Zrobiłem mema

śmiejący się Lech Wałęsa, a pod tym podpis: niezwykłe, że taki zarozumiały bufon jest we stanie zniszczyć jedynego, współczesnego, znanego całemu światu polskiego bohatera narodowego.

i postanowiłem napisać do niego parę zdań.

Miało być optymistycznie. Miało być o tym, że POMIMO, iż komuchy postawiły na czele Solidarności swojego kapusia, a środowisko opozycyjne było kapusiami naszpikowane bardziej niż ciasto drożdżowe rodzynkami, to przecież i tak ich pokonaliśmy i zwyciężyliśmy.

I nawet napisałem to, ale następnie zdałem sobie sprawę, że to nieprawda!

Przecież komuniści wygrali. Przecież Jaruzelski, Kiszczak, Kociołek i cała reszta tych bandziorów doczekała śmierci, albo na nią jeszcze czeka w spokoju, w swoich domach, opłacani szokująco wysokimi emeryturami, a ich dzieci i wnuki są celebrytami, biznesmenami, i żaden nie cierpi biedy.

Komunie się udało dokładnie to, co miało się udać – kapuś Wałęsa, i cała reszta Maleszków, Bonich i innych im podobnym szuj spełnili swoje zadanie! Oczywistym jest, że historycznego tsunami nie da się zatrzymać! Upadku komuny nie zatrzymałoby i 100% tajnych współpracowników w Solidarności, NZS i reszcie organizacji. Ale przecież dzięki tym łajdakom, dzięki temu, że z ich pomocą udało się zorganizować „okrągły stół” komuniści spadli na cztery łapy i wspaniale ustawili się w nowej rzeczywistości, dzierżąc w łapach ostre haki na nowych władców Polski.

Haki robią się z czasem coraz bardziej tępe, ale przecież jeszcze dziś, ponad ćwierć wieku później, jak widać, mogą ranić. Czyli komuniści WYGRALI. Byli przewidujący, przygotowali się i do dziś zbierają tego owoce.

Adam Pietrasiewicz pressmix.eu, 2016

Komentarze

komentarze

PODOBNE ARTYKUŁY

0 603

0 785