Zygmunt Miernik przed aresztemWmawia się od lat Polakom, że żyją w demokratycznym państwie. Politycy twierdzą nawet, że nie ma w III RP więźniów politycznych, ale to kłamstwo. Ostatnim drastycznym tego przykładem jest osadzenie w więzieniu schorowanego Zygmunta Miernika, działacza NSZZ „Solidarność”, internowanego w PRL, który w III RP zostaje ponownie więźniem politycznym. Ten słynny w ostatnim czasie z protestu tortowego na procesie Kiszczaka opozycjonista został skazany na 15 dni aresztu.

Zygmunt Miernik onegdaj ukarany został grzywną za rzekomą odmowę wylegitymowania się policji (okazał prawo jazdy, bo nie miał z sobą dowodu osobistego). W następstwie protestu tortowego (5 czerwca 2013) jak nie trudno się domyślić wymiar niesprawiedliwości zabrał się za niepokornego działacza Solidarności. Najpierw stracił pracę, a 10 lipca b.r. został bestialsko pobity przez nieumundurowanych policjantów po akcji demontażu pomnika okupanta rosyjskiego w Katowicach. Jak nie trudno się domyslić ozgrzany „sąd” zapewne całkiem przypadkowo „przypomniał” sobie o Mierniku i nie zapłaconej przez niego grzywnie związanej z nienoszeniem przy sobie dowodu osobistego. A więc był hak? Grzywnę zamieniono Miernikowi zaocznie na 15 dni aresztu. Czyli wracamy do dobrze wypróbowanych metod rodem z PRL?

– W Polsce znowu mamy do czynienia z więźniami politycznymi. Zygmunt Miernik nawet nie wie, kiedy miałoby nastąpić to jego przewinienie. To jakaś zupełnie stara sprawa – wyrok i jego zamiana na więzienie zapadły kompletnie bez jego udziału. Nawet o tym nie został oficjalnie poinformowany. Jako prawowity obywatel zgłosił się do odbycia kary – powiedział portalowi Pressmix Adam Słomka, lider Konfederacji Polski Niepodległej-Obóz Patriotyczny, który wraz z grupą osób żegnał Miernika przed bramami więzienia w Wojkowicach.

Warto zatem wysłuchać tego co mówi Zygmunt Miernik i obejrzeć relację z jego osadzenia w areszcie w Wojkowicach.

Zdjęcia pobitego Zygmunta Miernika poniżej na filmie:

Komentarze

komentarze