Zbigniew StonogaZnany biznesmen jest „tępiony”, bo wie co stało się z kasą KFI Colloseum? – Józef Jędruch szef „Colloseum” rozdawał po prostu pieniądze polskim politykom z tytułem prawnym, zaliczka, zadatek czy przedpłata – mówi Zbigniew Stonoga. Jednak to on usłyszał aż 89 zarzutów, a po dwóch latach okazało się, że jest niewinny. Wtedy jego oprawcy doprowadzili do skazania przedsiębiorcy za przekroczenie limitu na karcie kredytowej. O dziwo wyrok 3,5 roku więzienia. „Mafia” wygrała? Nie! Stonoga walczy o publiczne oczyszczenie go z zarzutów. Jednocześnie opowiada jasno i klarownie o swojej sprawie na filmie. A nam nasuwa się pytanie: Polska to jest jeszcze kraj prawa?

Mogłoby się wydawać, że to tylko pomyłka, gdyby nie szokujące fakty, które Stonoga opowiada na filmie. Okazuje się bowiem, że jakiś czas temu Zbigniewa Stonogę aresztowano i oskarżono go aż 114 razy, ale potem go uniewinniono z każdego zarzutu. Czy to możliwe w państwie aspirującym do nazywanie się państwem Europejskim? O co tu chodzi? Czy wszystkie sytuacje jakie go spotkały to tylko przypadek? Zbigniew Stonoga odpowiada wprost.

– Trudno to wprost powiedzieć, tyle się wydarzyło… W lipcu 2002 roku zostałem umocowany do windykacji dłużników KFI Colloseum, byłem przekonany, że materiał źródłowy jaki miałem później otrzymać będzie wskazywał, że ktoś coś kupił, nie zapłacił…
Tymczasem okazało się, że Józef Jędruch szef Colloseum rozdawał po prostu pieniądze polskim politykom z tytułem prawnym, zaliczka, zadatek czy przedpłata.
Zgodnie z pełnomocnictwem mogłem udzielić 30% zniżki dla tych, którzy chcieli dobrowolnie bez postępowania sądowego oddać pieniądze. Tak też się stało zwindykowałem znane osoby, które oddały mi 70% tego co otrzymały od Jędrucha – opowiada Zbigniew Stonoga.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w roku 2003 Stonga wyjeżdża z Polski do RFN gdzie wykonuje zlecenie poselskie. Dodajmy zresztą, że zarejestrowane u Konsula Generalnego RFN w Polsce. Wyjeżdżając z Polski nie był on osobą wobec której wydano postanowienie o przestawieniu zarzutów prokuratorskich Co więcej Wszyscy wiedzieli gdzie Zbigniew Stonoga przebywa. Jednak jak wspomina – Mój dzielnicowy odsyłał do prokuratur informację, że się ukrywam przed wymiarem sprawiedliwości i nie przebywam w miejscu zamieszkania. Wydawano więc kolejne listy gończe – łącznie 89 – mówi.

Okazuje się, że w więzieniu przewożono go aż 63 razy i 203 dni w okresie trzech lata spędził w samochodzie transportowym typu Star będąc przerzucanym po wielu zakładach karnych w Polsce – Kiedy śledztwa umorzono, wyszła sprawa potrzeby skazania mnie i tak się stało. Skazano mnie na 3,5 roku więzienia za niespłacony w tym czasie pobytu debet 19.900 zł, a w wyroku uznano mnie za recydywistę mimo iż nigdy wcześniej karany nie byłem – wspomina z goryczą Stonoga – Następnie Prokurator Generalny wniósł kasację na moją korzyść a 25.07.2006 r. Sąd Najwyższy w sprawie IIKK 86/06 uchylił wyrok skazujący mnie zarzucając sądom obu instancji rażące naruszenie prawa. Sęk jednak w tym, że Sąd Najwyższy jako konstytucyjny organ stojący na straży demokratycznego Państwa prawa nie wydał przez 4 kolejne miesiące nakazu zwolnienia mnie z aresztu i tego właśnie dotyczy wszczęte ostatnio śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia mnie wolności ze szczególnym udręczeniem jakiego zdaniem prokuratury dopuścili się sędziowie SN – dodaje cicho.

Kto w takim razie to robił i z jakiego powodu? – Kto mi to zrobił i dlaczego? Uważam, że profilaktycznie ktoś wyszedł z założenia, że skoro Stonoga był najbliższym współpracownikiem wicepremiera Andrzeja Leppera i zdecyduje się ujawnić odcinki zrealizowanych czeków gotówkowych znanych polityków, czy też ludzi służb specjalnych, może dojść do potężnego politycznego trzęsienia ziemi… – zastanawia się głośno Stonoga – A tak jeśli Stonoga będzie multi przestępcą, mitomanem, to kto i w co mu uwierzy… – dodaje bohater poniższego filmu.

YT: ThePorfirog, Zbigniew Stonoga-Sejmowe Więzienie

Zbigniew Stonoga pytany o zgodę na publikację tego filmu na portalu Pressmix poprosił o dopisanie – „niech pamiętają, że w życiu nie ma, nie zapłaconych rachunków. Przyjdzie jeszcze taki czas gdy moi oprawcy je zapłacą i to bez mego udziału”.

Komentarze

komentarze