PO sponsoruje bloga córki Premiera Tuska?!

PO sponsoruje bloga córki Premiera Tuska?!

Rodzina TuskówWielkim echem odbił się w mediach fakt kupowania ubrań żonie Premiera polskiego rządu przez podatników. Okazuje się jednak, że to nie koniec skandalu. Jak powiedzieli portalowi Pressmix znajomi rodziny Tusków – to nie jest już tajemnicą – drogie sukienki i modne dodatki Małgorzaty Tusk są kupowane z środków partii. Jednak niewielu Polaków zdaje sobie z tego sprawę, że o wiele częściej niż żona premiera korzysta z nich Kasia, ich córka! Zastanawiamy się, co na to szef rządu, który twierdził, że dostał ultimatum od żony… Powiecie, że coś nam się ubzdurało? Nie! Piszą o tym już inne media, bo takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Jak podał magazyn „Flesz”, Kasia Tusk bardzo często pokazuje na swoim blogu ubrania i dodatki, które pożycza od mamy. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że kreacje Małorzaty Tusk są kupowane za środki partyjne, a tym samym pieniądze podatników.

Strona internetowa córki premiera jest jedną z najchętniej czytanych przez polskie nastolatki. Według krążących plotek, Katarzyna na samych reklamach umieszczanych na blogu zarabia aż 50 tysięcy złotych miesięcznie! Tym bardziej dziwi fakt, że pozyskanych środków nie inwestuje w ubrania od znanych projektantów, a woli je zabierać mamie. Kiedy publikuje zdjęcia, na których jest ubrana z klasą i zgodnie z obowiązującymi trendami, notowania jej strony rosną. A co za tym idzie – wpływy z reklam także się zwiększają.

Sama zainteresowana dementuje wszystkie plotki dotyczące spraw finansowych i twierdzi, że zarabia o wiele mniej niż podają media. Oczywiście Premier również reklamuje bloga córki, co jest swoistym kuriozum. Mało tego jak zauważył Alef Stern ten blog może służyć za pralnie pieniędzy. Gdy weźmie się pod uwagę, że otrzymała od Fiata nowiutki samochód Fiata 500 trzeba mieć coraz więcej wątpliwości. Zastanawiamy się kto i kiedy odpowie na nasze pytania.

Nie możemy jednocześnie stać obojętni, gdy taka „bieda” dotyka polskiego Premiera, że jego kobiety muszą sobie pożyczać „fatałaszki” i apelujemy o jeszcze większy oraz szybszy udział w akcji na Facebook’u – „Zbieramy ubrania dla żony Donalda Tuska!„. Rodzina czeka…

Komentarze

komentarze