Radosne dzieciństwo, czyli o roli przedszkola w procesie wychowania

Radosne dzieciństwo, czyli o roli przedszkola w procesie wychowania

Niepubliczne przedszkole Mali Odkrywcy w ChodzieżyMotto: ,, Dzieci i zegarki nie mogą być stale nakręcane. Trzeba im także pozwolić chodzić”. Jean Paul. Przedszkole – ileż to skojarzeń budzi w nas to słowo. Przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, nasze pierwsze śniadanie i swoją ukochaną Panią , pierwsze łzy, pierwsze radości i… tego ukochanego misia, który towarzyszył nam podczas leżakowania. Z perspektywy czasu przedszkole to radosny czas odkrywania świata. Jednak z biegiem czasu, gdy staliśmy się rodzicami a nasze dzieci podrosły słowo ,,przedszkole ” budzi w nas wątpliwości .W głowie kłębią się pytania: czy jeszcze nie za wcześnie aby wysłać nasze dziecko do przedszkola? jakie przedszkole wybrać? a może lepiej jest zostawić dziecko pod opieką babci? Na te, i inne pytania, odpowie nam Paulina Błaszczyk – dyrektor niepublicznego przedszkola „Mali Odkrywcy” w Chodzieży w rozmowie z Anną Katarzyną Charko.

– Jakie Pani zdaniem są plusy i minusy pozostawienia dziecka pod opieką babci ?
– Największy plus to niewątpliwie nasza spokojna głowa – Mama wychowała dobrze mnie i trójkę mojego rodzeństwa to i z moim Dzieckiem sobie poradzi. Wiadomo, Babcie oddane wnukom są bezkresnie. Nikt tak nie ugotuje obiadku jak Babcia, nie spędzi cierpliwie trzech godzin na jego serwowaniu. Nie będzie co dziennie przez okrągły rok gotował pomidorowej i lepił pierogów z serem, by dogodzić ukochanemu wnukowi. Z drugiej zaś strony z mojego doświadczenia wynika, że często to obecnie stereotyp babci. Coraz częściej współcześnie Babcie to osoby aktywnie spędzające czas poza domem. Coraz więcej seniorów uczęszcza na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Coraz więcej spośród nich wyjeżdża na wczasy do ciepłych krajów, jeździ na nartach, uczy się języków obcych lub po prostu pracuje zawodowo. Zwyczajnie Babcie nie mają czasu na opiekę nad wnukami. Często też mają przekonanie, że One swoje dzieci już odchowały, by teraz oddać pałeczkę opieki młodszemu pokoleniu. Inną kwestią jest fizyczny brak siły do opieki nad dzieckiem. Niestety, niemowlak przeważającą część swojego czasu chce być na rękach, potem chodzić, biegać, spędzać czas na dworze. Dzieci są przy tym bardzo wymagającymi kompanami. Przedszkolaki nie zadowolą się bezsensownym przytakiwaniem i wielogodzinnym oglądaniem książek. One chcą bawić się, skakać, grać np. w Kinect, podczas gdy Dziadkowie często nie mają nawet pojęcia co to jest, a także siły grać trzecią godzinę w tę czy inną grę ruchową. Proszę mnie źle nie zrozumieć, uważam, że czas spędzony z Dziadkami jest czasem bezcennym. Niezapomnianym do późnej starości, wspominanym z rozrzewnienim przez wiele lat. Znam chłopca, który potrafił wywołać w sobie oznaki choroby, by pozostawać w domu z Dziadkiem, który był kolekcjonerem starych map i potrafił zainteresować brzdąca swoją pasją. Dziś ten chłopiec jest wspaniałym kartografem. Jednak dla prawidłowego rozwoju dziecko potrzebuje prawidłowej socjalizacji. O ile w przypadku bardzo małych dzieci najważniejsi są najbliżsi opiekunowie – najczęściej Mama i Tata i to Oni stanowią podstawowy punkt odniesienia, o tyle, wraz z upływem lat coraz ważniejsza staje się grupa rówieśnicza. Wpływ jej jest niezmiernie ważny. Pozwala nam poznać siebie, reguły panujące w społeczeństwie, zasady rządzące światem, uczy, że nie jesteśmy centrum świata (często odwrotnie jak dla Dzaidków). Zaznacza się przy tym bardzo wcześniej, bo już ok. 3 roku życia, przy czym dla pięciolatka ma już olbrzymie znaczenie. Tak więc nie umożliwiając dziecku kontaktu z rówieśnikami pozbywamy go wielu doświadczeń i Ponadto przedszkole pozwala na szlifowanie różnego typu umiejętności – rozwój motoryki małej, wyrażania emocji, kreatywności, prawidłowego posługiwania się mową. Oczywiście, wszystko zależy tu od zaangażowania i kwalifikacji personelu. Dlatego też zachęcam Rodziców do wcześniejszego zapoznania się z kadrą mającą sprawować pieczę nad Maluchem. W naszym przedszkolu organizujemy w tym celu bezpłatne zajęcia adaptacyjne i drzwi otwarte.

– Czyli jednak w trosce o prawidłowy rozwój nie tylko intelektualny, ale także emocjonalny przedszkole? A więc w jakim wieku najlepiej wysłać dziecko do przedszkola i jak je do tego przygotować ?
– To zależy od wielu czynników, m.in. wspomnianej powyżej chęci czy możliwości Dziadków do sprawowania pieczy nad wnukami. Inaczej sprawa wygląda w przypadku dziecka mającego na co dzień kontakt z innymi dziećmi, np. z rodziny wielodzietnej a inaczej w przypadku jedynaka. Innej opieki potrzebuje trzylatek a innej pięciolatek. Myślę jednak, że wkrótce wielu z nas będzie musiało przekonać się do edukacji na poziomie przedszkola, gdyż, zgodnie z projektami ustaw dotyczącymi sprawowania opieki nad dziećmi w wieku przedszkolnym, już trzy- i czterolatki mają zostać objęte obowiązkiem uczęszczania do placówki oświatowej. Podobnie indywidualnie należy rozpatrzyć kwestię wieku, w którym powinno posłać się dziecko do przedszkola. Zależy to w dużej mierze od cech psychofizycznych dziecka, tj. zdolność do separacji z rodzicem, wykonanie przynajmniej niektórych czynności samoobsługowych, rozwoju fizycznego i emocjonalnego. Z mojego doświadczenia wynika, że już większość 2,5-letnich, a nawet nieco młodszych dzieci świetnie odnajduje się w środowisku przedszkolnym. Jak przygotować dziecko – na pewno pozwolić się oswoić z nową sytuacją. Urządzić wycieczkę do przedszkola, skorzystać z dni otwartych czy zajęć adaptacyjnych i w ten sposób wspólnie, stopniowo pokonywać bariery nowego świata. Pamiętajmy bowiem, ze pójście do przedszkola nigdy nie jest wyłącznie zmartwieniem dziecka. Często to właśnie rodzice mają problem z powierzeniem opieki innym, obcym w końcu osobom, z fizyczna rozłąką z dzieckiem, z zaufaniem do opiekunów, do dziecka, do siebie, z poradzeniem sobie w nowej także dla nich sytuacji. Dlatego najpierw przeanalizujmy uczciwie swoje zachowanie i sygnały, które podświadomie wysyłamy dziecku. Spróbujmy zminimalizować własny stres i niepewność. Nie pytajmy po raz ósmy czy dziecko na pewno sobie poradzi i nie przedłużajmy w nieskończoność codziennych pożegnań. Dziecko czuje się wówczas niepewnie i włącza swoje mechanizmy obronne – skoro Mama tak o mnie się boi to i ja powinienem się obawiać. Zamiast tego powiedzmy dziecku uczciwie, że zostawiamy je na jakiś czas i na pewno po nie wrócimy, że w tym czasie będziemy w pracy, a ono będzie bawiło się z kolegami i uczyło fajnych nowych rzeczy, a po południu pokaże nam swoje rysunki i opowie co było, wtedy też będziemy mieli swój wspólny czas na czytanie bajek i spacer. Najważniejsze to dotrzymać obietnicy! Nie zawieść małego człowieka i nie doprowadzić do sytuacji, kiedy mając odebrać dziecko przed obiadem, notorycznie odbieramy je po podwieczorku. Kłamstwo podkopuje nasz autorytet i budzi niepokój malca.

– A jak rodzice powinni się do tego przygotować ? – zwłaszcza , jak wysyłają swoje pierwsze dziecko?
– Tak jak wspomniałam powyżej – zachować spokój, poznać placówkę, pytać dociekliwie o wszystko i wybierać najkorzystniejsze dla nas rozwiązania. Zaufać kadrze i dziecku. Być może niektórych rodziców uspokoi możliwość podejrzenia zabaw dziecka przez pierwsze dni czy monitoring w przedszkolu. Innym pomoże świadomość, że zna panią przedszkolankę czy że dziecko sąsiadów chodzi do tej samej grupy. Przede wszystkim nie traćmy głowy. Pamiętajmy, że co roku setki dzieci wędrują do przedszkola i znamienita większość z nich spędza tam kilka lat bez najmniejszych problemów, z dużą radością wspominając ten czas. Konkurencja na rynku przedszkoli jest coraz większa, jako rodzice mamy możliwość stawiania wymagań placówką oświatowym, szczególnie tym niepublicznym. Korzystajmy z tego, aczkolwiek w granicy rozsądku.

– Jak Pani wspomniała, oferta przedszkoli jest duża , na co Pani zdaniem ,jako psychologa , powinni zwrócić uwagę Rodzice wybierając przedszkole? Proszę opowiedzieć czytelnikom naszego portalu o swojej placówce.
– Przede wszystkim na bezpieczeństwo dziecka, możliwość rozwoju jego zainteresowań i indywidualne podejście do malucha. Poszanowanie praw małego obywatela powinno być już standardem usług każdej placówki zajmującej się opieką nad dziećmi. Nasza placówka bardzo stawia na indywidualny rozwój dziecka. Tworząc wizję naszego przedszkola stawialiśmy bardzo na młodą, dynamiczna kadrę z wysokimi kwalifikacjami, kreatywne zabawki i pomoce dydaktyczne. Nie chcieliśmy wybudować kolejnego molocha, gdzie dzieci są anonimowe. Dlatego też, mimo że nasze przedszkole mogłoby pomieścić dużo więcej dzieci, zdecydowaliśmy się na otwarcie tylko dwóch oddziałów po maksymalnie 20 osób w każdym. Posiadamy monitoring, co pozwala nam na lepszą kontrolę pracy kadry i uspokojenie rodziców w razie potrzeby. Psycholog i logopeda, zatrudnieni na etacie, a nie tylko dochodzący jak ma to miejsce w wielu placówkach, mają okazję poznać wszystkie maluchy w rozmaitych sytuacjach i udzielić, w razie potrzeby, stosownej pomocy. Wiele zajęć dodatkowych, tj. gimnastyka korekcyjno-kompensacyjna, taniec, piłka nożna, zajęcia przyrodnicze etc. pozwalają naszym wychowankom rozwijać swoje pasje. Spełniamy, oczywiście, także wszystkie standardy przewidziane w prawie budowlanym, wymogach Państwowej Inspekcji Sanitarnej, p.poż. i Ministerstwa Edukacji Narodowej. Naszym dużym atutem jest również fakt, iż posiadamy nie tylko zewnętrzny, ale również wewnętrzny plac zabaw oraz pokój multimedialny z grami ruchowymi, co zapewnia naszym podopiecznym dobrą zabawę i sportowy tryb życia także w razie niepogody. Na podwórku tworzymy ogród kwiatowo-warzywny, w którym dzieci uczą się dbania o rośliny i ich pielęgnacji oraz szacunku dla pracy innych. Dzieci uczą się przy tym także nazw roślin, kolorów i kształtów. Łączymy edukację z zabawą. Uczymy dzieci nie pozbawiając ich radosnych, beztroskich chwil dzieciństwa. Dużym plusem jest też możliwość wpływania przez nas na menu serwowanych dzieciom posiłków oraz fakt, iż zamiast sztucznych słodyczy i soku znajduje się w nim kompot i ciasto domowego wypieku.

– Uśmiech na twarzy dziecka to najpiękniejsza nagroda , o jakiej można marzyć prowadząc przedszkole. Jednak oferta palcówki, którą Pani kieruje to także szeroko rozumiana edukacja rodziców ,obejmująca różne aspekty życia- ,,Akademia Rodzica ”- jakie są jej założenia i cele?
– Tak to prawda. Wyszliśmy z założenia, że wielu rodziców boi się pytać, chciałaby skorzystać z porady specjalisty, ale nie wie, gdzie mogłoby takiego znaleźć lub po prostu brakuje im funduszy na niego. Czasami chciałoby się zwyczajnie podyskutować, wymienić poglądy i doświadczenia dotyczące wychowania dziecka, albo zwyczajnie zapytać: „Jak to jest u Ciebie?”. Akademia Rodzica stwarza właśnie takie możliwości. Są to różnego typu spotkania, konsultacje, prelekcje z dietetykami, psychologami, pedagogami i innymi specjalistami. To są konferencje skierowane także do specjalistów, gdzie można przedstawić swoje stanowisko, wymienić się informacjami, poznać czy zgłębić nowe zagadnienia. W ramach Akademii chcemy także podtrzymywać relacje w rodzinach, które tak bardzo współcześnie tracą na wartości. Dlatego też inicjujemy rozmaite przedsięwzięcia mające charakter pikniku rodzinnego czy festynu, a na nich wspólnie z dziećmi i ich rodzicami zdobimy bombki czy pierniczki, szykujemy wystawy tematyczne albo po prostu miło spędzamy czas razem na sportowo.

– Pani placówka jawi się jako miejsce przyjazne dzieciom , ale także otwarte na pomoc rodzicom w procesie wychowania swoich dzieci. Dziękując za wywiad życzę wielu sukcesów , radości i satysfakcji .
– Ja również dziękuję.

Rozmowa odbyła się dnia 1 lipca 2013 roku

Komentarze

komentarze