Scenariusz zaangażowania Polski w reformy na UkrainieWsparcie finansowe Ukrainy przez Polskę może mieć też pozytywne skutki dla naszych przedsiębiorców. Jak to zrobić? Jest kierunek działań, które należałoby podjąć. Pozwoli on realnie wesprzeć gospodarkę ukraińską z widocznym pozytywnym sprzężeniem zwrotnym wspierającym naszych własnych przedsiębiorców. Polska wychodząc naprzeciw potrzebie wsparcia zmian na Ukrainie przede wszystkim powinno zbudować zabezpieczenie dla istniejących polskich inwestycji a także zmotywować polski kapitał prywatny do mocniejszego wejścia na Ukrainę. Aktywne wdrożenie zaproponowanych działań wzmocni obecności Polski na Ukrainie, pozwoli szybko zwiększyć liczbę miejsc pracy, co dla Ukraińców w obecnej chwili jest jedna z kluczowych kwestii.

„Ukraina jest bankrutem na poziomie zbliżonym do bankructwa Grecji w strefie euro. Gospodarcze dźwigniecie Ukrainy z tej sytuacji wydaje się znacząco przekraczać możliwość finansowe Unii Europejskiej. Aby program pomocowy mógł przynieść skutek potrzeba wielu lat i ok. 150 mld euro. To jest wysiłek, którego UE nie jest w stanie w pełni wziąć na siebie. UE może służyć pomocą, ale z całą pewnością nie jest w stanie postawić tego kraju na nogi” – uważa główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak w rozmowie z PAP. „”Kraj rzeczywiście jest bankrutem. Biorąc pod uwagę wielkość rezerw, biorąc pod uwagę zadłużenie Ukrainy – między innym w stosunku do Rosji – Ukraina nie jest w stanie tego zadłużenia spłacić. Sytuacja polityczna jeszcze bardziej te warunki pogarsza” – stwierdziła w mediach prof. Elżbieta Mączyńska ze Szkoły Głównej Handlowej.

Zrzut ekranu 2015-03-30 o 11.23.56

W piątek rano 21 lutego br. Ukraina odwołała planowaną emisję pięcioletnich euroobligacji wartości 2 mld USD, które miałaby kupić Rosja. Kijów pierwotnie miał nadzieję, iż obligacje te kupi Moskwa, by pomóc Ukrainie, zagrożonej niewypłacalnością. Tego samego dnia rating Ukrainy wystawiany przez Standard&Poor spadł z CCC+ do CCC z perspektywą negatywną. Jak poinformowała agencja, jej decyzja wynika m.in. wysokiego ryzyka związanego z obsługą ukraińskiego zadłużenia oraz z niepewności co do dalszego udzielania wsparcia finansowego przez Rosję. Analitycy S&P napisali w swoim raporcie: „Naszym zdaniem oczekiwane wsparcie finansowe Rosji staje się coraz bardziej niepewne i będzie zależeć od rezultatów rozwoju sytuacji politycznej na Ukrainie, która się pogarsza”. Z możliwością bankructwa Ukrainy liczą się też według agencji Bloomberg analitycy banku Société Générale. Rosnące ryzyko zaczyna zachęcać fundusze inwestycyjne specjalizujące się w spekulacjach finansowych. Od sierpnia ub.r amerykański fundusz Franklin Templeton skupił ukraińskie obligacje o wartości 6,4 mld dol., stając się jednym z największych wierzycieli Ukrainy. Dziennik „Financial Times” wskazał, że Franklin Templeton stać na takie ryzyko, bo zarządza na całym świecie aktywami o wartości 879 mld dol., więc ewentualna niewypłacalność nimi nie zachwieje. Mark Mobius, zarządzający działalnością funduszu na wschodzących rynkach, twierdzi, że sytuacja ekonomiczna Kijowa jest korzystna. – „Mają Europejczyków, którzy chcą im pomóc, i Rosjan, którzy też chcą pomóc” – powiedział Mobius agencji Reuters.

Optymalny model dla Polski.

Sytuacja bieżąca przytaczana w powyższych komentarzach wskazuje na bardzo wysokie ryzyko niewypłacalności w przypadku inwestycji bezpośrednio w dług państwowy Ukrainy. Nie jest zatem zasadne z inwestycyjnego punktu widzenia finansowanie długu po nominale. Zakupem długu z dyskontem zainteresowani są spekulanci. Decyzja o wejściu bezpośrednio w dług państwowy jest decyzja polityczną i wyłącznie jako taka powinna być rozpatrywana. To od naszych polityków powinno zależeć czy będzie to 10, 50 czy też 100 mln USD – większa kwota ze strony Polski przy tak wysokim ryzyku i naszych realnych możliwościach jest nie racjonalna – w ramach szerszego porozumienia potencjalnych inwestorów instytucjonalnych i państwowych (tzw. club-deal) .

Brak jest jeszcze na Ukrainie instytucji kontrolujących korupcje. Ukraina ma jeden z najgorszych systemów polityczno-gospodarczych na świecie jak to napisał J.F Staniłko na portalu polityce.pl , którego istotą jest drapieżne państwo, które zamiast działań rozwojowych opartych o zrównoważone inwestycje we wzrost i spójność, zbudowane jest na prywatyzacji instytucji państwowych, pogoni za rentą i systemowej korupcji. Potencjalna większa pomoc może zostać zmarnowana a na to Polski nie stać.

Jak tego uniknąć?

Jest kierunek działań, które należałoby podjąć. Pozwoli on realnie wesprzeć gospodarkę ukraińską z widocznym pozytywnym sprzężeniem zwrotnym wspierającym naszych własnych przedsiębiorców. Według danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy (opublikowanych na stronie internetowej naszej ambasady w Kijowie) , do 1 sierpnia 2013 r. polskie przedsiębiorstwa zainwestowały na terenie Ukrainy 945,3 mln USD dając 12 miejsce na liście największych inwestorów zagranicznych na Ukrainie, z udziałem w łącznej kwocie zrealizowanych dotąd w tym kraju inwestycji wynoszącym 1,7%. Jest to pozycja zauważalna, szczególnie biorąc pod uwagę, że nie tylko inwestycje z Cypru, czy Wysp Dziewiczych (łącznie prawie 38% zarejestrowanych inwestycji zagranicznych na Ukrainie), ale także, przynajmniej częściowo, inwestycje z Holandii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych czy Szwajcarii to powracający kapitał ukraiński.

Polska wychodząc naprzeciw potrzebie wsparcia zmian na Ukrainie przede wszystkim powinno zbudować zabezpieczenie dla istniejących polskich inwestycji a także zmotywować polski kapitał prywatny do mocniejszego wejścia na Ukrainę poprzez system gwarancji inwestycyjnych i eksportowych. Ochrona naszego kapitału i chęć pomocy Ukrainie w restrukturyzacji gospodarki przy wykazanych ryzykach powinien uzasadniać decyzje, że instrumenty finansowe powinien dostać do ręki polski przedsiębiorca. Pozwoli to wzmocnienie obecności gospodarczej Polski na Ukrainie a jest to jedyne działanie które może skutecznie marginalizować tamtejsze środowiska antypolskie.

Mechanizm wsparcia. Decyzji politycznej o ewentualnym udziale Polski w klubowym finansowaniu długu państwowego na Ukrainie pod egidą Unii Europejskiej lub Międzynarodowego Funduszu Walutowego powinna towarzyszyć decyzja o uruchomieniu Funduszu Gwarancyjnego dla Inwestycji na Ukrainie (gwarancje dotyczyłyby: obligacje, kredyty, pożyczki) w wysokości na początku równej obecnemu zaangażowaniu polskich przedsiębiorców w tym kraju to jest ok 1 mld USD .

Fundusz w pierwszej kolejności wsparłby już działających na rynku ukraińskim polskich przedsiębiorców w zakresie rozwoju i nowych inwestycji tworzących miejsca pracy na rynku lokalnym. Finansowanie na te projekty byłoby dostarczane za pośrednictwem obecnych na rynku banków zależnych od polskich instytucji bankowych (PKO BP, Getin Bank). Zwiększenie ilości miejsc pracy będzie namacalnym i widocznym efektem działań inwestycyjnych Polski. Przeprowadzenie tego w modelu zamkniętym opartym o polskie firmy ograniczy ryzyko niekontrolowanego wycieku środków do ukraińskiej „szarej strefy” i pozwoli pokazać stronie ukraińskiej widoczne efekty tych działań.

W drugiej kolejności – można założyć zwiększenie puli zaangażowanego kapitału do łącznie 2 mld USD – Fundusz gwarantowałby finansowanie pod projekty prywatyzacyjne ( z obszaru fuzji i przejęć) dla polskich przedsiębiorców, którzy jeszcze nie zdecydowali się na podjęcie ekspansji zagranicznej.

Byłyby to działania zgodne z proponowaną w programie PIS aktywną „dyplomacją gospodarczą”. Do rozstrzygnięcia byłaby kwestia wyboru instytucji zarządzającej funduszem dysponujących know-how pozwalającym na ocenę proponowanych projektów – w grę wchodzą: Polskie Inwestycje Rozwojowe lub Agencja Rozwoju Przemysłu albo powołany wspólnie przez obie instytucje dedykowany wehikuł . Należy również rozważyć stworzenie lokalnej spółki inkubatora dla polskich przedsiębiorców nie obecnych dotychczas na rynku ukraińskim jako elementu mitygujące ryzyka operacyjne na początkowym etapie działalności.

Aktywne wdrożenie zaproponowanych działań wzmocni obecności Polski na Ukrainie, pozwoli szybko zwiększyć liczbę miejsc pracy, co dla Ukraińców w obecnej chwili jest jedna z kluczowych kwestii. A w perspektywie możliwego wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej skutecznie zabezpieczy interesy gospodarcze Polski na wspólnym rynku

Powyższy tekst powstał jako wynik wymiany opinii i wzajemnej inspiracji piszącego te słowa z Maksem Kraczkowskim, posłem PIS – Wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji Gospodarki.

Gepetto

Tekst opublikowano pierwotnie na portalu pressmix.eu 4 mar 2014.

Komentarze

komentarze