Roman Giertych nadaje. Ostrzega Komorowskiego i wieszczy upadek lewicy.

Roman Giertych nadaje. Ostrzega Komorowskiego i wieszczy upadek lewicy.

przez -
8 686

Adwokat Platformy Obywatelskiej wystosował otwarty apel do sztabowców Bronisława Komorowskiego. Dzień wcześniej  wskazywał na upadek polskiej lewicy. Zresztą za spadek popularności Komorowskiego w sondażach Giertych wini właśnie jego lewicowych doradców. Czyżby obawiał się przegranej swych ostatnich chlebodawców i powrotu do władzy Jarosława Kaczyńskiego oraz jego zemsty? Przeczytajcie co pisze Roman Giertych.

Za spadek poparcia dla prezydenta Komorowskiego odpowiadają lewicowi doradcy.
W ciągu ostatnich 10 dni spadło znacząco poparcie dla Bronisława Komorowskiego w wyborach zaplanowanych na 10 maja. Jest ogromną nieuczciwością, że żaden z komentatorów nie pisze tego co jest oczywistą przyczyną spadku poparcia. Prezydent, który przez 5 lat przedstawiał się jako konserwatysta podpisał mocno lewicową Konwencję, którą lansowały od lat feministki, gdzie jako jedno ze źródeł przemocy wskazywana jest religia. Oczywiście, że są religie, które wspierają przemoc wobec kobiet, ale nieszczęśliwym trafem nikt ich w konwencji nie nazwał. Stąd głośny protest Kościoła obawiającego się rozciągnięcia definicji na chrześcijaństwo jako źródło przemocy wobec kobiet. Co oczywiście byłoby absurdem, gdyż wszystkie prawa człowieka, w tym godność kobiet, mają swe źródło właśnie w chrześcijaństwie. Lewicowi doradcy prezydenta przekonali go do poparcia Konwencji i to na dodatek podpisania jej w siedzibie polskich skrajnie lewicowych feministek. W zamian prezydent otrzymał 7 super pozytywnych komentarzy w prasie i 7% mniej poparcia. Brawo! Ciekawe, czy lewica wokół prezydenta ma świadomość, że zasłużyła się dla Dudy i PiS.”
wypowiedź Romana Giertycha
Roman Giertych o Komorowskim

 

„Lewica nie istnieje. 
Za sześć dni w Polsce zniknie lewica. Nie udało się Solidarności, nie udało się komisjom śledczym, a Palikot, Grodzka i Ogórek załatwili problem. Duża część przyczyn upadku polskiej lewicy leży jednak nie w cechach osobowych jej przewódców, ale w zjawisku społecznym, które nie ma precedensu w skali Europy. Zjawisko to ( o którym mówię i pisze od lat) polega na przesuwaniu w prawo myślenia Polaków. Ta zmiana jest trudno zauważalna, gdyż opisujący rzeczywistość dziennikarze są w dużej części mocno lewicowych poglądów. Stąd recepcję rzeczywistości przystosowują do swoich poglądów. Liczby jednak nie kłamią. Z roku na rok spada popularność partii lewicowych. Już w ostatnich wyborach europejskich i samorządowych cała lewica zdobyła niecałe 10%. W poprzednich wyborach sejmowych zdobyła ok. 20%. A w wyborach za sześć dni kandydaci lewicowi uzyskają poniżej 5%. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, ale w moim przekonaniu najpoważniejszymi przyczynami są: wzrost liczby osób, które żyją z własnej działalności gospodarczej, wzrost stanu świadomości czym był komunizm (dzięki m.in. IPN), rosnąca popularność papieża Franciszka (we Włoszech objawia się ona wzrostem przystępowania do Sakramentów, w Polsce natomiast większym autorytetem Kościoła powszechnego), wzrost nastrojów patriotycznych wywołany wojną na Ukrainie i poczuciem zagrożenia. W sytuacji realnego konfliktu niedaleko polskich granicy poglądy lewicy na Rosję lub jej tradycyjny pacyfizm wyglądają jak zdrada.
Jakie z tego wnioski dla polityki?
Za tydzień Prezydent Komorowski powinien zapomnieć o jakichkolwiek hasłach lewicowych. Te resztki lewicy i tak zagłosują na niego, bo nigdy nie poprą Dudy. Należy więc zdecydowanie przeorientować kampanię na postulaty prawicowe, gdyż walka będzie szła o elektorat pomiędzy platformą, a PiS. A elektorat ten to ludzie uważający siebie za centroprawicę, zwykle pozytywnie ustosunkowani do Kościoła, ale nie będący zwolennikami Ojca Rydzyka. Są to ludzie bardzo patriotyczni, ale np. nie wierzą w zamach smoleński. O ten elektorat trzeba zawalczyć, gdyż to Ci ludzie rozstrzygną o zwycięstwie. I słowo na koniec: obecny Prezydent ma większe szanse aby wygrać. Jeżeli jednak nie przekona do siebie tego elektoratu to może się zdarzyć, że minimalnie przegra. Wybory to nie spacerek, a historia zna wiele przykładów, gdzie zbytnia pewność siebie kroczyła tuż przed upadkiem.”
Roman Giertych o lewicy
Roman Giertych o lewicy

Komentarze

komentarze