Wybuch gazu na FlorydzieTak wiemy już na pewno. Do tej tragedii doszło! Wszystko się zgadza! – no prawie wszystko! Do eksplozji doszło w faktycznie w dużej elektrowni, a więc pogłoski są jak najbardziej prawdziwe. Wszystko to dla Polaków jest szokujące, ale zagrożenia nie ma gdyż w wiadomości są tylko małe, acz istotne są w sprawie niuanse… Elektrownia była napędzana gazem, a nie paliwem jądrowym i do wybuchu faktycznie doszło, ale nie w Europie tylko w Orlando na Florydzie.

Jednak polskie media nie starają się dotrzeć do sedna informacji, tylko prześcigają się w dementi, na zasadzie kopiuj wklej. Kto za tym stoi? Czy tak trudno być rzetelnym? A może to dalszy etap testowania wytrzymałości opinii publicznej? Plan był chytry, ale spalił na panewce? – Duża seria eksplozji wstrząsnęła elektrownią, około 40 km na północ od Orlando późnym wieczorem w poniedziałek, w stanie krytycznym znajduje się dwóch pracowników i zmuszając do ewakuacji mieszkańców – pisze portal Los Angeles Times.

– Usłyszałem wybuch, a potem przewróciła mnie fala uderzeniowa. Zbiorniki na gaz latały w powietrzu, kilkadziesiąt metrów nad ziemią – mówi Los Angeles Times jeden ze świadków eksplozji gazu na Florydzie. W serii potężnych wybuchów, do których doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, rannych zostało siedem osób.

 

Komentarze

komentarze