Kilka dni temu, niemieckie gazety obwieściły zwycięstwo Putina. Jednogłośnie piszą, że zachód oddał Rosji wschodnią Ukrainę. Jest to bardzo ciekawa informacja, ponieważ niemieckie główne media nie są niezależne.

Dziennikarze opisują z góry im nakreślone tematy ekonomiczne i polityczne. Z tego wynika, że Niemcy nie chcą tej wojny. Boją się sankcji amerykańskich, które mogą za mocno uderzyć w europejską ekonomie.Kraje Unii Europejskiej w większości są bankrutami, dlatego EBC – bank Unii Europejskiej, drukuje pieniądze i poprzez banki komercyjne wykupuje nic nie warte obligacje Portugalii, Hiszpanii i innych bankrutów, które nikt nie chce kupować. Jeżeli nie sprzedadzą obligacji, to zabraknie im pieniędzy na utrzymanie państwa.

Amerykanów kompletnie nie interesuje kondycja finansowa Europy. W ich interesie jest osłabić kraje europejskie, szczególnie Rosję i Niemcy. Bez względu na to, co mówi pani Merkel, te dwa kraje bardzo mocno współpracują na poziomie biznesu. Jeżeli sankcje ograniczą zyski firm niemieckich, to wpłynie mniej podatków do budżetu, zwiększy się bezrobocie i zmniejszy wzrost gospodarczy. Odpowie za to nie Putin ani Obama tylko Merkel.

Łańcuszek sankcyjny jest następujący. Wszystko zaczyna się w USA, która bezpośrednio lub pośrednio poprzez Unie Europejską wyznacza sankcje dla Putina. Następnie Putin odgrywa się punktując polski i unijny biznes. Najmniej na tej zabawie wojennej ucierpią amerykańskie firmy.

Scenariusz, który powoli wygasa, opisałem jakiś czas temu – Lekcja Ukrainy.

Już wtedy rozbiór Ukrainy, widoczny był gołym okiem. Rosja wytargowała wschodnią Ukrainę, a zachód przynależność Ukrainy do Unii Europejskiej. Pisałem o wytycznych, jakie Ukraina musi spełnić, aby dostać kolejne kredyty z MFW – Uciekajcie Ukraińcy, chcą was zniszczyć.

Realizacja tych nakazów zniszczy i dobije gospodarkę ukraińską na wiele lat.

Kto zwyciężył w tej wojnie?

Znacznie lepiej napisać kto przegrał. Wielkim przegranym jest społeczeństwo ukraińskie. Kolejnym krajem, który przegrał pierwszą potyczkę jest Polska. Tak łatwe zwycięstwo rewolucji wywołanej przez zachód, spowoduje dużą chrapkę na zniszczenie polskiej gospodarki. Polska w tym regionie jest najniebezpieczniejszym krajem dla finansjery. Dobrze pamiętają bohaterskie, ale przegrane zrywy społeczeństwa polskiego. Powstanie Warszawskie czy lata siedemdziesiąte związków zawodowych, wbiło im się w pamięć.

Również Niemcy mają duży dylemat. Do tej pory spełniali i wykonywali rozkazy zza oceanu. W najbliższym czasie będą musieli wybrać kierunek wschodni albo zachodni. Czyli współpracę z Rosją lub USA. Sprawa jest poważna, ponieważ wybór Amerykanów, spowoduje sankcje rosyjskie. Straci na tym niemiecka gospodarka.

Na Ukrainie wygrał Putin, jako nieustępliwy przywódca. USA również zrealizowało swoje cele. Osłabili wpływy Rosjan i Chin na gospodarkę ukraińską.

W kontekście gry o prym nad nową walutą transakcyjną gra ukraińska przyniosła remis. Rosja przegrała część Ukrainy, ale wzmocniła się jako nieustępliwe mocarstwo. USA pokazało inteligencje doświadczonych w rewolucjach strategów i moc najsilniejszej armii świata.

Echa wojny ukraińskiej będą rozbrzmiewać przez kolejne tygodnie czy miesiące. Długość zależy od faktu, czy wszystkie grupy interesu zrealizowały swoje zadania.

Zgliszcza powojenne powoli wygasają na szczytach władzy. Dół się jeszcze pali. Koniec potyczki obwieścił Obama w telewizyjnym przedstawieniu, ustanawiając kolejny cel, kolejnych terrorystów i kolejny spektakl medialny…

źródło: tvp.info

.
Bóg, Biblia, Chrystus, Jeszu, jezus Chrystus,biznes,pieniądze,ekstra Robert Brzoza

P.S. Chcesz otrzymywać aktualne informacje o systemie bankowym, polityce, gospodarce i finansach światowych? Zaglądnij tutaj: „Monitorowanie Rynków„.

 

Komentarze

komentarze