Wciąż trafiam na wypowiedzi w których ktoś mówi, że „Merkel jest głupia”, że „Niemcy na złość mamie odmrożą sobie uszy”, itp.

Chodzi oczywiście o przyjmowanie imigrantów. O to, że Niemcy wciąż ich przyjmują, że Merkel deklaruje, że będą przyjmować. Niektórzy doszukują się w tym jakiegoś szaleństwa Merkel.

Są pewne sprawy o których nie należy zapominać. Jedną z nich jest fakt, o którym często przypomina Stanisław Michalkiewicz – państwa dzielą się na poważne i niepoważne.
Niemcy należą do grupy państw poważnych. Zostawmy na boku temat państw niepoważnych, bo to zbyt smutna historia jak na taki szary, jesienny dzień w Polsce.
Państwa poważne prowadzą politykę, realizują jakiś plan. Często są to plany wielopokoleniowe, które realizowane są pomimo różnych przeciwności. Na przykład Niemcy przegrały dwie wojny światowe, które prowadziły w celu dominacji nad Europą, czego efektem jest dominacja Niemców nad Europą. Wynika to z faktu, że Niemcy prowadzą poważną politykę.

Angela Merkel wychowała się politycznie przy Helmucie Kohlu. To doskonale wiedząca czego chce specjalistka od polityki od lat zasiadająca w gronie władców świata. Ona NIE JEST głupia.

Ona realizuje plan.

Nie wiem, jaki to plan. Wcale nie twierdzę, że to dobry, słuszny, korzystny dla nas plan. Ale jestem całkowicie przekonany, że nie jest to bezmyślne działanie powodowane poprawnością polityczną. Nie wiem jaki interes ma Merkel w tym, by ściągać do Europy setki tysięcy ludzi, którzy mogą rozsadzić Niemcy od środka.

Być może jest to plan, który doprowadzi do upadku Europy, jaką znamy, z Niemcami włącznie. Ale nadal nie oznacza to głupoty Angeli Merkel.

Może natomiast oznaczać, że ten plan wykonuje ona na czyjeś polecenie. Że jest to plan kogoś, kto ma szerszy projekt.

Może to być wspaniały, albo przerażający, rewelacyjny lub apokaliptyczny, szatański projekt dla całej ludzkości. Może tylko ponury, a może mesjanistyczny.

Ale z całą pewnością nie jest on głupi. Tego możemy być pewni.

Adam Pietrasiewicz pressmix.eu

Komentarze

komentarze