​Lee Soon-Sang został uwięziony podczas Wojny Koreańskiej. Od tego czasu aż do 2004 roku jego żona myślała, że nie żyje. Po 51 latach mężczyzna zadzwonił do żony, kiedy tylko dowiedział się, że ona wciąż żyje. Aby się z nią spotkać, przebył wysokie góry na granicy chińsko – koreańskiej.

Komentarze

komentarze