Mateusz Gruźla zwykły człowiek, a jednak bohaterTo był zwykły dzień jak wiele w jego życiu. Poszedł na poświąteczne zakupy do sklepu „Stokrotka” i tam obezwładnił oraz dokonał obywatelskiego zatrzymania złodzieja, którego przekazał Policji. – Uważam, że nie zrobiłem niczego nadzwyczajnego, ale warto w tym właśnie miejscu podkreślić, że związkowcy to nie warchoły. Po prostu nie można przyzwalać na kradzież – mówi Mateusz Gruźla, dzielny związkowiec „Solidarności” z Tychów w rozmowie z dziennikarzami portalu Pressmix. – Za każdym razem kiedy będę świadkiem kradzieży będę reagował, bo z powodu kliku kaw lub innych niby drobiazgów, ktoś może płakać i cierpieć. Tylko dlatego, że uczciwie pracuje – podkreśla.  – Dzisiaj pomogłem ja, a jutro pomocy mogę sam potrzebować, moja rodzina lub Państwo – dodaje w rozmowie z Pressmixem.

Warto w tym miejscu podkreślić, że Mateusz Gruźla jest również dziennikarzem obywatelskim portalu Pressmix. Można zatem śmiało powiedzieć, że nasi ludzie nie tylko stoją na straży wolności słowa, ale budują media niezależne od reklamowej i politycznej smyczy. Staramy się także bronić Polaków przed złodziejami, którzy coraz częściej są tuż obok nas i wielu wtedy nie reaguje. Należy również przypomnieć, ze istnieje formuła „obywatelskiego zatrzymania” i nie ma się, co bać jej wykorzystywać.

Mateusz dopytywany, co skłoniło go do tego działania skromnie odpowiada. – Uważam, że nie zrobiłem niczego nadzwyczajnego, ale warto w tym właśnie miejscu podkreślić, że związkowcy to nie warchoły. Po prostu nie można przyzwalać na kradzież. Nieważne jest co ukradziono i jaką miało wartość. Nikt nikomu do budżetu domowego nie zagląda. W sklepach praktyką jest, że za tzw. manko potrącenia następują z pensji pracownika. Kilku takich złodziei i może się okazać, że pracownik nie ma za co przeżyć. Pewnie dlatego, że jest we mnie dusza związkowca, to identyfikuję się z pracownikiem. Za każdym razem kiedy będę świadkiem kradzieży będę reagował, bo z powodu kliku kaw lub innych niby drobiazgów, ktoś może płakać i cierpieć. Tylko dlatego, że uczciwie pracuje. Dzisiaj pomogłem ja, a jutro pomocy mogę sam potrzebować, moja rodzina lub Państwo – mówi dziennikarzom portalu Pressmix.

Policja z Tychów na swojej stronie tak pisze o tym niecodziennym zdarzeniu. – 28 grudnia 2013 roku w jednym ze sklepów na ul. Wyszyńskiego doszło do kradzieży artykułów spożywczych. Taką informację otrzymał dyżurny, który niezwłocznie na miejsce wysłał policjantów. Złodziej ukradł kawę ale nie został bezkarny. Policjanci zatrzymali 19 – latka dzięki klientowi(Mateuszowi Gruźla – przyp. red.), który widział całe zdarzenie i nie pozostał obojętny wobec takiego zachowania. Mężczyzna ujął sprawcę wykroczenia i przekazał mundurowym. 19 – latek został ukarany za kradzież mandatem karnym, a towar wrócił na półki sklepowe. Dzięki takim zachowaniom i reakcji na wykroczenia oraz przestępstwa poczucie tzw. „wpadki” przez popełniających czyny zabronione jest większe, co często kończy się albo rezygnacją z planowanych występków albo tak jak w tym przypadku szybką reakcją i zatrzymaniem sprawcy. Zachowanie się świadka zdarzenia, który ujął złodzieja jest godne do naśladowania. Ponownie apelujemy do wszystkich osób, które są świadkami zachowań niezgodnych z prawem by nie pozostawali obojętni wobec takich czynów i informowali o tym Policje w myśl kampanii „Nie reagujesz akceptujesz” – podkreśla biuro prasowe tyskiej Policji.

Reagujesz nie akceptujesz

Za tą akcję należą się „ukłony dla pana Mateusza, który nie wahał się zareagować. Dzięki takim osobom jak on przestępcy nie będą czuli się zbyt pewnie” – tłumaczy Barbara Kołodziejczyk, rzeczniczka tyskiej policji. My też nisko chylimy nasze czoło i gratulujemy prawdziwie obywatelskiej postawy Gruźli. Dzięki Bracie!

Redakcja Pressmix

 

 

Komentarze

komentarze