Przyszła kryska na Matyska? Wszystko wskazuje na to, że Facebook ma poważne kłopoty. Najpopularniejszy portal społecznościowy świata, po raz kolejny został oskarżony o naruszanie prywatności swych użytkowników. Koncernowi wytoczono w USA zbiorowy proces, dotyczący bezprawnego skanowania prywatnych wiadomości w celu lepszego dopasowania reklamy. Czy w Polsce też dojdzie do takiego procesu? Czas na taką inicjatywę…

Facebook po raz kolejny zdenerwował swych użytkowników, a tym razem poszło o naruszanie ich prywatności. Przed kalifornijskim sądem federalnym wytoczono portalowi zbiorowy proces sądowy, dotyczący bezprawnego skanowania prywatnych wiadomości wysyłanych przez użytkowników. Wydało się, że amerykański gigant w celach marketingowych skanował je pod kątem słów kluczowych, aby w ten sposób lepiej dopasować reklamę pod indywidualnych odbiorców.

Przedstawiciele portalu twierdzą, że nie złamano przy tym żadnych praw, zaś skany wiadomości były chronione wyjątkiem zawartym w ustawie o Ochronie Prywatności w Łączności Elektronicznej. Wyjątek stanowi, że podsłuchiwanie uznane zostaje za zgodne z prawem, jeśli ma miejsce w czasie standardowej działalności danego usługodawcy.

Kalifornijski sąd nie zgodził się jednak z taką argumentacją, twierdząc, że Facebook nie wyjaśnił, w jaki sposób skanowanie prywatnych wiadomości użytkowników bez informowania ich o tym fakcie, można uznać za standardową działalność portalu.

Pozywający żądają od portalu zaprzestania dalszego skanowania wiadomości, domagając się jednocześnie finansowego zadośćuczynienia. Według Bloomberga, każdy użytkownik portalu, który w ciągu dwóch ostatnich lat otrzymał lub wysłał prywatną wiadomość, może żądać przynajmniej 10 tysięcy dolarów odszkodowania. Mogłoby to oznaczać całkowite bankructwo portalu.

Na razie rzecznik Facebooka odmawia komentarzy dotyczących pozwu. Czy w Polsce też dojdzie do takiego procesu? Czas na taką inicjatywę. Przecież, to co dziej się na tym portalu przechodzi wszelkie granice. Zawsze pada jedno stwierdzenie łamie Pan regulamin! A czy admini zapominają, że w III RP aktem nadrzędnym jest Konstytucja RP, która wyraźnie mówi, że nie można wprowadzać cenzury prewencyjnej. W dodatku wszyscy są równi wg prawa…

red.

artykuł pierwotnie opublikowano na portalu pressmix.eu 14 grudnia 2014.

Komentarze

komentarze