Związki na Powązki? Brawo! PO chce zlikwidować etaty związkowe

Związki na Powązki? Brawo! PO chce zlikwidować etaty związkowe

UNEMPLOYMENT RISINGW III RP przyszła pora na porządki i akurat w tej kwestii zgadzam się w pełni z pomysłodawcami zabrania przywilejów „darmozjadom związkowym”. Pracownicy przymierają głodem, a „bonzowie związkowi” pławią się w luksusach. Czas z tym zrobić porządek, bo to pozostałość po komunie, której bały się ruszyć wszystkie rządy po 1989 roku. Związkowcy jak chcą działać niech działają, ale poza zakładami, niech utrzymują się z kasy składkowej, a nie żerują na korycie u pracodawców! Zapewne usłyszę, że zwariowałem, ale Ci co mnie znają dobrze wiedzą, że tak mówię od zawsze. Przecież, gdy za ten przykład weźmie się działalność związków zawodowych w Fiat Auto Poland to można dojść do wniosku, że to jedyne rozwiązanie. W tej firmie od lat łamane są prawa pracownicze, a związki zawodowe nie reagują. Mało tego chodzą na smyczy pracodawcy i podpisują, co im podsunie. A więc po co związki?

Ktoś powie to nie prawda! A ja mówię Wam jak jest… Gdy zwalniano grupowo w FAP i na bruku wylądowało prawie 1500 osób, czy słyszeliście, żeby w tej firmie związki zaprotestowały? Nie! Przecież oni wtedy ciężko negocjowali, po czym i tak wywiesili „białą flagę” i podpisali, co dyrekcja kazała. Mało tego, gdy już zwolniono kogo trzeba było zwolnić, to przyszedł straszny „kryzys” i załoga musiała zacząć pracować w soboty. Czy związki zaprotestowały? Nie! Podpisały zgodę na pracę ponad normę dopuszczoną w Kodeksie Pracy, czyli podniesiono limit z możliwością do przepracowania 300 godzin nadliczbowych w roku. A więc po co nam są związki?

Związki zawodowe na Powązki! Zwinąć sztandary i nie zaprzeczać ideałom o jakie walczyliśmy w latach 80. Powtarzam jedynym rozwiązaniem, które może uzdrowić zgniłe struktury związkowe w Polsce jest wyprowadzenie za bramy zakładów pracy związków zawodowych. Przecież nie jest tajemnicą, że żaden związkowiec nie ugryzie ręki, która go karmi (czyli dyrekcji firmy płacącej mu wypłatę) to wszystko tylko pozorowane działania, to tylko doraźna polityczna ściema. Związki zawodowe powinny reprezentować swoich członków i o nich dbać, a nie być tylko pałą polityczną wykorzystywaną do doraźnych celów przez tą, czy inna partię.

W Polsce trzeba zaprowadzić porządek, zburzyć zmurszały fundament na którym zbudowano III RP. Tego mogą dokonać jedynie świadomi obywatele, bo jak na razie to jest tylko walka o synekury i stołki w strukturach związkowych. Nie wymieniłem tutaj żadnej nazwy jakiegokolwiek związku zawodowego, bo wszystkie działają na takich samych zasadach, a raczej można powiedzieć, bez jakichkolwiek zasad, czyli hulaj dusza piekła nie ma!

Teraz można pluć…

Fiatowiec

Komentarze

komentarze