Zgodnie z definicją jednego z największych autorytetów moralnych naszych czasów – Jana Pawła II, eutanazja to czyn lub zaniechanie, które ze swej natury lub w intencji działającego powoduje śmierć w celu usunięcia wszelkiego cierpienia.

Eutanazję należy zatem rozpatrywać w kontekście intencji i zastosowania metod. Eutanazja (lub euthanazja, od gr. εὐθανασία, euthanasia – „dobra śmierć”) – zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień. Eutanazja jest pojęciem przede wszystkim z dziedziny etyki (zwłaszcza bioetyki) i prawa.


Pojęcie „eutanazja” po raz pierwszy pojawiło się najprawdopodobniej w V w. p.n.e., w komedii Kratinosa o nieustalonym tytule. Określił on w ten sposób „osobę mającą dobrą śmierć” nie wyjaśniając sensu tego terminu. Po raz kolejny pojęcie to zostało użyte pod koniec IV w. p.n.e. przez innego greckiego poetę – Meandra. Drugie znaczenie nadane terminowi „euthanatos”, określało „łatwą śmierć” będącą efektem posiadania dystansu do własnego życia. Także w kulturze Starożytnego Rzymu pojęcie „eutanazji” było obecne. Swetoniusz w Żywotach cezarów, zawarł opis śmierci cesarza Oktawiana Augusta, który chciał umrzeć w spokoju, bezboleśnie, szybko a nade wszystko świadomie, tak by móc uporządkować swoje sprawy co było mu dane. Zatem w powyższych znaczeniach, na początku swojej historii, termin „eutanazja” oznaczał śmierć naturalną ale w takim stanie zdrowia, by nie była ona powolnym umieraniem połączonym z cierpieniem. Eutanazja jest dzielona na bierną określaną jako ortotanazja i czynną jako zabójstwo z litości. Eutanazją również mylnie bywała nazywana eksterminacja osób niepełnosprawnych przez nazistów podczas II wojny światowej. Dopuszczalność eutanazji jest trudnym zagadnieniem etycznym. Ma ona zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Konflikt racji bierze się z różnych systemów wartości, jakimi kierują się obie strony sporu. Przeciwnicy eutanazji uważają życie za święty dar od Boga (głównie przeciwnicy eutanazji czynnej) albo uznają je za najwyższą wartość. Zwolennicy natomiast twierdzą, iż ważniejsze są uszanowanie woli chorego, uchronienie go od cierpień oraz jego prawo do zachowania godności w rozumieniu, jakie on przyjmuje.

Jednym z ważniejszych źródeł podejmujących tę tematykę w obszarze filozofii chrześcijańskiej jest encyklika  Evangelium Vitae. Zgodnie z jej przesłaniem dopuszczalna jest „decyzja o rezygnacji z tak zwanej uporczywej terapii to znaczy z pewnych zabiegów medycznych, które przestały być adekwatne do realnej sytuacji chorego, ponieważ nie są już współmierne do rezultatów, jakich można by oczekiwać, lub też są zbyt uciążliwe dla samego chorego i dla jego rodziny.” Kościół Katolicki naucza, że mając na celu dobro chorego  „nie zamierza się w ten sposób zadawać śmierci; przyjmuje się, że w tym przypadku nie można jej przeszkodzić” (Katechizm Kościoła Katolickiego. Poznań, Pallottinum, 994, nr 2278)  Warto w tym miejscu przypomnieć, że również „Kodeks etyki lekarskiej” w artykule 32 stwierdza: „W stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku prowadzenia i podejmowania reanimacji lub uporczywej terapii i stosowania środków nadzwyczajnych”. Wśród przeciwników eutanazji skrajną postawę przyjmują witaliści. Zgodnie z ich poglądami nie powinno podawać się leków kojących, jeżeli powodują zagrożenie skrócenia jego życia. Życie ludzkie jest święte – każde życie, każdego człowieka, w każdych warunkach. Natomiast umiarkowani przeciwnicy prawa do śmierci twierdzą iż należy rozróżnić eutanazję czynną czyli zabójstwo od odstąpienia od uporczywej terapii.

Przy ocenie zachowania lekarza liczy się jego zamiar, podawanie silnych leków przeciwbólowych służy zniesieniu bólu i zapewnieniu pacjentowi komfortu, a śmierć występuje jako skutek uboczny. Takie działanie zgodne jest z teorią podwójnego skutku. Lekarz nie może posłużyć się śmiercią pacjenta jako celem do zniesienia bólu.

Zasada podwójnego skutku głosi, że działanie może spowodować: zarówno zamierzony przez nas skutek – dobry, jak i niezamierzony skutek – zły. Aby taki czyn był moralnie usprawiedliwiony, musi spełniać kilka warunków:

1) możemy podjąć działanie, którego naturalny skutek będzie dobry, nie możemy – kiedy będzie zły

2) nie możemy podjąć działania, jeśli przewidywany skutek zły przewyższałby zamierzony skutek dobry,

3) skutek uboczny, zły jest przewidywany, ale nie jest przez nas chciany, mimo to dopuszczamy go, bo nie możemy go uniknąć.

Ta zasada może być użyteczna do sprawdzenia,  co jest naturalnym celem, jaka jest nasza intencja, zamiar i jaki jest skutek działania.  Pomocą w podejmowaniu decyzji  o ryzykownej terapii jest odróżnienie środków zwyczajnych i nadzwyczajnych – inaczej środków proporcjonalnych od nieproporcjonalnych. Zwyczajne środki to te, które dają nadzieję na wyleczenie a jednocześnie nie powodują u pacjenta nieznośnego cierpienia. Nadzwyczajne środki to te, których użycie nie daje nadziei na wyzdrowienie albo złagodzenie bólu. Rozróżnienie tych środków  uwarunkowane jest jednak nie tylko od chorego ale również od sytuacji medycznej państwa, nowych odkryć medycznych co niejednokrotnie powoduje pomieszanie środków. Najważniejszym i niepodważalnym działaniem lekarzy winno być dobro pacjenta i tylko we  wzajemnym zaufaniu pacjenta i lekarza łatwiej jest wyjawić prawdę i podjąć decyzję o rezygnacji z uporczywej terapii. Interwencje medyczne przedłużające agonię są działaniem nieetycznym, naruszającym dobro pacjenta, który ma prawo do godnej śmierci.

Malczewski_Death

Na miano eutanazji zasługuje eutanazja czynna bezpośrednia oraz samobójstwo eutanastyczne oraz wszelka pomoc w jej dokonaniu. Niektórzy twierdzą, że  cierpiących nieuleczalnie chorych w ogóle trudno jest mówić o wyrażeniu wolnej woli. Lęk, niepewność, depresja i niepokój, których pacjent doświadcza, połączone często z bólem fizycznym oraz niepewnej przyszłości powodują brak chęci do życia. Jego decyzje na pewno nie są świadome ani tym bardziej trwałe, wystarczy bowiem usunąć czynnik bólowy, aby chory zmienił zdanie co do własnej przyszłości. Według przeciwników eutanazji czynnej wyraźny przykład niepoczytalności stanowi wola popełnienia samobójstwa, które nigdy nie jest czynem racjonalnym, a więc taka wola zawsze pozostaje zaburzona. Samobójstwo w każdym wypadku jest egoistyczne, ponieważ powoduje cierpienie tych, co pozostają. Aby człowiek chory nie czuł się niepotrzebny i odrzucony potrzebna jest perfekcyjna opieka paliatywna. Jeżeli człowiek umierający jest traktowany z szacunkiem , z poszanowaniem godności, jest słuchany i kochany, pokazuje mu się że jest potrzebny to nigdy nie poprosi o wcześniejszą śmierć. Jest w stanie uporządkować swoje  życie i odejść w pokoju ze sobą, Bogiem i światem.

W metodzie podwójnego skutku najważniejsze jest ratowanie życia człowieka, ale nie za wszelką cenę. Kiedy leczenie przyczynowe nie daje nadziei na powodzenie, pozostaje stosowanie opieki paliatywnej ze szczególnym uwzględnieniem godności człowieka

Komentarze

komentarze

PODOBNE ARTYKUŁY

0 175