Kopalnia BrzeszczeCzy plany Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad zniszczą kopalnię „Brzeszcze”? Pod rządami PO i PSL w żółwim tempie buduje się jedne z najdroższych dróg i autostrad na świecie. Trudno się więc dziwić, że inwestycje drogowe są dziś oczkiem w głowie władzy. Przy budowie autostrad problemem nie jest również likwidacja największych lokalnych zakładów, bezrobocie i bieda tysięcy ludzi. Przecież władza i tak się wyżywi…Jeden z wariantów trasy S1, które powstały w Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, tzw. wariant C, na odcinku Mysłowice – Bielsko-Biała zakłada, że droga będzie przebiegała przez tereny wydobywcze kopalni „Brzeszcze”. Będzie to skutkowało nie tylko ograniczeniem, ale faktyczną likwidacją kopalni, która zatrudnia ponad trzy tysiące ludzi i posiada złoża wysokokalorycznego węgla na przynajmniej 30-40 lat!

W ubiegłym roku GDDKiA wystąpiła o opinię do Kompanii Węglowej, właściciela kopalni „Brzeszcze”, urzędu gminy Brzeszcze i mieszkańców gminy.

– Moim zdaniem nie były to żadne konsultacje z mieszkańcami. Było to spotkanie przedstawiające życzenia GDDKiA. Większość mieszkańców gminy jest przeciwko przebiegowi trasy przez teren kopalni. Wyjątkiem są władze gminy, którym zależy, żeby S1 biegła tą trasą – mówi Stanisław Kłys, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w kopalni „Brzeszcze”. Przeciwne likwidacji kopalni są też Kompania Węglowa, dyrekcja kopalni „Brzeszcze” i związki zawodowe.

Kopalnia „Brzeszcze” – węgiel, metan i woda

Kopalnia „Brzeszcze” działa od 110 lat. Była to pierwsza polska państwowa kopalnia. Jednak o jej wieku nie świadczą lata działania, ale inwestycje, jakie są prowadzone w kopalni. Poziom inwestycyjny kopalnie „Brzeszcze” nie odbiega od poziomu innych kopalń. Tak długie istnienie kopalni nie wynika ze względów politycznych, ale ze względu na bogate i wysokokaloryczne złoża węgla. Złoża węgla w kopalni są wysokometanowe – z jednej strony jest to zagrożenie, ale z drugiej metan jest wykorzystywany jako dodatkowe źródło energii. Metan jest wykorzystywany w kotłowni Nadwiślańskiej Spółki Energetycznej, a część jest sprzedawana do firmy funkcjonującej w ramach przedsiębiorstwa chemicznego Dwory. Mogą być produkowane silniki na metan produkujące energię i ciepło. Obecnie w kopalni „Brzeszcze” na ukończeniu jest inwestycja – stacja odmetanowania. Kopalnia ma bardzo duże zbiorniki wody, która może być wykorzystywana także jako woda pitna.

Protest mieszkańców i związkowców

Przeciwko planom przebiegu S1 przez tereny wydobywcze protestują mieszkańcy gminy i związkowcy w kopalni „Brzeszcze”. Działania protestacyjne wspiera Region Śląsko-Dąbrowski „Solidarności”: – Bronimy miejsc pracy. Decyzja o przeprowadzeniu S1 spowoduje, że eksploatacja węgla kamiennego będzie trwać przez 3-4 lata, a po tym okresie nastąpi likwidacja kopalni. To jeden największych zakładów, dający wielu tysiącom ludzi zatrudnienie. Ludzie będą przenoszeni do innych zakładów, ale te miejsca pracy bezpowrotnie stracimy. Węgiel znajdujący się w złożach kopalni może być wydobywany przez co najmniej 30-40 lat, więc przez tyle lat są zagwarantowane miejsca pracy. Przebieg tej trasy przez tereny eksploatacyjne kopalni jest nieuzasadniony i patrząc na obecną sytuację na rynku pracy, będzie to katastrofa – mówi Mirosław Truchan, zastępca przewodniczącego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”.

Węgiel na 30-40 lat

Każda kopalnia ma tzw. plan ruchu, który przewiduje, jakie pokłady węgla mają ekonomiczne uzasadnienie do wydobywania. Złoża znajdują się na mapach kopalni i rozłożenie pokładów węgla powoduje podzielenie prac na poszczególne lata i określa żywotność kopalni. Jeżeli nie ma złóż albo dojścia do złóż, to ten okres się skraca. Taki plan ruchu jest robiony we wszystkich kopalniach. Z planu ruchu kopalni „Brzeszcze” wynika, że może wydobywać węgiel jeszcze przynajmniej przez 30-40 lat. Mirosław Truchan podkreśla: – To są złoża łatwo dostępne, wymagają tylko nakładów związanych z pracami przygotowawczymi, czyli rozjeżdżaniem chodników, otwarciem ścian i eksploatacją. Wydobycie nie odbywa się pod miastem lub w pobliżu siedzib ludzkich, ale na terenach prawie niezamieszkałych przez ludzi i, co najważniejsze, jest opłacalne ekonomicznie. Protestujący przeciwko przebiegowi trasy S1 przez tereny kopalni nie są przeciwni budowie dróg czy autostrad. – Trasa S1 powinna być, ale nie może niszczyć kopalni i miejsc pracy. Droga przechodzi przez środek złóż węgla. Obostrzenia wobec przyszłego wydobycia są tak duże, że nie ma możliwości dalszej eksploatacji. Likwidacja kopalni nie opłaca się samorządowi ani mieszkańcom. Węgiel i metan zostanie w ziemi i nie będzie wykorzystany. Chodzi o pogodzenie kwestii istnienia drogi i możliwości wydobywczych kopalni – mówi Zdzisław Filip, pracownik kopalni, radny sejmiku wojewódzkiego.

W podobnym tonie wypowiada się szef zakładowej „Solidarności” Stanisław Kłys: – Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi komunikacji w Polsce ani w gminie Brzeszcze. Jesteśmy zwolennikami rozwoju, ale osoby, które o tym decydują, powinny przede wszystkim wziąć pod uwagę sytuację społeczną i ekonomiczną, bo cóż komu po drodze, kiedy ludzie stracą miejsca pracy, kiedy ich rodziny zubożeją, kiedy gmina wyludni się, bo kto tu będzie budować dom czy inwestować w cokolwiek, jeśli nie będzie pracy? Ludzie osiedlają się przy miejscach, gdzie są zakłady przemysłowe, tam się buduje.

Wzrośnie bezrobocie, nastąpi zapaść regionu

Kopalnia „Brzeszcze” jest jednym z największych pracodawców w regionie – zatrudnia ponad trzy tysiące osób. Likwidacja kopalni sprawi, że pracę stracą nie tylko osoby pracujące w górnictwie, ale również te, które znalazły zatrudnienie w infrastrukturze wokół kopalni i w zakładach usługowych, z których korzystają górnicy i ich rodziny. Cała okolica żyje z górnictwa.

– Jedno miejsce pracy w górnictwie generuje 3-4 miejsca pracy w innych branżach poza górnictwem – w usługach, handlu, transporcie. Życie toczy się wokół kopalni. Jak nie będzie górnictwa, to inne zakłady usługowe nie mają perspektyw działania. Bez funkcjonowania kopalni „Brzeszcze” w tych okolicach będzie ubóstwo. Wystarczy popatrzeć, co się stało w rejonie wałbrzyskim. Wałbrzych wymiera – podkreśla Stanisław Kłys.

Węgiel – surowiec przyszłości

Węgiel w Polsce i na świecie będzie miał coraz większe znaczenie jako surowiec energetyczny. Jak podkreślają eksperci, węgiel będzie dla Polski podstawowym źródłem energii, ponieważ jest najtańszy i najłatwiej dostępny. Również na świecie okazało się, że węgiel jest najtańszym źródłem energii. Państwo i samorządy powinny dbać o to, by nie utracić złóż węgla kosztem rozwoju komunikacyjnego. – Jeżeli mówimy o bezpieczeństwie energetycznym kraju, to właśnie dzięki węglowi mamy szansę na niezależność energetyczną od kogokolwiek. Węgiel pozwoli nam zabezpieczyć strategiczne źródła energii. Kiedyś były zagrożenia militarne, dziś są gospodarcze, bo za pomocą surowców można danemu państwu dyktować warunki – mówi Stanisław Kłys.

Mateusz Rawicz

Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Nasza Polska” Nr 24 (919) z 11 czerwca 2013 r.

Komentarze

komentarze