W starciu trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB. Film „Wyklęty” wygra?

W starciu trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB. Film „Wyklęty” wygra?

Konrad Łecki, reżyser - fot. Robert Czerniejewski– Wciąż walczę, chociaż są momenty zwątpienia. Na szczęście pojawia się koło mnie coraz więcej osób chcących mi pomóc. Trwam – mówi Konrad Łęcki, twórca filmu „Wyklęty” w rozmowie z Małgorzatą Kupiszewską. Film opowiadać będzie o żołnierzach, którzy nie chcieli być kapusiami i donosić na swoich kolegów albo 10 lat spędzić w metrowej celi z powyrywanymi paznokciami. Reżyser wyjaśnia portalowi Pressmix, że impulsem do nakręcenia filmu była historia Józefa Franczaka ps. Lalek, który do 1963 roku ukrywał się, ścigany listem gończym. Konrad Łęcki jest jednym z tych twórców, którzy chcą żyć w zgodzie ze sobą, czyli robić rzeczy, co do słuszności których są przekonani. Zapytany, czy bliski jest koniec rządów dzieci „Bestii”, o których pisze Tadeusz Płużański, szczerze odpowiada: – W starciu trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB obawiam się, że górą wciąż są ci drudzy. Widać to było szczególnie wyraźnie na pogrzebie Jaruzelskiego.

Małgorzata Kupiszewska: Panie Konradzie jako naród pozwalamy na to, żeby w kłamliwy sposób nas przedstawiano, oczerniano, fałszowano historię a wszystko za nasze pieniądze. Dlaczego?

Konrad Łęcki: Jesteśmy narodem zmęczonym i pozbawionym elit. Wyginęły w trakcie wojny i po. To przede wszystkim. Dzisiaj rządzą nami, w tym niestety kulturą też, nieudolne produkty nachalnego PR-u, będące często beniaminkami postperlowskiego układu. Osoby te uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, co widzowie mogą oglądać, a czego im widzieć nie wolno; o czym może powstać film, a jakich tematów nie wolno poruszać. W eter idzie chłam, im głupszy i bardziej zakłamany, tym lepiej. Albo za pieniądze polskiego podatnika kupuje się fałszujący historię chłam niemiecki pt: ,,Nasze matki nasi ojcowie”, który zrównuje Armię Krajową z hitlerowskimi zbrodniarzami mordującymi Żydów. Na tym nie koniec. Prezes TVP decyduje, że film ten idzie na publicznym kanale w porze największej oglądalnosci. A więc twórcy tego badziewia dostaną jeszcze tantiemy.

Kto tym ludziom pozwala na takie numery?

– Każe się nam płacić za zakup serialu jawnie nas szkalującego. Nic więc dziwnego, że pojęcia tożsamości narodowej i odpowiedzialności za kraj stają się dla wielu pojęciami absolutnie abstrakcyjnymi. Tematy naprawdę ważne, jak i prawda historyczna, są nadal zamiatane pod dywan. Przykład z ostatnich godzin. Uroczystosci w Auschwitz. Ktoś z naszej ,,elyty” wpada na pomysł zaproszenia na nie wnuka komendanta obozu hitlerowskiego zbrodniarza Hoessa a zapomina o rodzinie polskiego bohatera narodowego Witolda Pileckiego. On opisał jako pierwszy to miejsce, uprzednio dobrowolnie dając się wywieźć do tego piekła. Dopiero jak robi się medialny szum i środowiska niepodległościwe nagłaśniają ten skandal, jakiś asystencina z kancelarii premiera wydzwania po redakcjach, pytając o kontakt do kogoś z rodziny Rotmistrza. Kuriozum. Kto rządzi tym krajem?

Co to znaczy „być w zgodzie z samym sobą”?

– Robić rzeczy, co do słuszności których jesteśmy przekonani.

Skąd pomysł apelu o pomoc w realizowaniu „Wyklętych”? Źle policzony budżet, czy krzyk rozpaczy, by nasze podatki nie szły na film rodzaju „Pokłosia”?

Film Wyklęty– Różne instytucje, które deklarowały nam pomoc po rozpoczęciu zdjęć, zaczęły się wycofywać po sygnałach z PISF, że nie ma szans na dotację dla takich tematów.  Natomiast potencjalni kolejni, kooproducenci stawiali zbyt wygórowane warunki odnośnie zmian scenariuszowych. Chodziło im głównie o złagodzenie postaci UBeckich występujących w filmie, a ja się na to nie chcę zgodzić.

Natomiast, co do, Pokłosia”, to sytuacja z tym filmem jest jest przykładem na to, że na pewne tematy pieniądze się znajdują, a na inne nie.

Oszukano pana złudnymi obietnicami a Pan naiwnie uwierzył?

– Nie, ja po prostu chcę zrobić ten film i tyle.

Kto Pana zainspirował do odkrywania zafałszowanej historii?  Ktoś z najbliższych w otoczeniu był Żołnierzem Niezłomnym?

– Nie było jednej takiej osoby, obaj dziadkowie byli w AK, ale umarli za wcześnie, bym zrozumiał te sprawy. Myślę, że najwięcej zrobiło słowo pisane, czyli książki i dokumenty.

Utrzymuje Pan kontakty z dziećmi Żołnierzy Niezłomnych?

– Z dziećmi nie. Poznałem osobiście kilku kombatantów NSZ i AK/WiN i to z nimi rozmawiałem o tamtych czasach.

Przeczytał Pan biografię Hieronima Dekutowskiego ps. ,,Zapora”, Zdzisława Brońskiego ps. ,,Uskok”, Jana Tabortnowskiego ps. ,,Bruzda”, Zygmunta Szendzielarza ps. ,,Łupaszka”, ,,Huzara” ,,Młota”, braci Taraszkiewiczów, ,,Ojca Jana”, ,,Bartka” i wielu ,wielu innych. Jak długo przygotowywał się Pan do filmu „Wyklęty?

– Czytałem te życiorysy nie pod kątem filmu. Po prostu interesowały mnie ich historie. Pomysł na film narodził się znacznie później, jakieś 2 -3 lata temu.

Co się zdarzyło, co było impulsem, że pojawił się pomysł realizacji filmu?

– Zapoznanie się z historią Lalka czyli Józefa Franczaka. Ten człowiek większość swojego życia ukrywał się, tropiony jak zwierzę. Nawet własne dziecko musiał oglądać w tajemnicy. Ciągle w zagrożeniu i potwornie samotny, wszyscy jego koledzy przecież zginęli. Jak silną psychikę musiał mieć ten człowiek? Coś nieprawdopodobnego.

„W filmie „Wyklęty” ukazujemy też, że nie wszyscy Niezłomni walczyli tylko z własnego wyboru. Musieli iść do lasu, gdyż w przeciwnym razie czekała ich śmierć lub nieludzkie tortury w ubeckich kazamatach”- naprawdę nie wiedzieli?

– Doskonale wiedzieli. Wybierali śmierć z bronią w ręku zamiast strzału w tył głowy z zawiązanymi rekami od Śmietańskich, Drejów, i im podobnych oprawców.

Ppłk Łukasz Ciepliński, pisząc w 1946 r odezwę: „My chcemy, by Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród…, Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości” – wiedział, co robi?

Żołnierze kadr z filmu Wyklęci– Łukasz Ciepliński, Hieronim Dekutowski, Zygmunt Szendzielarz, Zdzisław Broński to dowódcy podziemia o bardzo umotywowanych społeczno -politycznie pobudkach. Chodziło mi oto, że wielu Wyklętych schodziło do podziemia, bo nowa władza nie dawała im żyć w spokoju. Nie chcieli być kapusiami i donosić na swoich kolegów albo 10 lat spędzić w metrowej celi z powyrywanymi paznokciami. Komuniści nie dali im wyboru, o to chodziło w zdaniu, że nie wszyscy schodzili do podziemia z własnego wyboru. Gdyby dano im szanse na normalne życie, być może nie uczyniliby tego kroku.

Będzie Pan 1 marca w Krakowie na odsłonięciu pomników: ppłk. Łukasza Cieplińskiego Pług i mjr Zygmunta Szyndzielarza Łupaszka?

– Jeżeli tego dnia nie będę musiał być na planie filmowym, to chętnie.

Kręcicie w niedzielę? 1 marca to niedziela. O 12: 00 jest Msza w Kościele Mariackim, a potem pochód do Parku Jordana.

– Kręcimy w każdy dzień, jeżeli mamy na to budżet. Zbyt ciężko zdobywamy te pieniądze, żeby tracić czas. Wiele osób pomaga w produkcji za darmo i niedziela to jedyny dzień, kiedy mogą to zrobić. Jak będzie z niedzielą 1 marca, trudno w tej chwili przewidzieć. Myślę, że bardziej mogę przyczynić się do kultywowania tradycji Wyklętych, kręcąc o nich kolejne sceny do filmu, niż idąc w manifestacji. Powtarzam jednak, że tylko plan zdjęciowy może stanąć na przeszkodzie mojego udziału w tych uroczystościach, niekoniecznie w Krakowie.

Proszę wymienić przynajmniej dwa tytuły filmów, gdzie z żołnierzy podziemia niepodległościowego robiono morderców, degeneratów i sadystów, filmów gloryfikujących czyn zbrojny tzw. „utrwalaczy władzy ludowej” spod znaku UB, KBW czy Informacji Wojskowej.

– „Akcja Brutus” to paszkwil na Warszyca; „Ogniomistrz Kaleń” – zupełnie nieprawdziwy obraz Zubrydza. Jest znacznie więcej takich tytułów.

A” Stawka większa niż życie”, „Czterej pancerni i pies”? Tam już nie ma indoktrynacji i fałszywego obrazu Żołnierzy Niezłomnych?

– Nie przypominam sobie, aby w tych serialach poruszano w ogóle te kwestie. Kloss w ostatnich odcinkach ganiał Werwolf a Pancerni chyba brali śluby. Nie pamiętam. Oglądałem te filmy, jak byłem mały. Tych seriali o dzielnych kościuszkowcach i agentach typu j-23 czy Sztirlitz nigdy nie brałem na poważnie, bo były naiwne i kompletnie odrealnione.

Myślał Pan o filmie o Pułkowniku Kuklińskim, zanim powstał „Jack Strong”? Według Pana to ostatni żołnierz wyklęty?

– Kukliński działał w innych okolicznościach. Nie myślałem o filmie, o nim, chociaż może szkoda, bo po, Jacku Strongu” wychodzi na to, że najwięksi opozycjoniści to Michnik i Kuroń, a to przecież przekłamanie.

Ktoś z Pana znajomych przygotowywał audiobooka Raportu Rotmistrza Pileckiego?     

– Nad audiobookiem pracował Marcin Kwaśny, który gra w „Wyklętym”.

Zna Pan książkę Naśladując Chrystusa Tomasza a Kempis? Rotmistrz się z nią nie rozstawał. Nawet na Rakowieckiej. Będzie Pan 25 maja o 21: 30 razem z Zofią Pilecką, która od lat, nie znając miejsca grobu ojca, tam właśnie pali lampkę swojemu ojcu?

– Rodzinę Rotmistrza miał okazję poznać bliżej Marcin Kwaśny, który go zagrał. Z jego opowiadań taki wizerunek tych ludzi się wyłania. Życie z piętnem, rodziny bandyty” w okresie PRL-u było piekłem. Jednak Ci ludzie nie dali się złamać.

Żołnierze Niezłomni byli bestialsko zamęczeni. Czas rządów dzieci „Bestii”, o których pisze Tadeusz Płużański, kończy się?

– Powiem szczerze, w starciu trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB obawiam się, że górą wciąż są ci drudzy. Widać to było szczególnie wyraźnie na pogrzebie Jaruzelskiego.

Znalazłam gdzieś taką Pańską wypowiedź: „Nie ma co ukrywać, jestem zmęczony walką o ten film”- podda się Pan?

– Wciąż walczę, chociaż są momenty zwątpienia. Na szczęście pojawia się koło mnie coraz więcej osób chcących mi pomóc. Trwam.

Ile osób, przelewających po 10 zł, powinno wpłacić na konto, by mógł Pan dokończyć film? Do ilu tysięcy Polaków mamy zaapelować, żeby „Wyklęty” powstał?

– Po 10 PLN to około 50-60 tysięcy osób

Wpłacam dziś za najbliższą rodzinę.  Chcę, żeby moje wnuki obejrzały prawdziwy, niezafałszowany obraz tamtych lat. Dziękuję za rozmowę.

– Ja również bardzo dziękuję i za Państwa pośrednictwem pragnę podziękować wszystkim tym, którzy do tej pory wsparli finansowo film. To naprawdę wspaniali ludzie.

Fundacja Między Słowami. ul. Kakowskiego 14 lok 50

04-042 Warszawa

NR KONTA BZ WBK 42 1090 1043 0000 0001 0960 8446

z dopiskiem na film ,,Wyklęty”

Konrad Łęcki na planie filmowymKonrad Łęcki ur. 13 .12 1976 w Kielcach. Absolwent Wydziału Prawa EWSPiA w Warszawie oraz Akademii Filmu i Telewizji tamże. Ukończył również studio aktorskie Lart w Krakowie. Do tej pory zrobił kilka filmów krótkometrażowych m.in. ,,Grudniowe rozmowy” – których akcja dzieje się podczas Stanu Wojennego.  ,,Pre Mortem „-opowieść o polskich oficerach zamordowanych w Katyniu. W swoim dorobku ma także 40 – to minutowy film, w całości nagrany w języku łacińskim pt: ,,Imperator”. Akcja osadzona jest w realiach starożytnego Rzymu.

Specjalizuje się w filmach o tematyce historycznej. Jego filmy prezentowane były m.in na MFF w Gdyni, Młodzi i Film w Koszalinie, Camerimage i wielu innych. Jest laureatem Złotej Framugi na MFF ,,Drzwi” za ,,Grudniowe Rozmowy” oraz Srebrnego Skarbnika za ten sam obraz na MFF ,,Filmowe Południe”.

foto: Robert Czerniejewski

Komentarze

komentarze