Nasz śliczna ministra nie tylko nie orientuje się czym zarządza, ale również niestety robi co jej się podoba. Najgorsze jest to, że wydaje nasze pieniądze na komercyjny koncert Madonny. Nie bacząc na liczne protesty związane z datą koncertu (przyp. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego) wykłada pieniądze publiczne do komercyjnej imprezy podstarzałej gwiazdki pop. Najwyższa Izba Kontroli uznała, że blisko 6 mln złotych dofinansowania koncertu Madonny na Stadionie Narodowym jest złamaniem prawa. Zapytany o to premier Tusk poprosił o cierpliwość i opublikowanie ostatecznego raportu NIK.

Mamy być cierpliwi do Nowaka, Arłukowicza, Szumilas, Muchy itd. Tylko, że jak patrzę na nas to tego akurat nam nie brakuje. Afera za aferą, a my nadal nie potrafimy się zebrać i bez podziałów światopoglądowych, czy religijnych pogonić to całe towarzystwo.

Samorządy liczą i liczą, budżet jak święta krowa bez decyzji rady nie może być zmieniony, a Mucha lata i bez zgody, a nawet poinformowania ministra finansów z rezerwy celowej bierze blisko 6 baniek i wkłada w niemal goły tyłek Madonny. Ta zaś świeci nim w rocznicę jednego z największych bohaterskich zrywów polskich patriotów na stadionie, którego koszt budowy przekroczył zdrowy rozsądek.

Kogo to? Pytanie jakie dziś zapada to słupek sondażowy, a ja się pytam, czy tu chodzi o partię jaką reprezentuję, czy o Polskę? Ta przetrwała 132 lata bez mapy, ale z ludźmi, którzy myślą. Chyba tych nam dziś najbardziej brakuje!

Ewa Gutek

Komentarze

komentarze

PODOBNE ARTYKUŁY

0 107

0 117