Platforma Oszustów
1. W wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, mówi że premier Tusk i jego najbliższe otoczenie, rozważa przeprowadzenie przedterminowych wyborów. Dutkiewicz wprawdzie nie jest członkiem Platformy ale jego komitet wyborczy współrządzi z tą partią zarówno w samym Wrocławiu jak i w województwie dolnośląskim, więc z dużym prawdopodobieństwem należy zakładać, że wiedzę na ten temat, może mieć wręcz z pierwszej ręki. Sejm może skrócić swoją kadencję uchwałą podjętą większością przynajmniej 2/3 głosów z ustawowej liczby posłów (a więc minimum 307 głosami) i Platforma nawet z koalicjantem nie ma takiej większości więc zapewne Tusk zakłada, że w swoisty sposób „przymusi” do takiego głosowania posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes Kaczyński w wywiadzie dla Gazety Polskiej, jasno sformułował stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie. Jesteśmy gotowi zagłosować za samorozwiązaniem Sejmu ale wcześniej Donald Tusk musiałby zgodzić się na przejściowy rząd techniczny, który przygotowałby wybory i zagwarantował rzetelność ich przeprowadzenia.

Sejm jest rozwiązywany także jeżeli nie przedstawi do podpisu prezydentowi ustawy budżetowej w ciągu 4 miesięcy od daty złożenia jego projektu (a więc do końca stycznia roku następnego) i być może to właśnie taki wariant jest rozważany przez premiera Tuska.

2. Mimo forsowania w zaprzyjaźnionych z rządem mediach narracji o przyśpieszeniu kampanii wyborczej w Platformie i przeprowadzeniu wyborów na jej przewodniczącego, a także głębokiej rekonstrukcji tego rządu latem tego roku, premier Tusk i jego PR-owcy muszą zakładać, że nawet nachalna propaganda związana z tymi wydarzeniami, może nie dać spodziewanych rezultatów i notowania Platformy w dalszym ciągu będą spadać. W tej sytuacji przyśpieszone wybory być może zahamowałyby tę tendencję, pozwoliłyby na osiągniecie wyniku powyżej 20% i wspólne rządzenie ze wzmocnioną lewicą co zasygnalizował Tusk w ostatnim wywiadzie opublikowanym w tygodniku „Polityka”.

3. Poza tym skrócenie kadencji Sejmu i rozpoczęcie kampanii wyborczej w dużej części odwróciłoby uwagę opinii publicznej od bieżących problemów, które zaczynają przygniatać rządzącą koalicję Platforma-PSL. Coraz bardziej dramatyczna sytuacja budżetu państwa, spowodowana załamaniem się dochodów podatkowych głównie z podatków pośrednich czyli VAT-u i akcyzy (po kwietniu wykonanie zaledwie w 28% w sytuacji kiedy upływ czasu wyniósł 33%), skutkuje już 90% wykorzystaniem deficytu budżetowego, a tym samym koniecznością nowelizacji budżetu państwa w II połowie tego roku.

W dniu 1 lipca wchodzi w życie uchwalona w 2011 roku przez posłów Platformy i PSL-u ustawa śmieciowa i już w tej chwili wiemy, że jej wprowadzanie powoduje w zasadzie codzienne skandale. Ustawę realizują samorządy gminne ale samorządowcy nie chcą iść na dno razem z rządzącą Platformą dlatego też bardzo wyraźnie pokazują mankamenty tej ustawy i informują mieszkańców, kto ją przygotował.

W czerwcu rząd opublikuje raport o funkcjonowaniu OFE i będzie musiał zakomunikować Polakom co dalej z tymi funduszami. Minister Rostowski przygotowuje projekt ustawy, na podstawie którego Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, ma przejmować oszczędności każdego ubezpieczonego na 10 lat przed jego przejściem na emeryturę. Oszczędzający w OFE już twierdzą, że to będzie zamach rządu Platformy i PSL-u na ich pieniądze.

4. To tylko niektóre przykłady bieżących poważnych problemów, od których premier Tusk mógłby odwrócić uwagę opinii publicznej, gdyby udało mu się przeforsować skrócenie kadencji parlamentu.

Nie można się zatem dziwić, że taki wariant rozwoju sytuacji szef rządu razem ze swoimi PR-owcami poważnie rozważa, choć jeżeli chciałby przeprowadzić go bez udziału opozycji, to musi się zdecydować na nie uchwalenie budżetu państwa na 2014 rok.

Komentarze

komentarze