Podejrzany o wywołanie fałszywych alarmów zostanie w areszcie. Mógłby uciec za granicęMarcin L., który jest podejrzany o wywołanie serii alarmów bombowych w 22 miejscach w całej Polsce, pozostanie w areszcie. Sąd Okręgowy w Katowicach nie uwzględnił złożonego w tej sprawie zażalenia. Trzymiesięczny areszt dla 26-latka utrzymano ze względu na wysoką karę grożącą mężczyźnie i obawę, że mógłby zaszkodzić prowadzonemu śledztwu.

Komentarze

komentarze