Wielkanocne jaja – Anna Grodzka – facet, co dał sobie obciąć, by...

Wielkanocne jaja – Anna Grodzka – facet, co dał sobie obciąć, by zwiać wcześniej na emeryturę?

przez -
1 255

Anna Grodzka ucieka na emeryture– Żyjemy w wolnym kraju i wolnym świecie. Nowym wspaniałym świecie. Szkoda tylko, że jest to ludzkie poczucie wolności – mówi Alef Stern w rozmowie „Bez CENZURY”. Pisarz w specjalnym wielkanocnym wywiadzie twierdzi, że obecna inwigilacja stała się normą cywilizacyjną, a szykowany projekt INDECT to tylko kolejny etap. Jednak można ten system zmienić, ale ludzie muszą zrozumieć, że aby można było cokolwiek zmienić muszą przestać być  „białymi murzynami” Europy.

Fiatowiec: Pamiętasz tę debatę w Sejmie nad referendum emerytalnym? W trakcie swojego wystąpienia Donald Tusk nazwał „pętakiem” Piotra Dudę, Przewodniczącego „Solidarności”, ale również 2 mln Polaków. Czy to był nowy wymiar życzeń świątecznych przekazany narodowi, a może Premierowi puszczają nerwy?
Tusk FaraonAlef Stern: Nihil novi sub sole czyli nic nowego pod słońcem. Namiestnik Faraona Tusk odezwał się do przedstawiciela niewolników, tym razem nie Żydów, a do białych murzynów Europy (tutaj link do wywiadu o białych murzynach) by więcej i dłużej pracowali i że ich miejsce jest w robocie a nie na salonach. Niewolnicy na razie nie rozumieją przekazu, że jedyne wyjście z tej sytuacji to wyjście z „Egiptu”, a nie próba przejęcia władzy czy bunt przeciw niej. Każde powstanie niewolników zostanie stłumione. Każda próba przejęcia władzy zakończy się wstawieniem na czoło kontrolowanego przez system przywódcy.

Pamiętam, że w jednym z ostatnich wywiadów mówiłeś o „Bolkach”.
– Tak, jak już mówiłem „Nowy Bolek” – i to nie jeden jest przygotowany (tutaj link do wywiadu o „Bolkach„). Jedynym wyjściem jest wyjście z systemu egipskiego, który wciąż trwa. Mówię o tym od kilku lat, a dopiero teraz powoli dociera to do jeszcze niewielu ludzi. Historia zniewolenia ludzi wciąż się powtarza, z tym że jest coraz bardziej udoskonalana.

Ale przecież żyjemy w wolnym kraju, prawda?
– Tak, żyjemy w wolnym kraju i wolnym świecie. Nowym wspaniałym świecie. Dziś ludzie mają, zauważ, co teraz powiem, POCZUCIE WOLNOŚCI, no właśnie: poczucie wolności. Tylko poczucie wolności, tak to nazywają, nie są wolni. Mają NIP, PESEL i parę innych numerów identyfikacyjnych, są cechowani jak bydło, by łatwo było je rozróżnić w stadzie.

Ludzie mają numer jak Żydzi w obozach koncentracyjnych.
– Dokładnie. System identyfikacji ludności jest coraz doskonalszy. Rozpoznawać nas może po liniach papilarnych, po sylwetce, siatkówce oka, sposobie poruszania się. Przybywa kamer na ulicach, a nasze własne telefony komórkowe, komputery wciąż zbierają informacje, które system może wykorzystać.

Pamiętam dobrze Twój wywiad o Polakach białych murzynach Europy (czytaj TUTAJ). Co nas różni od niewolników w starożytności?
– Niewiele. Jesteśmy niewolnikami, którzy sami muszą się utrzymać, zapewnić sobie dach nad głową, biorąc kredyty na 45 lat, a na koniec by dożyć godziwie śmierci, bo nie będzie emerytury, te mieszkania oddać z powrotem systemowi za tzw. odwrócony kredyt hipoteczny. Czyli jasno z tego wynika, że dzieci niewolników nie będą miały co dziedziczyć.

Oprócz pewnej pracy do 67 roku życia?
– Niepewnej pracy, ale do śmierci na rzecz systemu, który wciąż się umacnia i coraz bardziej kontroluje ludzi. Co więcej, system ma nadprodukcję niewolników. I z tą nadwyżką, z tym pogłowiem baranów coś musi zrobić. Mówiłem już parokrotnie o nadchodzących żniwach kości. Jedyny ratunek to wyjście z Egiptu.

Wróćmy jednak z Egiptu do Polski. Tusk twierdzi, że podnosi wiek emerytalny, bo taki jest wymóg przyszłości. Podkreśla, że nie jest to związane z kryzysem finansów publicznych. A co Ty o tym myślisz, mając na uwadze, że z KPRM zwolniono niegdyś nadwornego fotoreportera, bo był za stary?
– Ten wymóg przyszłości omówiłem chyba przed chwilą. Wymogiem przyszłości jest praca niewolnika do końca jego dni i zabranie mu możliwości zgromadzenia majątku poprzez podatki i kredyty, tak by nikt po nim nie mógł nic odziedziczyć. System niewolniczy w Rzymie był uczciwszy, bo pan, właściciel niewolnika, musiał mu zapewnić wyżywienie, dach nad głowa, a czasem po iluś latach pracy dawał mu wolność i odprawę. Dziś wolność została zabrana a odprawy nie będzie. No chyba, że na inny świat. Kryzys to twór sztuczny. Ale na tyle urealniony, że wszyscy go odczują. Kolejne plagi egipskie dopadną ludzkość. A co do zwolnionego fotografa, cóż, hipokryzja rządzących znana jest również od starożytności, więc nic mnie to nie dziwi.

Co Twoim zdaniem powinien zrobić ten fotoreporter?
– Jedyne, co mógłbym zalecić nadwornemu fotografowi Tuska, to zmiana płci. Wtedy kilka lat wcześniej jako kobieta będzie mógł korzystać ze świadczeń emerytalnych. Ma 60 lat, powinien się, załapać na wcześniejszą emeryturę jako kobieta. Tyle, że po Wielkiej Nocy winien jak najszybciej zgłosić się do stosownych instytucji, że poczuł w sobie, że jest od 7 roku życia kobietą, że do tej pory się ukrywał w ciele mężczyzny. I że zwolnienie z pracy wywołało u niego kryzys psychiczny i że teraz poczuł się gotowy na wyjście z ukrycia i powiedzenie prawdy o sobie. Nie dość że stałby się gwiazdą mendialną sezonu, to jeszcze ma gwarantowany udział w programie gwiazdy szczają na lodzie, sesja w Vivie na Seszelkach na koszt pisemka – żyć nie umierać. Co najmniej tak jak matka Madzi, czyli powiatowa Lady Makbeciątek.

Wracając do fotoreportera, powinien jechać z tematem dalej: że teraz jest kobietą i żąda od Państwa operacji zmiany płci, bo nie po to tyle lat płacił składki na ZUS, by do końca życia być mężczyzną. A jak mu będą utrudniać, to każda instytucja unijna za nim się wstawi, bo w końcu prawo do własnej tożsamości seksualnej jest prawem niezbywalnym w unii jełoporejskiej. Każdy może być tam dowolną seksualną hybrydą.

Co więcej, jak dobrze to fotoreporter rozegra mendialnie, pokazując odpowiednie foty Tuska, to w jego ślady – przepraszam jej ślady – w jej szpilkach fotografki pójdą następni mężczyźni, którzy staną się kobietami. Seksmisja po pięćdziesiątce stanie się rzeczywistością, a wizja Machulskiego zostanie zrealizowana. Zresztą przykład, jak zwyciężać mamy, dała już Anna Grodzka. Pierwszy facet, który zwiał na wcześniejszą emeryturę!

Anna Grodzka ucieka na emeryture

Dziękuję za rozmowę i proponuję tym „optymistycznym” akcentem zakończyć tą pierwszą część naszego spotkania wielkanocnego.

Wszystkich czytelników zapraszam jutro na kolejną odsłonę świątecznej rozmowy „Bez CENZURY” z Alefem Sternem. W drugiej części wywiadu porozmawiamy z pisarzem o zwyczajach świątecznych.

Alef Stern jest autorem powieści „Pola Laska” ,  „Ostatni Lot. Operacja K.”, tomiku ZUKRYCIA, powieści nowelistycznej  POD CHOINKĘ oraz zbioru felietonów BOMBKA NA GWIAZDKĘ.

Wywiad pierwotnie opublikowano 31 mar 2013 na portalu preesmix.eu

Komentarze

komentarze