Ludzie premiera Czech aresztowaniNajlepsi funkcjonariusze naszej Policji powinni pojechać do swoich kolegów w Czechach po nauki jak należy ścigać „grube ryby” na ministerialnych stanowiskach i nie pobłażać pracownikom kancelarii premiera! Bardzo to był budujący widok dla każdego mieszkańca naszych południowych sąsiadów, gdy nakładano kajdanki najbliższym współpracownikom premiera Czech! Również na Węgrzech policja nie bała się wsadzić do kryminału byłych ministrów! A u nas?

Policja nawet nie ośmieliła się nałożyć kajdanek byłemu Ministrowi Spraw Wewnętrznych Czesławowi Kiszczakowi skazanemu prawomocnym wyrokiem za udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym! Nie nałożono kajdanek byłemu Ministrowi Obrony Narodowej Wojciechowi Jaruzelskiemu, który jest współodpowiedzialny za śmierć niewinnych i bezbronnych ludzi zastrzelonych na Wybrzeżu w grudniu 1970roku, oraz za stan wojenny ogłoszony 13 grudnia 1981roku, gdy stał na czele związku przestępczego o charakterze zbrojnym noszącym nazwę WRON!

Nie aresztowano żadnego ministra ani nawet sekretarza stanu współodpowiedzialnego za aferę Olewnika. Żaden minister ani żaden urzędnik kancelarii któregokolwiek z licznych od 1989roku premierów nie poszedł do kryminału za nadużycia i nieprawidłowości prywatyzacyjne w Polsce! Nie posadzono za kratki ministrów, ani wiceministrów za aferę hazardową! Nie nałożono kajdanek pani Minister Sportu, ani za aferę stadionową, ani za konieczność dopłaty do koncertu „Madonny”!

U nas ministrowie zarówno byli jak i obecni mogą spać spokojnie, bo nasza Policja nie odbyła jeszcze szkolenia w Czechach na temat sposobu merytorycznego ścigania ministrów i urzędników kancelarii premiera!

Niniejszym zwracam się do Pana Komendanta Głównego Policji w Warszawie, aby takie kilkutygodniowe szkolenie polskich funkcjonariuszy zorganizował u policjantów z czeskiej Pragi!

Rajmund Pollak

Komentarze

komentarze