Błazen nie może być królem…

Błazen nie może być królem…

przez -
0 162

Janusz Palikot umywa ręceJanusz Palikot szokował. Przekraczał granicę dobrego smaku i zdrowego rozsądku. Wielokrotnie obiecywał, że się zmieni. Lider Twojego Ruchu odebrał sobie absolutnie wszystkie szanse na poważne traktowanie. I teraz nie pomoże mu już zakładanie oprawek czy zmiana fryzury ani pozowanie na tle pałacu prezydenckiego i fotografii z szeryfem z filmu „W samo południe”. Nikt już się nie nabierze na słowa: „Przepraszam za błędy”. Już nikt nie pamięta, że jako przedstawiciel biznesu, członek komisji Przyjazne Państwo ogłaszał wojnę z absurdami biurokracji a w wyborach do Sejmu dostał wówczas 44 tys. głosów. Koniec żywota plastelinowej kukiełki. Błazen nie może być królem…

Jeden z ostatnich stojących przy pośle Palikocie (Maciej Kowalski) przekonuje, że to dobry kandydat na prezydenta, bo: „odniósł sukces, nie kradnie, dotrzymuje słowa, ma pomysł na Polskę, jest odważny, ma poczucie humoru, jest dobrym człowiekiem – ciepły ojciec rodziny z żoną Moniką”.

Janusz Palikot na saniach z lampka winaLecz ten, który tę „Palikociarnię” opuścił, mówi coś innego. Stracił zaufanie do Janusza Palikota, za brak przejrzystości finansowej. Blisko 2 miliony złotych wypłacił synowi skarbniczki i członkini zarządu partii Danuty Wójcik, którego firma ArtGraf (jednoosobowa działalność gospodarcza) przygotowywała system zarządzania partią o nazwie „e-Partia”. Tomasz Molga w obszernym artykułe porównuje losy Palikota do Mika Tysona. Obaj przepuścili majątek. Palikot pozbył się 330 milionów. Przez 10 lat musiał wydawać 2, 75 mln zł miesięcznie.

Co ma dziś?

Janusz Palikot bankrutemTylko w ciągu trzech lat tylko jego oszczędności stopniały z 340 tys. zł do 120 tys. złotych. Nie jest już współwłaścicielem pałacu w Jabłonnie, ale 85-metrowego mieszkania wartego 1, 65 mln zł. Znaczące pozycje w majątku posła to obrazy i meble o wartości 3 mln złotych, warta 450 tys. kolekcja książek, cztery samochody w tym dwa terenowe Land Rovery o wartości 110 i 130 tys. zł. Wszystko to jednak obciążają długi. 1,15 mln kredytu w Noble Banku na zakup nieruchomości. Milion euro pożyczki u żony Moniki. 3,48 mln pożyczki na inwestycje zaciągniętej w spółce spółce Dzierwany SA, 750 tys. zł to zobowiązanie w likwidowanej spółce Księgarnia na Wiejskiej.

Oswiadczenie majątkowe Janusz PalikotaPortal Money.pl w rankingu majętnych i biednych posłów umieszcza go obok Jolanty Szczypińskiej, której jednym dorobkiem wpisanym do oświadczenia majątkowego jest 1000 złotych w gotówce. Autorzy piszą, że Palikot jest bankrutem, bo łączny dług 9, 5 mln ponad dwukrotnie przewyższa majątek osobisty. To określenie trochę na wyrost, bo jeszcze spłaca zobowiązania. Ale gdy zabraknie 140 tys. rocznego dochodu z posłowania – może popłynąć.

Byli członkowie partii nie cenią posła Palikota m.in. za brak demokratycznych zasad wewnątrz partii – wyrzucił z partii Przewodniczącego Rady Programowej prof. Jana Hartmana; usunął Annę Grodzką. – „Anna Grodzka uwierzyła, że osoba transseksualna w Polsce może być liderem formacji… No nie może być” – tak skwitował to „rozstanie”. Posła Palikota Tomek Szypuła pogrążył słowami: „ I kwestia trzecia – ciągłe zmiany poglądów lidera i tego, czym ma być Twój Ruch”.

Nie tak dawno Janusz Palikot na swoim blogu napisał:

„I prawdziwa zmiana, to my – Palikot, Biedroń, Nowacka, Nowicka, Rozenek i inni. Chwała Wam – aniołom zmiany!”

W sobotę 20 grudnia 2014 roku „plastelinowy ludek”, Janusz Palikot, znów zmienił kierunek i na swoim blogu odnotował:

„Na koniec tego roku chcę przeprosić za błędy, które popełniłem w całej tej kadencji, która powoli zbliża się do końca. W przyszłym roku wybory prezydenckie i parlamentarne, a więc ostateczna decyzja wyborców, co dalej z Palikotem i Twoim Ruchem!

Zatem do dzieła:

  1. Największym błędem moim i partii była decyzja o budowaniu szerokiego obozu politycznego z postkomunistyczną lewicą. Zarówno Europa Plus, jak i rozmowy z SLD ws. samorządu spowodowały, że utraciliśmy część (i to istotną) naszej wiarygodności! Niestety! Dziś wiem, że porozumienie z Kwaśniewskim, Kaliszem czy Millerem nie ma sensu. Ja i Twój Ruch jesteśmy partią zmiany, a nie władzy!

  2. Drugim wielkim błędem była umowa z PO w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego do 67. roku życia. Rząd nas oszukał, gdyż nie dokonał całościowej, proponowanej przez nas reformy emerytalnej, a tylko podniósł wiek i zabrał część pieniędzy z OFE. A miało być inaczej… Wielu ludzi ma o to żal, więc przepraszam. Nigdy więcej!

  3. Błędem była też awantura z Wandą Nowicką. Jeszcze raz ją za to przepraszam.

  4. W krytyce Kościoła przekroczyłem granice walki o świeckie państwo na rzecz walki z Kościołem. Nie na miejscu były wypowiedzi o dzieciach papieża i pedofilii biskupów. Bo choć wielu biskupów łamie prawo i niestety ma skłonności pedofilskie, to przecież nie dotyczy to każdego z nich!

  5. Mimo wielkich sukcesów Roberta Biedronia, kariery Barbary Nowackiej, ciężkiej pracy Wandy Nowickiej, talentów Andrzeja Rozenka, Michała Kabacińskiego i Marka Poznańskiego, prawdą jest też, że wielu moich kolegów zawiodło naszych wyborców odchodząc z klubu i partii. Za to też przepraszam”.

Dzisiejszy wpis na blogu Janusza Palikota Paulina Młynarska skomentowała tak:

„To zmień pan wreszcie zajęcie i przestań pan kompromitować ludzi, którzy naprawdę wierzą w świeckie, sprawiedliwe i tolerancyjne państwo. Ludzi, których nazwiskami, na koniec tej pociesznej listy, stara się pan podpierać. Nowicka, Nowacka i Biedroń ( przyp. red. nie był członkiem partii Palikota) mają własny dorobek i osiągnięcia. Jeśli wyborca im ufa, to mimo pańskiej obecności w pobliżu a nie dzięki niej.”

Azrael Kubacki, odznaczony przez ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka medalem „Za Zasługi dla Obronności Kraju” podsumował:

„działalność polityczna Janusza Palikota pokazała, że jego inteligencja przegrała, wielokrotnie, z politycznym cynizmem i prostym chamstwem. I dziś w wielu sondażach politycznych jest na końcu. BYŁ Janusz Palikot graczem politycznym, medialnym, nawet intelektualnym na swojej własnej scenie. Wielokrotnie przekraczał granice poprawności politycznej, ale nie przekroczył nigdy granic prawa i tego, co w rozgrywce politycznej i kulturowej jest dozwolone. Ale w Sejmie – a przede wszystkim na scenie politycznej – już nie ma szans.”

Palikot w NewsweekuCzy taki polityk o wielu twarzach może zostać prezydentem? W Polsce wszystko jest możliwe. Skoro burmistrzem „papieskiego miasta” zostaje ateista, to dowód, że idą zmiany? Wielu zwolenników mówi: „od Wadowic i Słupska wszystko się zaczęło”, a Palikot im przytakuje dodając, że te dwa miasta będą filarami kampanii prezydenckiej! Zastanawia nas: czy mieszkańcy Wadowic zgodzą się na to, aby być forpocztą dla błazna, który chce zostać królem?

Pytamy o Janusza z Biłgoraju specjalistę od marketingu politycznego. – Co tu dodać, po pierwsze: Palikot pieniędzy nie przepuścił, tylko dobrze je ukrył przed byłą żoną. Jako jeden z niewielu Polaków przeniósł je z Cypru na kilka tygodni przed zajęciem depozytów bankowych na Cyprze. Palikot, jak będzie trzeba, wyjdzie miauczeć, szczekać, muczeć i huczeć jak sowa. To człowiek bez kręgosłupa, co dla stymulacji nie tyle intelektualnej czy seksualnej, a mocy i potęgi, czyli dla własnego interesu, nawet g… zje. No chyba, że wreszcie zrozumiał, że to gówno je za darmo? Raczej nie, bo wciąż w szambie polskiej polityki nurkuje, co więcej, jest jednym z wodników szuwarków, którzy się w tym taplaniu rozkochują podobnie jak „chrabia z Prószkowa” – przypomina Alef Stern.

Palikot i KomorowskiJednocześnie omawia zachowanie polityka, który nie ma twarzy. – Wszystkie jego miny, gesty, manipulacje oraz słynne gadżety, służyły jednemu – zdobyciu władzy. Wejście do PO kosztowało go wiele, przyjaźń z Komorowskim również, romanse z kościołem także. To były jednak tylko inwestycje. Fanaberia inteligentnego człowieka – podkreśla pisarz. – Nie nazwę nigdy Plaikota mądrym, bo wykorzystuje on swą inteligencję do złych celów, bo jego właśnie fascynuje zło a nie dobro. Wychodzi z założenia, że dobra ani zła nie ma, bo tylko od nas zależy, co jak nazywamy. Palikot chce należeć do tych, którzy nazywają. Chce się wkupić do klubu najważniejszych tego świata po to, by w sytuacji zagrożenia planety kupić sobie bilet na księżyc. Jestem pewien, że ten bilet w końcu mu zostanie sprzedany. Organizatorzy tej wycieczki na księżyc mają bilety tylko dla wybranych. Jednak jedno to zapłacić za bilet, drugie dostać się na statek, a najbardziej skomplikowane na ten księżyc dolecieć. Za krótkie nogi na Pańskie progi – ironizuje pisarz, który akurat 20 grudnia 2014 roku bawi się w Kuala Lumpur.

Mission Complete - graf. Cezary Krysztopa do książki Pola LaskaPrzy okazji przypominamy, że wypowiedzi Alefa Sterna dotyczące Palikota na temat „błazna, który chciałby zostać królem” poczytać możecie w każdej jego książce. W powieści pt. „Pola Laska” znajduje się nawet rysunek przedstawiający Palikota. W scenariuszu filmowym, który stał się kanwą powieści „Ostatni Lot. Operacja K.” „polityk ze świńskim ryjem” został również wspomniany w cytacie. W książce pt., „ Zukrycia czyli Kot Alefa Sterna” – tym kotem jest prawdopodobnie Palikot. W następnej swojej publikacji pt. „Bombka na Gwiazdkę”, na str. 30 pisarz nie tylko przepowiada sfałszowanie wyborów, co miało miejsce w tym roku:

„Biura Ochrony Wyborów PiS nie wykryło większych nieprawidłowości wyborczych. – Nie mamy sygnałów o próbach drastycznego naruszenia ordynacji – powiedział szef Komitetu wykonawczego PiS Joachim Brudziński. Dziś PiS przyklepał wynik wyborów. PKW ma zielone światło: „Judaszu czyń swoją powinność, rzekł Chrystus Kaczyński do Judasza Brudzińskiego. Sanhedryn z PKW wyniki ogłosi. A lud Barabasza Palikota wybierze. POncjusz Piłat Tusk umyje ręce i skaże Chrystusa Kaczyńskiego na ukrzyżowanie na skrzydle Tu-154. Piękniejszej, męczeńskiej śmierci nie można było sobie wymarzyć.” Lud będzie miał nową figurkę świętego w kościele do składania pokłonów. Amon.”

W wywiadzie pt. „BUNT – Alef Stern przewidział czarny scenariusz dla Polski, który realizuje się na naszych oczach?” przypominaliśmy, że w książce „Pola Laska” występuje tajemniczy JP, czyli Janusz Palikot, co bezbłędnie rozszyfrowali czytelnicy.

„Ponieważ jestem artystą i filozofem” – mówi w którymś momencie obrazu Jańcio Paligłup grany przez Janusza Palikota – „w związku z tym wszystko, czego się dotknę jest sztuką wypatroszonego mięsa”. Wydaje się, że jest to „porte-parole” autora, z którym Widzowi trudno się nie zgodzić, gdyż Polszewik Palikot najczęściej dotyka w filmie – różnymi rzeczami, począwszy od własnego języka, kończąc na sztucznym penisie – rzeczywiście pięknej twarzy aktorki Kopacz. Ta nie musi się nawet pudrować słynną już Ziemią Smoleńską, by zrobić furorę, jako najważniejsza laska w Państwie.

I tu znów możemy zauważyć, że Alef Stern jako pierwszy przewidział, co jest udokumentowane na papierze w wydanej w 2012 roku książce, że Ewa Kopacz będzie premierem. Czyżby to Ewa Kopacz była słynną Polą Laską? Odpowiedź podamy, kiedy tylko z Alefem Sternem spotkamy się przez Skype.
Palikot tańczy z GrodzkąNasze rozważania zakończymy puentą. – Gdyby Janusz Palikot naprawdę chciał coś zmienić w Polsce to spotkałbym się z nim i pomógł mu wygrać wybory. Bo pod wieloma względami jest kandydatem, który miałby na to szanse, ale to jest kwestia wyboru ciemnej bądź jasnej strony mocy. Janusz wciąż szuka Dartha Vadera a jest tylko Alef Stern . Dobrej Mocy – podsumowuje naszą rozmowę pisarz i publicysta portalu Pressmix.

red.

Komentarze

komentarze