Uwaga, uwaga, nadchodzi

Uwaga, uwaga, nadchodzi

przez -
0 4309

Zaczyna być czuć smród. Smród wojny.

Widać już pierwsze zasłony dymne.

Nie dajcie się oszukać. Nie ma wojen religijnych. Nie ma wojen cywilizacji. Wszystkie wojny są zawsze wywoływane dla pieniędzy, władzy, wpływów. Zawsze i bez wyjątku.

Nie dajcie się oszukać.

 

Nie jesteśmy w żadnym konflikcie z ludźmi mieszkającymi na Bliskim Wschodzie. Nikt na nas nie napada, nikt nam nie zagraża.

To, co się obecnie dzieje wokół nas, to zasłona dymna. Oszustwo mające na celu wzbudzenie w nas nienawiści. Oszustwo które czy tak czy owak będzie nas drogo kosztować, ale to tylko oszustwo. Ci wszyscy terroryści mordujący chrześcijan, ci wszyscy nagle pojawiający się imigranci, ci wszyscy ludzie wypędzający jednego oligarchę, żeby go zastąpić innym i rozpętać wojnę domową – to wszystko to oszustwo. Zasłona dymna.

Ludzie, którzy nami sterują chcą, żebyśmy nienawidzili. Jak ktoś nienawidzi, to go można posłać na pole bitwy, żeby zabijał. Wojna potrzebuje nienawiści, więc się tę nienawiść wywołuje. Dziś mamy nienawidzić Rosjan i Muzułmanów. Więc media działają pełną parą, a ograniczeni tą propagandą ludzie sprawę rozdmuchują publikując różne szokujące zdjęcia i utwierdzając innych w przekonaniu, że mamy do czynienia z wojną kultur, religii, cywilizacji…

Władcy naszego świata oczywiście mogli tak po prostu nam powiedzieć:

– Proszę państwa. W ciągu ostatnich 75 lat rządziliśmy światem i bardzo nam się to podobało. Mamy nadzieję, że państwu też się to podobało, lecz tak naprawdę to jest nam to obojętne. No więc teraz okazuje się, że ponieważ byliśmy straszliwie chciwi, i naszym głównym celem był tylko szmal, to musimy, w ramach wysiłków w celu utrzymywania dominacji, czyli żebyśmy mogli was dalej doić, rozpętywać małe i większe wojny. To nam pomaga rządzić wszystkim. Najbardziej skuteczne jest tworzenie sytuacji całkowitego chaosu. Dlatego napadamy na różne państwa w Bliskim Wschodzie, organizujemy różne „kolorowe rewolucje”, finansujemy terrorystów, powodujemy napływ do Europy fal imigrantów, ogólnie organizujemy burdel. No i teraz chcielibyśmy wywołać jakąś taką solidniejszą wojnę, bo nam się gospodarka wali, i nasz przemysł zbrojeniowy potrzebuje solidnego kopa.

… jednak po wysłuchaniu takiego przemówienia zapewne znacząco nie wzrosłoby poparcie dla tych, którzy chcą wojny. Sprawę załatwia się więc inaczej. Media są obecnie pod pełną kontrolą w zasadzie na całym świecie – są w rękach banków i producentów broni – więc przekaz jest łatwy do rozmieszczenia w kluczowych pozycjach medialnej układanki.

Kłamstwo, oszustwo, manipulacja – każdy może to nazwać jak chce, dla mnie to jest to wszystko razem – opiera się na kilku niezmiennych filarach. Niezmiennych, bo niezmiennie powracających od lat, od wieków nawet. Zawsze, gdy nadchodzi i rozpoczyna się wojna serwuje się nam koktajl zawierający w zmiennych proporcjach następujące składniki:
1. Ukrycie kontekstu historycznego, który jest niezbędny dla zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi. Zamiast tego przedstawia się jakąś okrojoną, skróconą wersję. Widoczne jest to na przykład obecnie na Ukrainie, bardzo widoczne było to w Irlandii, gdzie konflikt przedstawiany był jako wojna religijna, a nie wojna kolonialna Wielkiej Brytanii.
2. Ukrycie interesów wielkich koncernów międzynarodowych i rządów poszczególnych państw pod przykrywką szlachetnych, bezinteresownych działań takich, jak powstrzymanie terroryzmu, misja pokojowa itp.
3. Diabolizacja przeciwnika poprzez strach i wyłączenie jakiejkolwiek refleksji. Było to widoczne po 11 września, w zeszłym roku na Ukrainie i dziś na Bliskim Wschodzie. Przedstawienie jako potwora może dotyczyć każdego, w każdej sytuacji. bo dla każdego da się obmyślić odpowiednią, ponurą historię.
4. Atak na rządzącego atakowanym państwem. Wyraźnie widać to w stosunku zachodnich mediów do Władimira Putina, widać było w atakach na Wiktora Janukowycza, Saddama Husajna, Muamara Kadafiego. Jest to chyba najbardziej widoczny, najbardziej rzucający się w oczy element wojennej propagandy.
Zrzut ekranu 2015-09-5 o 19.42.39
5. Monopolizacja mediów w taki sposób, by nie było żadnej możliwości prowadzenia uczciwej, wolnej debaty. Nad tym postępują prace i w niektórych państwach są na ukończeniu. Na przykład we Francji nie ma już dziś żadnych znaczących mediów odstających od głównej linii pro USA, pro UE i pro NATO. W USA wszystkie znaczące media są kontrolowane przez banki i przemysł zbrojeniowy. A Internet wbrew temu, co mogłoby się wydawać, jest wciąż bardzo słabym nośnikiem informacji, wiedzy i debaty, a jego kontrola nastąpi, gdy wolność, którą niesie zacznie zagrażać interesom rządzących. Jak w Chinach.
W Facebooku i na różnych forach pojawiają się koszmarne zdjęcia mające wywołać w nas różne emocje. Emocje wyłączają myślenie, i o to tutaj chodzi.
Mamy nienawidzić. Nie myśleć, tylko nienawidzić.
Nadchodzi czas, w którym nasza nienawiść będzie odpowiednio kanalizowana.

Komentarze

komentarze