Dlaczego Kukiz?

Bo nie jestem różą w zębach w „POPiSowym” tangu

Dzisiejsza „Kawa na ławę” jasno pokazała jak spolaryzowanie wyborców wpływa na polityków.
Patrzący sobie w oczy jak pięściarze przed walką przedstawiciele PiS i PO zajęci czołowym tematem
nocnej wizyty Prezydenta u Prezesa Kaczyńskiego nawet już nie udają,że interesuje ich Polska.
Skąd takie mocne stwierdzenie?

EWA GUTEK
Ewa Gutek

Gdyby było inaczej to na pewno nie weszliby w temat,który za przeproszeniem guzik obchodzi obywateli.
To kto u kogo był, po co i w jakich godzinach nie zmienia tego co w tle nam politycy zgotowali.
Jednym z nich jest Ryszard Petru, który kilka lat temu namawiał Polaków
do brania kredytów we frankach szwajcarskich. Przypomniał o tym Paweł Kukiz,
ale temat okazał się podczas kawy mniej istotny od obyczajówki,
czy wypada nocą Prezydentowi kogoś odwiedzać.
Współwinny sytuacji polskich frankowiczów Petru, który dla wielu bacznych obserwatorów
jest kołem zapasowym dla tracącej PO może w ten sposób nadymać się wiedzą ekonomiczną.
Wykorzystując zajęcie się tematami mało istotnymi odbił piłeczkę w stronę Pawła Kukiza
wzywając go na pojedynek z wiedzy o gospodarce, bo dobrze wie,
że ekonomicznie jest lepiej przygotowany.
Tylko, że znajomością tego tematu zabił wiele polskich rodzin wpędzając je w kredyty
z nazwy we frankach, ponieważ żadne z tych zobowiązań nie było nigdy wypłacone w tej walucie,
a wysokość raty wzrasta w złotówkach przeliczanych jedynie kursem franka.
Nikt jednak tego tematu nie chciał kontynuować, a szkoda,
bo pan Petru zamiast do sądu z pozwem w trybie wyborczym może powinien
odpowiadać przed prokuratorem?
Ważniejsza jednak dla „POPiSu” była róża, którą w tangu dzierży na zmianę silniejszy.
Tą różą są dla nich wyborcy.
W Kukize widać perspektywę jury, która trzeźwo oceniać będzie ten taniec
z prawem do demokratycznej oceny głosami z dołu.

Komentarze

komentarze