Pieniądze podatnikówNieprawidłowości na kwotę 18,7 mld zł wykryła Najwyższa Izba Kontroli w instytucjach publicznych w 2012 roku. Skala trwonienia publicznych pieniędzy jeszcze nigdy w historii nie była tak ogromna. Kwota 18,7 mld zł jest kompletnie abstrakcyjna nawet dla bardzo bogatego człowieka. To mniej więcej tyle, co łączne roczne wydatki Katowic, Wrocławia, Krakowa, Poznania, Gdańska i Łodzi, albo też połowa wpływów do budżetu z podatku PIT. Dla porównania w ubiegłym roku państwo na zasiłki pielęgnacyjne wydało 1,73 mld zł, a na program „Maluch”, polegający na rozwijaniu sieci żłobków, przeznaczono zaledwie 90 mln zł.

Trzy kategorie nieprawidłowości

Autorzy sprawozdania z działalności NIK za 2012 rok podzielili wykryte nieprawidłowości na trzy kategorie. Pierwsza grupa to różnego rodzaju błędy w księgach rachunkowych i sprawozdaniach finansowych instytucji publicznych. Nieprawidłowości z tego tytułu wyniosły w ubiegłym roku 14,7 mld zł. Kolejne 1,7 mld to kwoty wydane z naruszeniem prawa. Reszta, czyli 2,3 mld zł, to m.in. pieniądze wyrzucone w błoto wskutek różnego rodzaju niegospodarności, a także dochody utracone w wyniku niewłaściwego postępowania kontrolowanych podmiotów.

NIK w 2012 roku przeprowadził ponad 400 kontroli. Błędy urzędników na mniejszą lub większą skalę, czy też umyślne łamanie przepisów wykryto niemal wszędzie tam, gdzie wydawane były pieniądze podatników. Choć nie wszystkie kontrole zakończyły się oceną negatywną, to ze świecą szukać instytucji, co do działalności których kontrolerzy nie mieliby żadnych zastrzeżeń.

Nadużycia przy budowie dróg

Sporo miejsca w sprawozdaniu Izby poświęcono wydatkom na infrastrukturę drogową. Autorzy raportu jako jeden z najbardziej rażących przykładów marnowania publicznych środków wymieniają m.in. warszawski fragment drogi ekspresowej S8 łączący węzły „Konotopa” i „Prymasa Tysiąclecia”. Nadużycia przy budowie tego liczącego nieco ponad 10 km odcinka drogi kontrolerzy wyliczyli na ponad 153 mln zł. Jak wskazuje NIK, nieprawidłowości przy prowadzonych w Polsce inwestycjach infrastrukturalnych pojawiają się już na etapie przetargów i pozyskiwania środków. Tylko Warszawa, Łódź i Poznań w ubiegłym roku straciły blisko 25 mln zł dofinansowania UE, ponieważ przetargi na budowę dróg zostały rozpisane z naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych. Z kolei sama realizacja inwestycji to niejednokrotnie prawdziwy popis niegospodarności i niekompetencji urzędników. Drogi są budowane niezgodnie z pierwotnymi projektami, często bez odpowiednich zezwoleń, na cześć robót wydaje się nawet kilkakrotnie więcej, niż wynikałoby z cen rynkowych, a po zakończeniu prac, zazwyczaj grubo po terminie, budowy są odbierane mimo usterek i wad technicznych. – Powyższe nieprawidłowości wskazują zarówno na nierzetelny nadzór inwestorski, jak i na występowanie mechanizmów korupcjogennych – czytamy w sprawozdaniu NIK.

Nieprawidłowości w NFZ

Suchej nitki kontrolerzy Izby nie zostawiają też na Narodowym Funduszu Zdrowia. Nieprawidłowości finansowe w działalności NFZ wyniosły w badanym roku aż 297,4 mln zł. Jednym z głównych zarzutów wobec polskiego systemu ochrony zdrowia jest nierówny dostęp do świadczeń medycznych oraz brak jakiegokolwiek realnego nadzoru nad placówkami otrzymującymi kontrakty z NFZ, a więc z pieniędzy podatników. Fundusz nie sprawdza odpowiednio często dostępności i jakości usług, za które płaci. Placówki służby zdrowia są kontrolowane średnio raz na 12-13 lat, natomiast jednostki podstawowej opieki zdrowotnej, czyli m.in. lekarze pierwszego kontaktu, przychodnie oraz lecznice zajmujące się nocną i świąteczną opieką zdrowotną, inspekcji NFZ mogą spodziewać się raz na 24 lata.

Dodatkowo, jak wskazuje raport NIK, faktyczny brak nadzoru nad placówkami medycznymi oraz ogrom środków finansowych, którymi operuje NFZ powoduje, że system ochrony zdrowia jest dziedziną życia publicznego szczególnie narażoną na korupcję. – Dotyczy to zarówno procesu kontraktowania świadczeń zdrowotnych, wprowadzania na rynek przez firmy farmaceutyczne nowych leków i zasad ich refundacji, zamówień publicznych w publicznych placówkach służby zdrowia, jak i procesu restrukturyzacji długów szpitali – czytamy w dokumencie.

Pozostają bezkarni

Łączna kwota nieprawidłowości finansowych wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli w ubiegłym roku jeszcze nigdy nie była tak wysoka. W ciągu ostatniej dekady suma nadużyć finansowych przy wydatkowaniu publicznych pieniędzy urosła aż sześciokrotnie. Warto przy tym zaznaczyć, że NIK co roku kontroluje jedynie niewielki wycinek instytucji obracających pieniędzmi z naszych podatków, tak więc rzeczywisty rozmiar niegospodarności i celowego łamania przepisów jest pewnie znacznie większy. Co więcej za nieprawidłowości ujawnione przez NIK bardzo rzadko ktokolwiek ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność. W zeszłym roku Izba złożyła 136 zawiadomień o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw lub wykroczeń. Zdecydowana większość postępowań do dzisiaj nie została sfinalizowana. W 14 sprawach organy ścigania odmówiły wszczęcia postępowania, 25 razy postępowania zostały umorzone, a tylko 3 sprawy trafiły do sądów.

Łukasz Karczmarzyk

Komentarze

komentarze