Senator Tomasz Misiak– Informuje, że nie opublikuję sprostowania i czekam w tej sytuacji na pozew sądowy, a Państwa redakcję proszę o pomoc w nagłośnieniu tego skandalicznego zachowania Senatora Tomasza Misiaka – pisze Mateusz Gruźla w oświadczeniu przesłanym mediom. W związku z tym, że Gruźla jest publicystą portalu Pressmix i opublikował na swoim blogu zamieszczony u nas tekst pt. „Minister Sprawiedliwości oskarża Donalda Tuska„, a teraz straszy go znany i wpływowy polityk. Oświadczamy, że nie zostawimy tego dzielnego związkowca w walce o prawdę. Jednocześnie liczymy na to, że zostaniemy dopozwani do tego wielce prawdopodobnego procesu.

– W środę(19.06.2013r.) wpłynął na mój e-mail wniosek o publikację sprostowania na moim blogu. Jak pisze aplikant z kancelarii Gotkowicz Kosmus Kuczyński i Partnerzy Adwokaci „z upoważnienia mec. Łukasza Syldatk w załączeniu przesyłam wniosek o publikację sprostowania na Pana blogu”. Chodzi o to, że były senator PO Tomasz Misiak poczuł się urażony oskarżeniem wytoczonym przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Jana Piątkowskiego. Jednak pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że prawnicy reprezentujący senatora chcą pozwać związkowca i blogera, a nie autora tekstu – pisze Mateusz Gruźla i przesyła nam scren wniosku o sprostowanie.

Wniosek o sprostowanie Misiaka

– Warto też podkreślić, że artykuł został zamieszczony na moim blogu jako przedruk tekstu z portalu Pressmix (www.pressmix.eu), ale to mnie stara się zastraszyć i pozwać Tomasz Misiak. Należy również w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że wszystkie fakty zawarte w tekście zostały wcześniej również opublikowane w książce Jana Piątkowskiego. Z tego, co udało mi się ustalić nikt nie pozwał do tej pory byłego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego – podkreśla związkowiec i zarazem bloger.

W załączniku przekazuje nam do wykorzystania wniosek o żądanie publikacji sprostowania na swoim blogu w blogosferze Newsweeka. Jednak Gruźla nie zamierza tej publikacji prostować, bo w tekście są informacje zgodne z faktami. – Informuje, że nie opublikuję sprostowania i czekam w tej sytuacji na pozew sądowy, a Państwa redakcję proszę o pomoc w nagłośnieniu tego skandalicznego zachowania Senatora Tomasza Misiaka – stwierdza Mateusz Gruźla.

Redakcji portalu Pressmix udało się rozmawiać z Ministrem Sprawiedliwości, który stwierdził, że zawarte w tekście zarzuty w całości podtrzymuje, a „Akcja Polska” nabiera rozpędu. Zapewnił również naszych dziennikarzy, że nie zostawi w potrzebie Mateusza Gruźla, a w trakcie procesu udowodni wszystko o czym napisał. Sytuacja jest dziwna i niepokojąca, bo okazuje się, że politycy chcą stać ponad prawem, a żeby nie być gołosłownym przypominamy sprawę Senatora Misiaka.

Przypomnijmy, 14 marca w „Gazecie” ujawniliśmy, że Work Service, spółka, której założycielem i współudziałowcem był Tomasz Misiak, otrzymała bez przetargu zlecenie na pomoc zwalnianym w Gdyni i Szczecinie stoczniowcom. Kontrakt wart był ok. 50 mln zł, Work Service miał go realizować wspólnie z poznańską spółką doradczą DGA. Wcześniej Misiak – jako polityk PO i szef senackiej komisji gospodarki narodowej – pracował nad ustawą, którą regulowała likwidację stoczni i pomoc zwalnianym pracownikom.

Sprawę podchwyciły inne media, o interesach Misiaka zaczęła mówić cała Polska. Kilka dni po naszej publikacji premier i szef PO Donald Tusk stwierdził: – Będę wnosił o usunięcie senatora Misiaka z klubu i z PO. Senator posiada udziały w firmie, która korzysta z zamówień publicznych i w mojej ocenie to jest dyskwalifikujące.

Komentarze

komentarze