Prawo do broni przywilejem każdego Polaka

Prawo do broni przywilejem każdego Polaka

przez -
0 223
Amerykańscy Marines z Antyterrorystycznego Zespołu Operacyjnego Team Pacific podczas ćwiczeń fot. Marynarka Wojenna USA
Każdy człowiek musi się bronić. Ten kto się nie broni, ten umiera bezpotomnie – jego geny nie przetrwają. Dlatego teraz żyją tylko tacy ludzie, których przodkowie potrafili się bronić. Potrafimy walczyć. Chcemy walczyć. Jesteśmy agresywni. Przynajmniej mężczyźni. I to jest dobre. Nazywa się to cnotą męstwa. Męstwo to zdolność do fizycznej samoobrony. To zdolność do odparcia ataku – tygrysa, niedźwiedzia, wilka – ale też innego człowieka.

No ale są różne formy samoobrony – można się bronić pięściami, można też uciekać – działają ręce i nogi – ale można mieć kij czy dzidę, albo nóż lub pistolet – działają narzędzia.
By się bronić samym ciałem trzeba to dobrze wyćwiczyć. Trzeba się tego nauczyć. Trzeba się tego uczyć od dziecka i poświęcić na to tysiące godzin treningu. Ciosy karate ćwiczyłem z bratem. Chwyt dżudo: albo się udo, albo się nie udo. Dobrze wyszkolony fajter pokona pięścią, nożem czy zwykłym kijem, ciamciaramcię uzbrojoną nawet w kałacha!
No ale pomyślcie o takim aspekcie problemu: samoobrona to w istocie kwestia podstawowa, egzystencjalna – jest na tym samym poziomie co jedzenie, spanie, wydalanie czy seks – czyli są to w istocie potrzeby fizjologiczne.
Czy ćwiczymy się w tym by sprawnie wydalać, jeść, odpoczywać, kopulować? W zasadzie tak, ale chcemy to załatwić jak najszybciej. Raczej budujemy technicznie wyrafinowane toalety, bary, hotele, domy publiczne – by to załatwić jak najsprawniej, najbardziej higienicznie, czyli najbezpieczniej. Robimy to po to, by móc się zająć sprawami ważniejszymi. Przecież te głupie fizjologiczne ruchy są niegodne filozofa!
Ćwiczenie samoobrony ręcznej to tak jak ćwiczenie robienia kupy w lesie gdzie nie ma sedesu, papieru i spłuczki. Nie twierdzę, że tego nie należy ćwiczyć. Niektórzy, nawet wielu, powinni to robić. Ale dla przeciętnego człowieka lepiej jest by się wyszkolić w obsłudze japońskiej toalety. I lepiej umieć obsłużyć broń palną. Bo to zajmuje mniej czasu. Zaoszczędzony czas lepiej przeznaczyć na filozofię, na dyskusje, czy loty w kosmos, a nie jakieś głupie ćwiczenia chwytów, padów, ciosów czy rzutów, nieprawdaż?
Japońskie Siły Obrony Terytorialnej podczas ćwiczeń
Dlatego tak ważny jest swobodny dostęp do broni palnej.
To daje każdemu człowiekowi pełnię wolności. I człowiekowi słabemu, i ułomnemu, i kobiecie, i staremu, i każdej ciamciamramci.
Jesteśmy równi w swoim człowieczeństwie. Ale jesteśmy też zwierzętami, które się bardzo od siebie różnią sprawnością fizyczną. Broń daje nam równość realną.
I nie chodzi wcale o to, by każdy mało sprawny fizycznie człowiek miał pistolet by dorównać osiłkom. Chodzi o to, żeby na podstawie pobieżnej oceny postury nie było wiadomo, kto jest silniejszy, a kto słabszy. Chodzi o to, by każdy wielki mięśniak szanował nawet karła – bo nigdy nie będzie mieć pewności, że ten karzeł jest od niego słabszy. A nawet jeśli mięśniak uzna, że ma do czynienia z kimś ewidentnie słabszym, to zawsze będzie ryzyko, że ktoś z otoczenia słabszego obroni – nawet ktoś mały i niepozorny, ale z pistoletem, karabinem, czy nawet nożem!
Broń to cywilizacja. Samoobrona fizyczna to zezwierzęcenie. Zwierzęta bronią się kłami, pazurami, gołymi szponami. Ludzie mają narzędzia.
Lewica, która ustanawia zakazy posiadania broni palnej, białej, wszelakiej, cofa nas cywilizacyjnie do czasów wspólnot pierwotnych, do czasów plemion i stad, gdy byliśmy jeszcze dzicy, gdy o wszystkim decydowała biologiczna przemoc i zwierzęca siła fizyczna. Wtedy królem był najsilniejszy fizycznie. Nawet by obsługiwać narzędzia musiał być silny – bo to były dzidy, włócznie, łuki, szable czy topory. A cyngiel pistoletu może nacisnąć nawet dziecko!
Ale oczywiście wszystko wymaga szkolenia. Broń palna też. Niemniej w robieniu kupy w cywilizacji też trzeba się wyszkolić! I też jedzenie i seks wymagają ćwiczeń i nauki. No i dobrze! Uczmy się jeść, pić, robić siku, kopulować i strzelać! To ważne. Ale nie róbmy tego wszystkiego naturalnie jak zwierzęta – tylko róbmy to przy użyciu narzędzi, w sposób cywilizowany! Jemy nożem i widelcem. Bronimy się pistoletem. Niech nam to wszystko zajmuje jak najmniejszą część naszego życia. A zaoszczędzony czas poświećmy na wartości wyższe!

 

Grzegorz GPS Świderski

Komentarze

komentarze