Arkadiusz Mularczyk i Zbigniew Ziobro idą sejmowym korytarzem

Wywiad z Alefem Sternem przeprowadzono w 2013 roku. Nikt nie słyszał wtedy o podsłuchach w restauracji „Sowa i Przyjaciele” ani o inwigilacji dziennikarzy, ani o budowaniu państwowego aparatu represji i kontroli. Książka o Zbigniewie Ziobro nie ukazała się – ciekawe dlaczego? 

„Politycy sami wybierają sobie taki zawód, który naraża zarówno ich, jak i ich rodziny na bycie pod obstrzałem mediów, opinii publicznej czy służb. A Ci politycy, którzy na te służby chcą wpływać, wcześniej czy później mogą liczyć na ich ripostę. Szczególnie, że w służbach panuje przekonanie, że politycy się zmieniają, a w służbach wciąż pracują Ci sami ludzie” – mówi Alef Stern w rozmowie „Bez CENZURY” u Fiatowca. Pisarz opisuje, co zawiera nieautoryzowana biografia Zbigniewa Ziobry, czyli książka, do której jako pierwsi dotarli dziennikarze portalu Pressmix. W redakcji trwa obecnie wielkie czytanie… Jednocześnie staramy się dotrzeć do autora książki.

 

Fiatowiec: Alef zelektryzowałeś nas informacją o Zbigniewie Ziobrze. Część komentatorów uważa, że taka książka nie istnieje. A do tego dodają, że książka napisana jest przez anonima, więc to nie ma znaczenia?
Alef Stern: Szczerze powiem, że za każdą książką stoi człowiek lub ludzie. Jedyny przypadek jaki znam, że za książką stoi anonim – to Biblia. A rabini do tej pory próbują ustalić właściwe imię Boga. Tak też jest w przypadku nieautoryzowanej biografii Zbigniewa Ziobry.

 

Powiesz nam kto jest autorem?
– Nie jestem upoważniony, to po pierwsze. Po drugie mimo, że na egzemplarzu, który otrzymałem widnieje imię i nazwisko autora, to wcale nie oznacza, że to on jest autorem. Do tego dochodzi kwestia, czy wersja książki, którą dysponuję jest tą, która ma się ukazać. No i po czwarte, czy się w ogóle ukaże.

 

Jak wszedłeś w posiadanie tego rękopisu?
– Tak jak wchodzę w posiadanie innych rękopisów, dokumentów, materiałów. Ludzie przynoszą. A, że ja lubię czytać – to czytam. Czasem coś o tym powiem, albo napiszę, czasem wykorzystam w książce.

 

Jaki jest tytuł tej książki?
– Rękopis zatytułowany jest „Uwikłany”. Jest to bezpośrednie nawiązanie do filmu „Uwikłanie”. Kto nie oglądał, temu polecam, szczególnie finał filmu i plakat w tle w jednej z kluczowych scen.

 

O czym jest ta książka? Czy jest to zemsta na Zbigniewie Ziobro ze strony dziennikarzy, czy może środowiska prawniczego?
– Ziobro naraził się nie tylko korporacjom prawniczym, ale też wedle autora Jarosławowi Kaczyńskiemu, jak również dziennikarzom. Ziobro ma wielu wrogów. Autor twierdzi, że ta książka nie jest żadnym aktem zemsty, ani jakąkolwiek polityczną rozgrywką. Jest efektem wieloletniej pracy dziennikarza śledczego. Podkreśla wyłącznie dziennikarską, autorską próbę ukazania kulisów działalności jednego z najbardziej znanych polskich polityków. Próbę oczywiście niepełną.

 

Czy dowiemy się z książki coś o życiu prywatnym Ziobry?
– Jak podkreśla autor w książce nie ma wielu ciekawych, barwnych historii z życia prywatnego i rodzinnego „szeryfa IV RP”. Nie ma też opisanej działalności członków jego rodziny, choć co najmniej dwoje bardzo bliskich mu osób zdecydowanie zasługuje na zainteresowanie dziennikarzy. Ta książka nie dotyczy jednak życia Zbigniewa Ziobry. Dotyczy działalności polityka Zbigniewa Ziobry.

 

Ale w takim przypadku, czy autor nie obawia się procesu? Przecież decydując się na napisanie nieautoryzowanej biografii polityka, autor wystawia się na celownik innych dziennikarzy?
– Autor tej książki, bądź autorzy, moim zdaniem podejmują świadomą grę. Nie można wykluczać, że książka ta powstała na zamówienie. Nie można również wykluczyć, że ma służyć skompromitowaniu Zbigniewa Ziobry. Z drugiej strony może też się okazać, że opisane w niej wydarzenia są prawdą. A wiarygodność działalności politycznej Ziobry stoi pod znakiem zapytania. Zresztą w książce znajduje się tylko część opracowanego i zebranego materiału. Autor twierdzi, że w książce podane zostały tylko takie fakty, które mogą zostać zweryfikowane i potwierdzone w ewentualnym procesie sądowym.

 

Nie obawiasz się, że po upublicznieniu tych informacji, będziesz na widelcu służb? Ziobro znany jest ze swej podejrzliwości.
– Autor tej książki opisuje Ziobrę jako postać niezbyt ciekawą i nieprzyjemną. Człowieka, któremu nie warto powierzyć losów Polski. Człowieka, który mści się na ludziach, nagrywał znajomych i na nich donosił, a w sprawach istotnych nie podjął działań, narażając Państwo Polskie na straty i kompromitując wymiar sprawiedliwości. Czy jest to prawda? Autor książki twierdzi, że na wszystko ma dowody i nie boi się procesu. Ja nie obawiam się Zbigniewa Ziobry, bo go po prostu nie znam. A wizerunków stworzonych przez media, czy kulturę masową nie boję się tak samo, jak nie obawiam się Godzilli, Zorro, Batmana czy Doctora No.

 

Co zarzuca autor tej książki Ziobrze?
– To, że osoba Zbigniewa Ziobry i jego trudne do wytłumaczenia działania wychodziły na jaw przy prawie każdej większej aferze, którą autor badał. Może zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale wedle autora tej książki Zbigniew Ziobro jest tą osobą, której działania lub zaniechanie działań stanowią wspólny mianownik w nieprawidłowościach w śledztwach dotyczących najważniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat: od sprawy uprowadzenia i zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki, przez mafię paliwową, węglową, sprawę Papały, sprawę Blidy, sprawę Olewnika, aż po wielką aferę dotyczącą funkcjonowania w Polsce tajnych więzień CIA. Nawet w Polsce niewielu jest chyba polityków, którzy odgrywali negatywne role w tak wielkiej ilości afer. I to afer tego kalibru.

 

Słuchając tego, co mówisz dochodzę do wniosku, że ta książka może być rzeczywiście jak bomba z opóźnionym zapłonem. Jak myślisz, co lub kto jest celem tej książki?
– Wedle autora (autorów, bo w rękopisie książka niekiedy jest pisana w liczbie mnogiej) celem tej książki nie jest formułowanie zarzutów karnych pod adresem konkretnych osób. Celem jest oskarżenie systemu politycznego Rzeczypospolitej Polskiej, który pozwala niewłaściwym ludziom zajmować wysokie stanowiska państwowe, oraz oskarżeniem wymiaru sprawiedliwości, który nie wyciąga wobec tych ludzi żadnych konsekwencji.

 

A Twoim zdaniem?
– Moje zdanie jest tu mało istotne. Ludzie i tak lekceważą moje ostrzeżenia, rady i przestrogi. Albo czekają na gotowe rozwiązania, albo na ludzi, którzy zrobią za nich wszystko. Za taki stan rzeczy odpowiadają z jednej strony politycy, z drugiej strony sami ludzie, dając na ten stan przyzwolenie.

 

Czyli?
– Czyli lenie. Ludzie są leniwi!

 

Kiedy ukaże się ta książka?
– Pojęcia nie mam. Wedle egzemplarza, który otrzymałem została skończona w październiku ubiegłego roku. Może być elementem gry. Prowokacji. Negocjacji. Próbą wpłynięcia na Ziobrę lub zdyskredytowania jego osoby.

 

Co radziłbyś w takiej sytuacji Zbigniewowi Ziobrze?
– Moja rady dla Zbigniewa Ziobro są przeznaczone tylko dla jego oczu i uszu.

 

Podobno wedle tej książki żona Zbigniewa Ziobry czyli Patrycja Kotecka jest podstawioną agentką? Czy Zbigniew Ziobro chodzi na pasku służb?
– Rzeczywiście autor tej książki coś takiego sugeruje. Jednak, jak twierdzi, jest przygotowany na zmierzenie się z Ziobro w sądzie. Może to jest jego cel? Nie znam Patrycji Koteckiej. Z informacji prasowych, które czytałem wynikało, że była blisko związana z Krzysztofem Rutkowskim. Mogą pojawiać się skojarzenia z historią Pawła Jasienicy i jego żony, zekranizowaną w filmie „Różyczka”. Ale ja bym tak daleko się nie posuwał. Uważam, że zajmowanie się sprawami osobistymi, życiem prywatnym polityków bez ich zgody jest nie w porządku. Z drugiej strony sami wybierają sobie taki zawód, który naraża zarówno ich, jak i ich rodziny na bycie pod obstrzałem mediów, opinii publicznej i służb. A Ci politycy, którzy na te służby chcą wpływać, wcześniej czy później mogą liczyć na ich ripostę. Szczególnie, że w służbach panuje przekonanie, że politycy się zmieniają, a w służbach wciąż pracują Ci sami ludzie.

 

A teraz z innej beczki? Kiedy autoryzujesz nasze nagrane wywiady? One mogłyby dopiero wywołać poruszenie, a ty wciąż ich nie zautoryzowałeś.
– Mam na głowie sporo spraw. Pracuję całe noce, w końcu jestem typową sową.

 

O dobrze, że mi przypomniałeś o tej Sowie. O co chodzi Alef z tą Sową?
– Jaką sową?

 

pozdrowienia z pierwszej lozy na 33 pietrzeUmieściłeś ostatnio na Facebook’u zdjęcie Sowy na jednym budynków Warszawy. I napisałeś Noctua Volat. Co to znaczy?
– A co to znaczy: Mowa jest srebrem a milczenie złotem?

 

Że czasem warto milczeć.
– Faktycznie tak nas uczą w szkole, ale moim zdaniem chodzi o to, że za mówienie płaci się srebrem, a za milczenie złotem.

 

A co z tą Sową?
– Sowa wyleciała na łowy.

 

No i co dalej…?
– No i ktoś wziął dużą łapówkę.

 

Czyli „Grupa U Władzi Wisząca Na Amen” w skrócie GUWWNA (tak jak nazywasz ich w książce „Pola Laska”) tworzy układ zamknięty?
– Gdyby o sile państwa decydowała głupota, prywata i absurd – bylibyśmy mocarstwem w skali galaktycznej. Ale ten układ jest zamknięty.

 

Ziobro jest uwikłany w takie sprawy?
– Wedla autora tej książki jest uwikłany bardziej niż nam się wydaje.

 

Wywiad z autorem przeprowadzono w 2013 roku w Warszawie. Sklep z książkami Alefa Sterna znajdą państwo tutaj:  http://pressmix.eu/sklep/

 

Grupa Medialna Pressmix 2016

Pressmix.eu

Komentarze

komentarze