie uderzył w barierę i nie doprowadził do koziołkowania auta, Prezydent Duda zawdzięcza zdrowie i życie.

Kierowcy Andrzeja Dudy zawdzięczamy pokój!

Jednemu kierowcy!

Tak, ten oficer BOR, dzięki swoim umiejętnościom, uratował nas przed wojną domową i destabilizacją!

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 09.53.35

Wyobraźmy sobie co by było gdyby nie zadziałały procedury i gdyby Prezydent Duda nie zginął w wypadku a zastrzelony w zepsutym pojeździe? Takie sytuacje ochrona, BOR i służby specjalne naszego państwa i nie tylko naszego odpowiadające za ochronę VIP’ów muszą brać pod uwagę. Bo przy każdym tego rodzaju wypadku istnieje poważne zagrożenie atakiem i zamachem. Konsekwencje tego w Polsce mogą być bardzo niebezpieczne. łącznie z wojna domową.

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 09.52.32

 

Wojną domową, o której pisał przed paru dniami Lech Wałęsa – pseudonim Bolek. TW komunistycznej PRL-owskiej bezpieki, niestety były Prezydent RP. Do Prezydenta Kaczyńskiego strzelano w Gruzji. Kto wie ile dzieliło go od kul zamachowców?

 

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 09.52.10

Mieliśmy już jednego Prezydenta Komorowskiego o podobnym intelekcie do TW Bolka, który wywieszczył, „że prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni”. Ten sam specjalista od siedmiu boleści, skomentował ostrzelanie limuzyny Prezydentów Gruzji i Polski przez Rosjan słowami: „Jaki Prezydent taki zamach”.

 

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 09.51.16Czy teraz ktoś szepnął do ucha Lechowi/Bolkowi Wałęsie, że stanie na czele wojny domowej? I podobnie jak Komorowskiemu nie powiedział, co będzie wyzwalaczem tej wojny?

 

 

Po 10 kwietnia nie udało się doprowadzić do wojny domowej, ale udało się doprowadzić do eskalacji konfliktu narodowego i podziału Polski na dwie.

 

Czy teraz byli towarzysze i beneficjenci ostatnich 25 lat III RP szukają wyzwalacza do wojny domowej w Polsce?

 

Ale na Boga nie wolno, niezależnie od tego, kto jest prezydentem czy premierem, życzyć mu śmierci podczas pełnienia obowiązków w drodze do pracy czy w podróży. Bo prezydenci i premierzy nie giną sobie ot tak w zwykłych wypadkach lotniczych czy drogowych!

 

Część znajomych pisze do mnie, że było to ostrzeżenie. Ostrzeżenie dla Dudy. Nie moi drodzy, to nie było ostrzeżenie. To był zamach!

 

I piszę to z pełną odpowiedzialnością w dniu 4 marca 2016 dokonano nieudanego zamachu na zdrowie i życie Prezydenta RP Andrzeja Dudy. To był zamach. I trzeba z tego wyciągnąć wnioski i lekcje nie tylko dla prezydenta Dudy, kancelarii BOR, służb specjalnych czy instytucji Państwa, ale dla każdego z nas…

 

Dziś każdy z nas musi się zastanowić (mając na uwadze doświadczenia z 10 kwietnia 2010 roku i ostatnie 6 lat) co by się wydarzyło i do czego by doprowadziło, gdyby 4 marca 2016 roku Prezydent Duda zginął na autostradzie A4 z powodu pękniętej opony w pancernym BMW?

Czy dalej zaklinalibyśmy rzeczywistość tak, jak wielu ludzi po 10 kwietnia? Ilu z Was wyjechałoby z Polski w pospiechu i w przestrachu? A ilu próbowałoby zdobyć broń na nachodzące czasy, czy zapewnić rodzinie inne, bezpieczne miejsce. Ilu z Was byłoby gotowych pójść na wojnę nie wiadomo z kim? Ilu zdaje sobie sprawę, że ułamki sekund dzieliły nas od eskalacji konfliktów, które tlą się wokół Polski, w Europie i na świecie?

 

Nawet jeśli był to tylko przypadek. Przecież opony pękają. Ilu z Was pękła opona na drodze? I czy w Prezydenckich limuzynach pękają opony? Ile do tej pory było takich przypadków na świecie? Czy w aucie tej klasy, ważącym ponad 3 tony opancerzonym BMW ze specjalnymi oponami, które pozwalają poruszać się nawet po przestrzeleniu z prędkością 80 km/h przez 30 km opona może wyglądać tak jak na poniższym zdjęciu?

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 10.09.26

 

Zdaję sobie z tego sprawę, że opony pękają. Na przejechane osobiście w moim życiu przez prawie 20 lat posiadania prawa jazdy ponad 500 000km, jak policzyłem – samochodami własnymi, służbowymi, pożyczanymi od rodziny, znajomych i z wypożyczalni, zarówno w kraju jak i za granicą tylko raz złapałem tzw. gumę i było to 20 lat temu, tydzień po odebraniu prawa jazdy w dużym fiacie 125p.

 

Od tego czasu miałem kilka kolizji, stłuczek i jeden naprawdę poważny wypadek, ale nigdy nic nie stało mi się w oponę. Wymieniam je co 2 lata na nowe. A w samochodach BOR opony wymieniane są zgodnie z limitami kilometrów. Taka opona nie ma prawa pęknąć, a taka sytuacja nie może się zdarzyć. Nie ma prawa się zdarzyć. nie powinna się zdarzyć.

Bo opona kuloodporna zbudowana jest tak:

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 10.19.40

albo tak:

Sicherheitsreifen_BMK-2

Na TVN 24, na gazeta.pl pod artykułami o pękniętej oponie w prezydenckiej limuzynie pojawiły się setki komentarzy:

Wyraźnie było słychać wystrzał. Czyli znowu zamach.

To byl zamach!!, w 3ciej sekundzie slychac strzaly”

Musi jakiś gorszy sort opon musiał być założony…

Zrzut ekranu 2016-03-5 o 00.18.45 Zrzut ekranu 2016-03-5 o 00.18.23 Zrzut ekranu 2016-03-5 o 00.18.12

Trywializowanie i podśmiechujki z tak poważnej sprawy świadczą jedynie fatalnie o kondycji dużej części naszego społeczeństwa. Ludzie akceptują bylejakość i to, że wszystkie instytucje i państwo, które wedle Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej zdało egzamin, tak naprawdę to Państwo Komorowskiego i PO doprowadziło poprzez przyzwolenie do bylejakości, łamania norm i standardów do 10 kwietnia 2010 roku.

 

Popłuczyny po PO doprowadziły teraz do Zamachu na życie i zdrowie Prezydenta Dudy.

Grupy interesów, które utraciły i z dnia na dzień tracą wpływy podobnie, jak w 2005 roku nie chcą oddać tego, co nakradły przez lata, jak nie pokolenia. Myśleli, że Smoleńsk załatwi sprawę – bo była cena na głowę Prezydenta Kaczyńskiego. Teraz najwidoczniej jest cena na głowę Prezydenta Dudy, ale jego głowa im nie wystarcza – oni chcą wojny domowej. I w tym świetle inaczej trzeba spojrzeć na teczki z szafy Kiszczaka i termin ich odpalenia.

 

Czy Lech Wałęsa, który zapowiada ochoczo, że stanie na czele wojny domowej w Polsce, nie powinien w tej sprawie zostać przesłuchany? Czy Bronisław Komorowski nie powinien być przesłuchany w temacie swoich wizyjnych wypowiedzi na temat zmiany Prezydenta?

 

Czy pisarz Alef Stern – autor powieści Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy, która ukazała sie na 9 miesięcy przed 10 kwietnia, a wedle wielu opisywała zamach w Smoleńsku i całą dezinformację i manipulację medialną po zamachu – katastrofie nie powinien w tej sprawie zostać przesłuchany? Czy w ogóle był przesłuchany choć raz przez ostanie 6 lat? Dlaczego media o nim i o jego książce milczały i wciąż milczą? Dlaczego książka mimo, że dotarła do 18 miejsca bestsellerów empiku, została z dnia na dzień w ciszy wycofana ze sprzedaży w tej sieci i zniknęła z listy bestsellerów?

Poszukajcie, poczytajcie i ruszcie głową, może zrozumiecie, co się szykuje i na co powinniście się przygotować. O czym piszę do Was od dawna i od kilku lat przestrzegam.

 

Alef Stern

Tomasz Markowski

red naczelny Pressmix.eu

Komentarze

komentarze