Temida sprawa FOZZ

Afera FOZZ przyniosła Polsce i polakom olbrzymie straty finansowe do dziś nie udało się odzyskać pieniędzy utraconych w wyniku transakcji FOZZ i Banku Handlowego ale najdziwniejsze jest to że osoby które wtedy brały CZYNNY udział w aferze do dzisiaj piastują najwyższe funkcje w Państwie polskim na dodatek miały i mają nadal bardzo istotny wpływ na finanse państwa. Wszystko wskazuje na to że pieniądze zostały w głównej mierze wytransferowane do USA choć jest to o tyle dziwne że większość osób zamieszanych w tą aferę to dawni TW Służby Bezpieczeństwa PRL. Wedle niepotwierdzonych materiałów zgromadzonych przez Michała Falzamanna a które zaginęły w cała ta sprawę było zamieszane WSI. Prawdy nie dowiemy się nigdy chyba że w Polsce zmieni się system, a układ po okrągłostołowy zostanie zrzucony z piedestału i zajmie należne mu miejsce „za kratami”.

Na początku należy przypomnieć o co chodziło z Funduszem Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Fundusz powołany na mocy ustawy z 15 lutego 1989 roku przez Sejm PRL IX kadencji, jako jeden z państwowych funduszy celowych, którego oficjalnym celem była spłata polskiego zadłużenia zagranicznego oraz gromadzenie i gospodarowanie środkami finansowymi przeznaczonymi na ten cel. Rzeczywistym zadaniem funduszu było skupowanie na wtórnym rynku zagranicznych długów PRL po znacznie obniżonych cenach, wynikających z niskich notowań długu.

Ekonomiczny sens istnienia funduszu polegał na znacznym obniżeniu wielkości długu wobec zagranicznych wierzycieli, którzy de facto zgadzali się na utratę dużej części swoich wierzytelności w zamian za szybkie odzyskanie stosunkowo niewielkiej jej części na wtórnym rynku. Wykup długów odbywał się przez „podstawione”, często stworzone w tym celu spółki. Operacja ta była niezgodna z obowiązującym prawem międzynarodowym, stąd też przeprowadzana była w tajemnicy. W praktyce działalność Funduszu doprowadziła do jednej z największych w historii III RP defraudacji środków publicznych oraz kilkunastoletniego procesu sądowego. Do 2011 roku FOZZ funkcjonuje wciąż jako instytucja „w likwidacji”, a utrzymanie biura likwidacyjnego kosztuje ok. 1 mln zł rocznie. Dnia 1 lutego 2012 Minister finansów powołał Martę Maciążek na nowego likwidatora FOZZ.

W skład zarządu FOZZ wchodzili : Grzegorz Żemek jako Dyrektor Generalny oraz Janina Chim jako zastępca dyrektora partnerka życiowa Dariusza Przywieczerskiego założyciela obecnego Banku Millenium , oraz Rada Nadzorcza w składzie: Janusz Sawicki (przewodniczący), Jan Boniuk, Grzegorz Wójtowicz, Dariusz Rosati, Zdzisław Sadowski, Jan Wołoszyn, Sławomir Marczuk oraz Wojciech Misiąg.

Istotna rolę w całej aferze odegrał Bank Handlowy obecnie Citi Bank Handlowy który to prowadził transakcje dewizowe FOZZ-u. Znaczna część operacji walutowych FOZZ prowadzona była właśnie za pośrednictwem Banku Handlowego. Podczas kontroli przeprowadzonej w banku przez NIK w latach 1991-1992 ujawniono liczne nieprawidłowości ujawnione w protokole pokontrolnym Działalność dewizowa Banku Handlowego, którego autorem była inspektor Halina Ładomirska. W raporcie wykazano, że w okresie kontroli bank prowadził działalność dewizową na szkodę polskiej gospodarki i oszacowano straty w ciągu tych dwóch lat na 5-10 mld dolarów. W 1997 dokonano prywatyzacji banku nie pociągając do odpowiedzialności nikogo z zarządu Banku oraz nie odzyskując majątku Polski z tegoż Banku. Citi Bank jak wiadomo jest bankiem amerykańskim a USA do tej pory nie zgadzają się na ekstradycje osób zamieszanych w aferę FOZZ.

Poza działalnością statutową Fundusz angażował się w przekazywanie środków licznym podmiotom prywatnym w kraju i za granicą. W lutym 1990 roku Fundusz powierzył 60 miliardów starych złotych Bankowi Inicjatyw Gospodarczych. 21 grudnia 1990 roku, z polecenia Janusza Sawickiego, FOZZ wystawił na rzecz Banku Handlowego weksle na kwotę 3,5 biliona starych złotych. W okresie od marca 1989 roku do grudnia 1990 roku, Fundusz zawarł 16 umów, na podstawie których kredytował m.in. firmy Impexmetal, Universal, Awalo, Seko oraz poręczał weksle firm Konsultex, Interpegro i Altex. Część kredytów udzielonych przez FOZZ nie była zabezpieczona, a Fundusz nie egzekwował spłat. Środki FOZZ były również transferowane za granicę, m.in. za pośrednictwem Banku Handlowego oraz Banku Rozwoju Eksportu – np. płatność zatytułowaną „za dostawę kleju i nici” dla Zakładu Polsport w Wałbrzychu realizowano za pomocą luksemburskiego funduszu inwestycyjnego GFV. FOZZ kredytował także kampanię wyborczą Dariusza Przywieczerskiego jako kandydata na senatora oraz należącą do Stronnictwa Demokratycznego spółkę „Epoka” (kwotą ok. 500 tys. dolarów).

Na mocy ustawy z 14 grudnia 1990 roku o zniesieniu i likwidacji niektórych funduszy FOZZ przeszedł w stan likwidacji, w którym nadal pozostawał w styczniu 2009. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzona na początku lat 90. XX wieku, wykazała liczne nieprawidłowości (zawłaszczenie wielomilionowych sum i niegospodarność). Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się 7 maja 1991 roku, na podstawie doniesienia obywatela Niemiec Josepha Tkaczicka.

Ustalono, iż w latach 1989-1990 FOZZ otrzymał na swoje zadania 9,9 bln starych złotych (ok. 1,7 mld USD), za które mógł wykupić długi o wartości 7,6 mld USD przy rynkowej cenie polskiego zadłużenia wynoszącej 22 centy za 1 dolar wartości nominalnej długu. Miało to doprowadzić do zmniejszenia wartości zadłużenia zagranicznego Polski o tę kwotę w 1990 roku. W rzeczywistości FOZZ na cele statutowe wydał jedynie 69 mln dolarów nabywając dług o nominalnej wartości 272 mln dolarów.

Nadużycie zarządu FOZZ objęte aktem oskarżenia polegało na tym, że około 100 mln dolarów zostało wytransferowane na konta różnych podmiotów ulokowanych w rajach podatkowych lub spółek w 9 krajach europejskich oraz USA, które wkrótce potem przestały być wypłacalne. Na wykup zadłużenia przeznaczono około 60 mln dolarów.

Według aktu oskarżenia Skarb Państwa stracił z powodu afery FOZZ: 119,5 mln USD, 9,6 mln DEM, 16,8 mln FRF, 125 mln BEF oraz 35,9 mld starych zł polskich (3,59 mln PLN). Łączne straty wynosiły 334 mln nowych zł (po kursie z 31 grudnia 1995 – 2,4680 PLN za 1 USD).

Według relacji Anatola Lawiny, pierwsze sygnały o nieprawidłowościach w FOZZ miały docierać do NIK od końca 1989 do wiosny 1990 roku.
Od 18 października do 10 grudnia 1989 roku w funduszu przeprowadzona została pierwsza kontrola Ministerstwa Finansów, która wykazała „niekompletność materiału dowodowego dotyczącego realizowanych transakcji, niekonwencjonalny tzw. cichy charakter tych transakcji, bez uzewnętrzniania ich w formie pisanych dokumentów”. Fundusz nie zastosował się do zaleceń pokontrolnych, zaś protokół z tej kontroli zaginął.

Kontrola NIK zakończyła się 25 czerwca 1991 roku podpisaniem protokołu kontrolnego przez zarząd FOZZ. Protokół wskazywał na liczne nadużycia oraz „utajniony” sposób prowadzenia działalności, polegający na wydawaniu poleceń ustnych i unikaniu dokumentacji zlecanych transakcji. Protokół opisywał liczne nieprawidłowości w obracaniu przez FOZZ sumą 9’800’000 miliona starych złotych (980 milionów PLN) przekazanych przez Ministerstwo Finansów, jako dotacja na wykup długów. Jako osoby odpowiedzialne za nadużycia w raporcie wymieniono dyrekcję oraz Radę Nadzorczą FOZZ, wiceministrów finansów Wojciecha Misiąga i Janusza Sawickiego oraz ministra finansów Leszka Balcerowicza

14 czerwca 1991 w biurze premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego odbyła się narada informująca o ustaleniach Michała Falzmanna. W naradzie – według relacji Anatola Lawiny – brali udział Walerian Pańko (zginał w wypadku!), Stanisław Rączkowski, Anatol Lawina (przyczyny śmierci niewyjaśnione!), Michał Falzmann (zmarł na zawał serca !), Jerzy Zbiegniewski, Leszek Balcerowicz oraz Janusz Sawicki. Na spotkaniu został zaprezentowany raport kontrolny Michała Falzmanna na temat FOZZ oraz Banku Handlowego.

W relacji Jerzego Przystawy 15 lipca 1991 roku, Michał Falzmann przekazał do Narodowego Banku Polskiego wniosek o udostępnienie informacji o transakcjach realizowanych przez FOZZ. Tego samego dnia Anatol Lawina miał przekazać Michałowi Falzmannowi pisemne „potwierdzenie ustnego polecenia odsunięcia (…) od wszelkich czynności kontrolnych prowadzonych przez Zespół Analiz Systemowych”. Tego samego dnia, po powrocie do domu Michał Falzmann poczuł się źle i został odwieziony na pogotowie przez Kornela Morawieckiego. Tego samego dnia zmarł.

W wyniku afery FOZZ skazano jedynie: Grzegorza Żemka na 9 lat pozbawienia wolności , Janinę Chim na 6 lat , Dariusza Przywieczerskiego na 2,5 roku (zaocznie gdyż przebywa w USA a wniosek o ekstradycje „utknął”). Jak widać wiele osób zwłaszcza na najwyższych stanowiskach nie zostało skazanych w tym: Jan Krzysztof Bielecki , Leszek Balcerowicz, Janusz Sawicki, Dariusz Rosati czy Wojciech Misiąg.

Kariery tych osób są dość osobliwe otóż: Jan Krzysztof Bielecki który był premierem w momencie ujawnienia afery FOZZ następnie był ministrem d.s. integracji europejskiej oraz przedstawicielem Polski w EBOiR. Od 2009r. był prezesem Banku Pekao S.A. a obecnie jest Przewodniczącym Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku! Jak widać afera FOZZ Bieleckiemu nie zaszkodziła …no to może Leszkowi Balcerowiczowi ?? otóż też nie w latach 2001-2007 był prezesem NBP a obecnie działa w Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju i think tanku Bruegel. Kolejny zamieszany Janusz Sawicki następnie został doradcą prezesa Banku BGK który notabene też był zamieszany w transakcje FOZZ.

Ostatnie dwie osoby będące członkami Rady Nadzorczej FOZZ po całej aferze miały tzw. „pionowy start” w karierze. Dariusz Rosati W latach 1991–1995 pracował w Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ w Genewie jako szef sekcji krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Od 1994 do 1997 zasiadał w Radzie Strategii Gospodarczej przy Radzie Ministrów. Od grudnia 1995 do października 1997 zajmował stanowisko ministra spraw zagranicznych, od 1998 do 2004 zasiadał w Radzie Polityki Pieniężnej I kadencji. Obecnie z list Platformy Obywatelskiej jest posłem na Sejm i doradcą d.s. finansów przy rządzie Donalda Tuska. Ostatnia osoba z listy zamieszanych w aferę FOZZ a którzy nigdy nie zostali nawet oskarżeni to Wojciech Maciąg jego kariera też nie zatrzymała się a wręcz odwrotnie bardzo szybko awansował w hierarchii, zasiadał w szeregu rad nadzorczych przedsiębiorstw finansowych, tj. PZU S.A. i PZU Życie S.A. (w drugiej połowie lat 90. jako przewodniczący), a także Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Śląski S.A., Bank Handlowy w Warszawie S.A.(sic!) W 2003 został doradcą prezesa Najwyższej Izby Kontroli. 16 września 2011 powołany na stanowisko wiceprezesa NIK przez marszałka Sejmu Grzegorza Schetynę.

Mafia FOZZ

Afera FOZZ przyniosła Polsce i polakom olbrzymie straty finansowe do dziś nie udało się odzyskać pieniędzy utraconych w wyniku transakcji FOZZ i Banku Handlowego ale najdziwniejsze jest to że osoby które wtedy brały CZYNNY udział w aferze do dzisiaj piastują najwyższe funkcje w Państwie polskim na dodatek miały i mają nadal bardzo istotny wpływ na finanse państwa. Wszystko wskazuje na to że pieniądze zostały w głównej mierze wytransferowane do USA choć jest to o tyle dziwne że większość osób zamieszanych w tą aferę to dawni TW Służby Bezpieczeństwa PRL. Wedle niepotwierdzonych materiałów zgromadzonych przez Michała Falzamanna a które zaginęły w cała ta sprawę było zamieszane WSI. Prawdy nie dowiemy się nigdy chyba że w Polsce zmieni się system, a układ po okrągłostołowy zostanie zrzucony z piedestału i zajmie należne mu miejsce „za kratami”.

Razem Dla Polski – Kris von Glass

Warto wiedzieć więcej. O TVP, Sekielskim, Żemku i FOZZie – mówi prof. Mirosław Dakowski i Iza Falzmann.

Komentarze

komentarze