Wojska na ulicach EgiptuWrzenie rewolucyjne w Egipcie. Egipska armia wysłała czołgi i inne pojazdy wojskowe na ulice miast jak i przed budynek telewizji państwowej – informują źródła w służbach bezpieczeństwa. Przedstawiciele armii są w budynku telewizji, w newsroomie, i nadzorują program nadawany na żywo. Budynek TV został opuszczony przez większość pracowników, pozostał personel potrzebny do nadawania programu na żywo. O godzinie 16.30 naszego czasu, zakończyło się ultimatum trwające dwa dni, postawione rządzącym islamistom przez wojsko. Bractwo Muzułmańskie poinformowało, że na ulice miast wyjechały czołgi i pojazdy opancerzone. Twierdzi też, że właśnie trwa wojskowy zamach stanu i że armia przejmuje kontrolę nad instytucjami państwa.

Miliony ludzi zgromadziło się na placach i ulicach miast, oczekując decyzji armii. Wojsko Egiptu już wcześniej zapowiedziało, że stanie po stronie społeczeństwa. Wczoraj w Egipcie padł światowy rekord ilości manifestujących osób. Telewizja CNN podała, że w różnych miastach tego kraju, manifestowało 33 (trzydzieści trzy) miliony ludzi.

Protestujący sprzeciwiają się dalszej islamizacji kraju przez Bractwo Muzułmańskie i żądają ustąpienia prezydenta, który jak wiadomo, ma poparcie USA i wykazuje służalczą postawę wobec tego mocarstwa.

Warto dodać, że obecnie na Bliskim Wschodzie trwa coraz bardziej krwawa wojna religijna. Walczą ze sobą dwa odłamy islamu: sunnici i szyici. W Syrii jest to wojna oficjalna, w którą oprócz rządu syryjskiego i tzw “rebeliantów” uczestniczy szereg państw. Między innymi: kraje Zachodu, Turcja i Izrael po stronie “rebeliantów” – sunnitów, a także: libański Hezbollah, Iran, ochotnicy z Iraku po stronie rządu Syrii. Mamy także ciągle trwającą, krwawą rewolucję w Turcji, na którą trwa embargo medialne. I do tego dochodzi perspektywa wojny domowej w Egipcie. O rewolucji w Turcji prawie nic się nie mówi w oficjalnych mediach i to nie dziwi. Oprócz Bliskiego Wschodu, wielkie zamieszki są także w: Brazylii, Chile, Kostaryce, Kolumbii, Portugalii, Włoszech. Informowanie o nich byłoby bodźcem dla Polaków, by sami zaczęli protestować.

Jedna z przepowiedni z roku 2010 z serii “ostrzeżenie” (ang: “the warning”) głosi, że: “Syria odegra dużą rolę w upadku Egiptu”. Czy spełni się ona na naszych oczach? Wiadomo, że te przekazy mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Na pewno nie można ufać im ślepo..

Jarek Kefir

Komentarze

komentarze