W lutym 2011 reżyser Grzegorz Braun ogłosił wyniki swoich badań. Na podstawie akt z opolskiego SB, późniejszej kariery Radka oraz specyfiki peerelowskiego Wrocławia Braun snuje przypuszczenie, że Radek jest kadrowym oficerem jednego z wojskowych wywiadów.
w kwietniu 1982 r. w Opolu jakiś tw „Miś” donosił, że Grzegorz Schetyna wozi ulotki na trasie Opole – Wrocław. Jest to poważna informacja w stanie wojennym. Na tyle poważna, że funkcjonariusz z Opola wysyła szyfrogram do Warszawy z zapytaniem o informacje o Grzegorzu Schetynie. W maju, funkcjonariusz dostaje odpowiedź, że sprawa zakończona. Oznacza to, że Schetyna jest nietykalny, że był wykorzystywany prze SB do ważniejszych, bardziej zakonspirowanych działań

 

 

Grzegorz Schetyna – psudo konspiracyjne „Radek” (z okresu początku stanu wojennego).
Kim jest, kim był, dlaczego nie jest znany jego życiorys, tak jakby urodził się w roku 1989.

Jak to się stało, że SB z Wrocławia pytając SB z Opola w roku 1980 o pana Schetynę otrzymuje informacje,
że „nie był w zainteresowaniu”, podczas gdy ze szczątkowych, szczątkowych bo w większości poszły na przemiał
do papierni, fragmentów dokumentacji wynika, że owszem „był w zainteresowaniu” i to już w 1982,
oraz że w praktyce był rozpracowany.

Owszem, należy powiedzieć, że rozumowanie Brauna jest rozumowaniem poszlakowym, ale jak ktoś się z tokiem
tego rozumowania nie zgadza, to proszę o przedstawienie innej spójnej logicznie linii, która by to wyjaśniała.
Grzegorz Braun nie formułuje zresztą żadnych zarzutów, ani wobec marszałka Schetyny, ani wobec innych polityków, których wymienia w tym materiale.

Braun zadaje tylko pytanie, skąd ci ludzie się wzięli, oraz dlaczego dziennikarze, w tym również dziennikarze
uważani za „prawicowych”, nie zajmują się życiorysami tych ludzi. Tak samo jak nie zajęto się przed wyborami
prezydenckimi osobą B. Komorowskiego i jego żony, zrobiono to dopiero po wyborach
– czyli taka musztarda po obiedzie.

Grzegorz Braun mówi wręcz, że pana Schetynę wręcz się stręczy obecnie na nowego wodza – odnowiciela.

Dlaczego bracia Karnowscy przeprowadzają obszerny wywiad z marszałkiem Schetyną ani razu nie zapytali go
o jego przeszłość? Nie było czasu, miejsca w gazecie, czy może marszałek nie chciał o tym mówić?

Jeden Grzegorz Braun nie wysprząta tego bałaganu, weźcie no się do roboty wy dziennikarze śledczy.

Andrzej.Awzzw.wordpress.com


 

Komentarze

komentarze