Ujawniamy o czym rozmawiała Bieńkowska z Wojtunikiem! RAPORT ws. zorganizowanej przestępczości ekonomicznej...

Ujawniamy o czym rozmawiała Bieńkowska z Wojtunikiem! RAPORT ws. zorganizowanej przestępczości ekonomicznej w sektorze budownictwa drogowego oraz korupcji i paserstwa w toku wydatkowania środków unijnych na inwestycje

przez -
5 125

Bieńkowska nie chce być wicepremiereNie musicie już czekać na kolejne taśmy z podsłuchów. Jeśli kogoś interesuje treść rozmowy Bieńkowskiej z szefem CBA to polecamy lekturę raportu Kazimierza Turalińskiego, a złożonego na ręce Pani Wicepremier. Opisano w nim proceder masowych oszustw przy inwestycjach w infrastrukturę drogową, gdzie szkody liczone są w miliardach zł. Wszystkie przekręty w ministerstwie Bieńkowskiej (przejętym od Nowaka) były robione według tego klucza, więc nic innego szef CBA raczej z tego źródła nie usłyszał. Miażdżący w swojej wymowie dokument przeszedł bez echa… i konsekwencji!

Raport ws. zorganizowanej przestępczości ekonomicznej w sektorze budownictwa drogowego oraz korupcji i paserstwa w toku wydatkowania środków unijnych przeznaczonych na budowę polskich dróg ekspresowych i autostrad, przekazany w połowie grudnia 2013 r. wicepremier Elżbiecie Bieńkowskiej za pośrednictwem Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

Poniższe opracowanie prezentuje naruszenia prawa cywilnego, metodykę działania sprawców masowych oszustw „w białych rękawiczkach” popełnianych na szkodę polskich, uczciwych firm budowlanych będących podwykonawcami budowy polskich dróg i autostrad oraz zaniedbania władzy państwowej w zakresie wydatkowania środków publicznych (w tym miliardowych dotacji z Unii Europejskiej) a także w oryginale ujawnia tożsamość sprawców zarzucanych przestępstw oraz podmiotów gospodarczych w ramach których realizowali oni swą działalność.

Raport dot. nieprawidłowości i przestępstw popełnianych przy realizacji zamówień publicznych w sektorze budownictwa drogowego

Niniejszym opracowaniem kończę swoje zaangażowanie w sprawy przestępstw gospodarczych, kryminalnych i korupcyjnych oraz naruszeń prawa cywilnego w polskim sektorze budownictwa drogowego. W czasie paru ostatnich lat poznałem wielu wspaniałych, uczciwych ludzi odpowiedzialnych za budowę polskich dróg, a także przekonałem się, że „najciemniej jest pod latarnią”. Wiele zamożnych osób zajmujących eksponowane stanowiska oraz powszechnie szanowanych biznesmenów okazało się niegodnymi miana przedsiębiorcy, czy urzędnika państwowego. To co wydawało się początkowo drobnymi pomyłkami i niemalże „koleżeńskimi” kłótniami branżowymi było jedynie wierzchołkiem góry lodowej, czyli masowych, odgórnie zorganizowanych przestępstw ekonomicznych ale i kryminalnych. Tysiące uczciwych osób – polskich robotników i przedsiębiorców – utraciło źródła utrzymania oraz często dorobek życia, gdy paradoksalnie za budowę dróg na Euro 2012 komornik zlicytował ich prywatne domy oraz samochody, a następnie zajął ich pensje lub emerytury. W kilku przypadkach sądy zażądały od pokrzywdzonych, by ci na potrzebę pokrycia opłat sądowych od pozwów przeciwko giełdowym gigantom sprzedali rodzinne domy. W jednym przypadku sąd odmówił też zwolnienia z opłat sądowych i zażądał sprzedaży jedynego źródła wyżywienia rodziny doprowadzonego do bankructwa przedsiębiorcy – ogródka warzywnego o powierzchni 0,9 hektara. Państwo polskie nie zdało tego egzaminu. Ale grunt, że zorganizowaliśmy mistrzostwa Europy w piłce nożnej, wielu urzędników państwowych otrzymało wysokie premie za sukces a parę spółek giełdowych wygrywających przetargi dumpingowymi cenami i niepłacących podwykonawcom odnotowało rekordowe zyski na nierentownych kontraktach. Reszta jest nieważna.

Nie wszystko poszło jednak na marne. Przed złożeniem przedmiotowego raportu „niezatapialnym” szefem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad był Lech Witecki. Wkrótce potem słusznie został przez wicepremier Bieńkowską odwołany ze stanowiska. Wcześniej w wyniku moich pism kierowanych do ministra transportu Sławomira Nowaka ministerstwo na bazie przekazanych przeze mnie materiałów skierowało do prokuratury doniesienie dot. prawdopodobnego konspiracyjnego porozumienia generalnego wykonawcy jednego z odcinków autostrady A4 i jego podwykonawców na szkodę licznych uczciwych pod-podwykonawców. Co prawda ministerstwo walczyło ze wszystkich sił, aby tego nie czynić, jednak wyperswadowałem takie zaniechanie przytaczając przepisy o odpowiedzialności karnej urzędnika państwowego, który zaniechałby takiego obowiązku. Prokuratura wszczęła śledztwo (szarym obywatelom się odmawia – ministrom nigdy), ale niestety po kilku dniach Sławomir Nowak nie był już ministrem… W obliczu wielomiliardowych nieprawidłowości w jego resorcie został nieoczekiwanie „zniszczony” banalną sprawą zegarka.

Kolejna dobra wiadomość, to skierowany do sądu na początku 2014 roku akt oskarżenia przeciwko Pawłowi K. i kilku innym osobom, którym zarzucono oszustwa na kilkadziesiąt milionów zł przy budowie autostrady A1 i budowie trójmiejskiego stadionu na Euro 2012, w toku są czynności dotyczące spółek tego samego człowieka przy budowie autostrady A4. Co szczególnie ważne, Pawłowi K. i jego żonie oraz wspólnikom zarzucono nie tylko oszustwa, ale działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej – organa ścigania przyznały, że nie mamy już do czynienia z pojedynczymi przypadkami nieuczciwości, a z planowanym i zorganizowanym działaniem na szeroką skalę. Co ważne, Paweł K. cieszył się pełnym zaufaniem pewnej budowlanej spółki giełdowej, która przypadkiem osiągała na dumpingowych kontraktach setki milionów zysku. Pochwalić należy też wicepremier Bieńkowską za zmianę specyfikacji zamówień i obciążenie kosztami „nieoczekiwanych wydatków” właśnie generalnych wykonawców. Czyli za wszelkie przestępstwa i ewentualne cofnięte z ich tytułu dotacje zapłaci – prawidłowo! – odpowiadający za zaniedbania lub współudział generalny wykonawca. Może jednak nadchodzą zmiany na lepsze? Mam taką nadzieję.
Kazimierz Turaliński

Komentarze

komentarze