Barbara DrożyńskaZnam Panią dyrektor Barbarę Drożyńską od wielu lat. Z najlepszej strony. Jako dobrego, pełnego empatii człowieka, zawsze gotowego do pomocy innym, nie szczędzącego czasu, wiedzy i wszelkiego wsparcia potrzebującym. Jako dyrektora wydziału oświaty w Starostwie Powiatowym w Kłodzku, mającego wizję edukacji w powiecie, na potrzeby naszego regionu właśnie. Jako dyrektora szkoły w Lewinie Kłodzkim, gdzie umiała ściągnąc środki na halę sportową, na pracownię komputerową, a były to lata dziewięćdziesiąte, kiedy niejednej szkole o komputerach się tylko śniło, więc dorobku zazdrościć mogła niejedna szkoła. I wreszcie jako dyrektora Regionalnej Szkoły Turystycznej w Polanicy Zdroju, gdzie szefuje od lat dziesięciu i osiągnęła wielki zawodowy sukces. Ta szkoła była przeznaczona do likwidacji, a dziś stanowi wzór placówki oświatowej o przyjaznym klimacie, budującej perspektywy pracy i kariery dla swych absolwentów. Jest kulturotwórczym ośrodkiem w środowisku lokalnym, jest miejscem pięknego wychowania młodzieży. Niedawno właśnie młodzi wręczali Sybirakom sztandar, a społecznośc szkolna była jednym z fundatorów.

Można? Można!
Tylko trzeba mieć tę determinację, to umiłowanie zawodu, wizję i misję, czyli to wszystko,co pozwala się spełnić w roli pedagoga, wychowawcy, lidera. Ale co począć, gdy posada dyrektora tej placówki przydałaby się innym? To nic, że obecna dyrektor jest dwa lata przed emeryturą, że można by Jej powierzyć obowiązki, bez przeprowadzania konkursu. Ale organ prowadzący ma prawo, więc jest konkurs…

Niestety… Pani dyrektor Drożyńska „ma pozamiatane”… Bo konkurs przegrała…

Protestują rodzice, nauczyciele, uczniowie. Napisali odwołanie do wojewody. „Nie odpuścimy” – powiedzieli. I ja wiem, że nie odpuszczą. Bo takiej dyrektor broniłby każdy, kto chce mieć dziecko edukowane w dobrej szkole.

Byli tu dziennikarze, prasa lokalna i regionalna. Szykuje się pikieta.
Czy ten cały ferment potrzebny jest komukolwiek? Chyba tylko tym, którzy aktualnie sprawują w powiecie kłodzkim władzę i rządzą w myśl sprawdzonej, ale niezbyt chlubnej zasady ” dziel i rządź”…

Sprawa jest rozwojowa. Ja mogę tylko pogratulować społeczności szkolnej takiej mobilizacji i solidarności. To wielka wartość, też chyba wypracowana w procesie wychowawczym. Wierzę, że oczekiwanie młodzieży, by obecna dyrektor pozostała na swym stanowisku nie jest czczą mżonką. Nie wolno burzyć autentycznych więzi społecznych dla doraźnych celów.

To się mści, czasem bardzo boleśnie…

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że zarówno starostwo powiatowe jak i kuratorium oświaty dwukrotnie oceniało pracę dyrektor Drożyńskiej. Ocena była zawsze wyróżniająca. Ostatnia została dokonana w grudniu 2013 roku, w bieżącym roku szkolnym. Ewaluacja zewnętrzna, prowadzona przez zesół wizytatorów w zakresie wymagań stawianych przez państwo każdej szkole zakończyła się poziomem B, czyli wysokim. Mógł być niski, podstawowy lub średni. Był jednak wysoki.

Niejednokrotnie słyszymy, że polska szkoła przeżywa kryzys i na pewno nie jest to opinia na wyrost i bez pokrycia. Jeżeli więc zdarzyło się w Regionalnej Szkole Turystycznej w Polanicy Zdroju, że tu jest tak , jak być powinno, to dlaczego się niszczy ten dorobek?

Może przypomnę, co prawda mocno eksploatowane, ale zawsze aktualne słowa Jana Zamoyskiego:

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie„.

Postawa młodzieży i rodziców w obronie dyrektorki szkoły jest pięknym obywatelskim i czysto ludzkim świadectwem. Jakimi dużymi literami trzeba o tym powiedzieć rządzącej w powiecie Platformie, podobno obywatelskiej?

Krystyna Śliwińska

Komentarze

komentarze