Ślady Kodu z PKW prowadzą do Hewlett Packard? Kto stoi za tajemnicza...

Ślady Kodu z PKW prowadzą do Hewlett Packard? Kto stoi za tajemnicza firmą NABINO? Czy NABINO To słup? Czy okradli rozwiązania HP?

przez -
4 146

Rozkradają PolskęKażdy mógł się zalogować do systemu PKW. – To prawda, była możliwość wbicia do sytemu zliczania głosów skoro źródła podali przed wyborami, to szczerze mówiąc liczenie powinni powtórzyć, bo nie ma pewności, że ktoś tam nie wjechał swoją aplikacją – mówi informator portalu Pressmix. W związku z tym powinno się przeprowadzić wybory na nowo. A odpowiedzialni natychmiast powinni się podać do dymisji! Kontynuujemy poprzedni artykuł pt. „Domagamy się unieważnienia wyborów i rozpisania nowych oraz dymisji rządu Kopacz„. Kto stoi za tym przekrętem? Czy to zemsta firm informatycznych, którym ukrócono lukratywne kontrakty po tzw. aferze informatycznej? Celowe działanie służące manipulacji wynikami wyborów? Czy też próba wymuszenia na PKW i na budżecie Państwa kolejnych kilkudziesięciu milionów na porządny system zliczania głosów? 

– Jestem przekonany, że Władzom zależy na tym by był burdel w kraju przy każdej możliwej okazji. Chcą ludzi dzielić i polaryzować przy byle okazji. A zamieszanie pomaga i umożliwia fałszerstwa. Przecież już dawno systemy IT w administracji publicznej znają mechanizmy do zabezpieczania korespondencji administracyjnej, mają najwyższe standardy bezpieczeństwa, więc taki system można by tak zabezpieczyć aby się nie musieć martwić, że ktoś po drodze coś zmieni. Można korzystać z sieci zamkniętej a nie publicznej. Ale widać jak na dłoni, że przetargi robią tak, aby łatwo można było mieszać w systemie – powiedział nam nasz informator, zawodowy informatyk.

– Ten oto „kalkulator wyborczy” był stworzony specjalnie dla PKW i niby w tym nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół… mało osób zauważyło, że ten plik jest stworzony z informacji o produkcie VS. A więc ktoś, kto, to pisał zarejestrował sobie pewnie narzędzia na HP. Jeśli tak jest również w końcowym produkcie to jest to łamanie prawa. Niebawem może okazać się, że ta firma ukradła część skryptu HP – mówi Alef Stern.

– Bardzo dobre wnioski wyciągasz – mówi informator Pressmixa. – Zrobili to, by się nie męczyć, ale firma zrobiła to tak „lamersko”, że to na pierwszy rzut oka widać. I widać to HP przede wszystkim – podkreśla człowiek tworzący podobne oprogramowania dla dużej korporacji w USA.

Prawda jest taka, że nie ukradli skrypt „kalkulatora wyborczego” na „bezczela”? – Ta firma pracująca dla PKW nic nie ukradła, ale to świadczy tylko o tym, że ta firma ma kontakt z HP. Musi tam mieć dobre źródła informacji – stwierdza nasz rozmówca. Potwierdza to teorie, że HP ma większy wpływ na politykę naszego kraju niż się większości Polaków wydaje.

Pytamy jak zweryfikować takie stwierdzenia. – To bardzo proste. Wszystko można wyczytać z kodu oprogramowania. Te ślady świadczą o tym, że ta osoba była jakoś związana z HP. Moja teoria jest taka, że ktoś chciał zarobić i znalazł studentów, założył im firmę i dał sprzęt, a sprzęt był od HP, a więc „apki” instalował na licencjach HP, a te licencje się przenoszą do kodu jak tworzysz nowy projekt – wyjaśnia specjalista od systemów informatycznych. – Jest też taka opcja, że ktoś skopiował startowy projekt od kogoś z pracowników HP lub ktoś z pracowników inicjował projekt i skopiował to tym ludziom. Innych scenariuszy nie widzę – stanowczo stwierdza programista.

A zatem tak, czy siak, za wszystko jest wina firma „Corka”. W tym przypadku tajemnicze Nabino. Wynika to z tego, że ktoś pracując w jednej firmie robi w innej zlecenia. Takie działania powinno się załatwić prawnie i ścigać dużymi karami finansowymi. Ale, aby to załatwić trzeba dać dobrze zarobić informatykom, by nie musieli pracować na 2 lub 3 etatach. To jest nielegalne, ale tak de facto nikt tego nie sprawdza. Łączenie projektów do wykonania przez kilka firm też takie problemy powoduje. Reasumując firma wykonująca kalkulator wyborczy dla PKW miała sprzęt HP lub ktoś z mocodawców z HP ukradł-przekazał nielegalnie oprogramowanie do jego tworzenia.

Na wykopie krąży link do kodu z kalkulatora wyborczego. – Ten opis nie pochodzi z repozytorium kodu w redme jest to samo. Ktoś to umieścił by ośmieszyć cały przetarg, bo aplikacja służy do odbierania xmlu, parsowania i wyświetlania tego na formatce, tak działa ta apka. W kodzie widać serwery z którymi się łączy, chodzi o to, że kiedyś się tak pisało oprogramowanie jak tam jest napisane. Obecnie standardy są inne, bo jest inna technologia, która poszła do przodu i więcej zwraca się uwagi np. na walidacji wiadomości wchodzących do systemu – tłumaczy nam programista.

– Tam za bardzo tego nie ma, a więc miało prawo się wykładać i stąd te obecne problemy PKW – mówi informator. – Inna sprawa jest, że się pisze dziś „apki” wielowarstwowo by oddzielić abstrakcje różnych części „apki”, by łatwiej było to później utrzymywać przez inną firmę. A ta „apa” nie ma warstwowości za bardzo, a więc jest napisana przez kogoś starej daty. Może też być tak, że studenci dziś się uczą na uczelniach starych „daty kod” i dlatego to powielają. Nie wiemy nawet, czy to prawdziwa „apka” z testów – ale wygląda, że tak, bo zaznaczone jest, że kod jest wyciągnięty z narzędzia deasemblującego, czyli jak ktoś ci zgra „apke” i jej nie zabezpieczy to możesz zobaczyć źródło, które umieścili w sieci – podkreśla.

Każdy mógł się zalogować do systemu PKW. – To prawda, była możliwość wbicia do sytemu zliczania głosów skoro źródła podali przed wyborami, to szczerze mówiąc liczenie powinni powtórzyć, bo nie ma pewności, że ktoś tam nie wjechał swoją aplikacją – mówi informator portalu Pressmix. W związku z tym powinno się przeprowadzić wybory na nowo. A odpowiedzialni natychmiast powinni się podać do dymisji.

W dalszej części odpowiemy na pytanie jak przeprowadzić wybory bez sytemu liczenia głosów? Ile kosztuje naprawdę taki system? Jak powinno się go zrobić? I ile czasu by to trwało. Czy istnieją dostępne narzędzia na rynku które mogą to przyspieszyć?

Wcześniejszy wpis w tej sprawie: „Domagamy się unieważnienia wyborów i rozpisania nowych oraz dymisji rządu Kopacz„.

opr. MC

Komentarze

komentarze